Pracowity rok lekkoatlety AZS. Leci do RPA, potem na Cypr

- Jak co roku odpuściłem zawody halowe, dlatego nie było mnie na mistrzostwach Polski w Spale - mówi Kacper Kozłowski, sprinter AZS UWM Olsztyn, który w środę wylatuje na zgrupowanie do ciepłych krajów
W miniony weekend odbyły się lekkoatletyczne halowe mistrzostwa kraju. W Spale znakomicie zaprezentował się Karol Zalewski z AZS UWM, który wywalczył srebrny medal w biegu na dystansie 200 m (21.19 s). Tym samym niespełna 20-letni sprinter wyrównał swój rekord życiowy i przegrał zaledwie o osiem setnych z bardziej doświadczonym Kamilem Kryńskim.

W zawodach próżno było jednak szukać Kacpra Kozłowskiego, najbardziej utytułowanego biegacza z Warmii i Mazur. Olimpijczyk z Pekinu oraz Londynu ciężko trenował na obozie w Szczyrku i solidnie przygotowuje się do sezonu.

Rozmowa z Kacprem Kozłowskim

Maciej Nowocień: Co słychać u najlepszego olsztyńskiego lekkoatlety?

Kacper Kozłowski, zawodnik AZS UWM: W środę wyjeżdżam na trzytygodniowy obóz przygotowawczy do Republiki Południowej Afryki. W ostatnim czasie trenowałem w Szczyrku, więc nie narzekam na nudę.

Nie był pan na halowych mistrzostwach Polski w Spale. Dlaczego?

- Jak co roku odpuszczam sobie zawody halowe. To nie dla mnie. Bieganie po hali znacznie obciąża stawy, biodra i dlatego nigdy nie startowałem pod dachem. W tym roku również się nie skusiłem.

Jak będą wyglądały u pana najbliższe miesiące?

- Po powrocie z RPA i po siedmiu dniach odpoczynku znów wylatuję trenować, tym razem do Hiszpanii. Następnie będę miał tydzień wolnego i kolejny wylot, na Cypr. Tam będziemy ćwiczyć dwa lub trzy tygodnie. W końcu przyjdzie czas na pierwszy start i najprawdopodobniej będą to Akademickie Mistrzostwa Polski w Łodzi, które odbędą się 18 maja. Mam bardzo mało czasu dla siebie, ale niestety taki jest los sportowca.

Rozmawiał Maciej Nowocień