Pech Roberta Kubica. Rajd Polski kończy na trzech kołach

- Warunki są bardzo trudne, najtrudniejszy odcinek przed nami - mówił Kubica przed ostatnim sobotnim oesem ?Mrągowo". Kilka kilometrów przed metą urwał koło i do mety toczył się na trzech. Na dobre miejsce w rajdzie nie ma już szans. Prowadzi Francuz Bryan Bouffier.
- To był piątkowy zakręt. Trafiłem na kamień podczas cięcia. Zobaczymy co da się z tym zrobić. Szkoda. To była szybka partia. Po uderzeniu myślałem, że to przebita opona, ale to było coś innego - powiedział Kubica na mecie odcinka "Mrągowo". Do końca odcinka Kubica jechał na trzech kołach, oczywiście już znacznie wolniej. Dogonił go startujący dwie minuty po nim Krzysztof Hołowczyc, który na wąskiej drodze nie miał jak wyprzedzić uszkodzonego citroena i przez pewien fragment trasy jechał za nim.

Kubica dojechał do mety ze stratą 3 minut i 31 sekund. Na dobry wynik w rajdzie nie ma szans. Będzie mógł wystartować w niedzielę dzięki systemowi Super Rally, ale nie wiadomo czy zespół zdecyduje się na to rozwiązanie.

Kubica od początku rajdu zwraca uwagę trudne warunki. - Jest wiele kolein. Przyczepność zmienia się z zakrętu na zakręt. Startując tutaj pierwszy raz, mam mało wiadomości co do przyczepności i rodzaju nawierzchni i tego, jak ona się zmienia. Jak są koleiny, to z ograniczeniami mojej ręki zadanie robi się bardzo trudne. Tak naprawdę nie wiem, co zrobię - mówił po pierwszej pętli.

Odcinek Mrągowo był najdłuższą i najtrudniejszą próbą pierwszego dnia rajdu. Już po pierwszej pętli kierowcy zastanawiali się jak będzie wyglądała rozjeżdżona trasa na drugim przejeździe. - Wyjdą kamienie, można będzie złapać kapcia, wszystko może się zdarzyć - mówił nam olsztynian Zbigniew Staniszewski, doświadczony na Mazurach kierowca. Nie pomylił się. Poza Kubicą na "Mrągowie" wyleciał też Estończyk Martin Kangur, który zameldował się na mecie bez zderzaka.

Po odpadnięciu Kubicy i wygraniu odcinka awansował na drugie miejsce w rajdzie i przy okazji zapewnił sobie czwarte z rzędu mistrzostwo Polski, dzięki punktom za pierwszy etap rajdu.

Od pierwszego odcinka prowadzi Bryan Bouffier, z przewagą 17 sekund nad Kajetanowiczem. W niedzielę sześć kolejnych odcinków specjalnych.





Więcej o sporcie z Warmii i Mazur czytaj na olsztyn.sport.pl.