Skrzydłowa KKS: Po nas wszystkiego można się spodziewać

- Nie jest to jeszcze czas, by myśleć o awansie, ale uważam, że stać nas na miejsce w czołowej czwórce - mówi Joanna Markiewicz, koszykarka KKS. Olsztynianki bój w I lidze rozpoczną w niedzielę od meczu z Basketem 25 Bydgoszcz.
Na inaugurację zmagań olsztyński KKS zmierzy się przed własną publicznością ze spadkowiczem z ekstraklasy. Początek spotkania z Basket 25 Bydgoszcz w niedzielę o godz. 14 (hala OSiR, ul. Głowackiego 27).

Rozmowa z Joanną Markiewicz

Waldemar Bargiel: Trener KKS Tomasz Sztąberski twierdzi, że w tym sezonie będziecie walczyły o czołową ósemkę ligi.

Joanna Markiewicz, koszykarka KKS Olsztyn: Z kolei ja uważam, że stać nas na zajęcie miejsca nawet w czwórce. Mamy zamiar być jednym z mocnych średniaków na zapleczu ekstraklasy. Nie jest to jeszcze czas, by myśleć o awansie, ponieważ nasz niedawny sponsor [firma Apteki Arnika - red.] zakończył z nami współpracę. Obecnie finansuje nas Urząd Marszałkowski i Urząd Miasta Olsztyn, który przeznaczył na rozwój koszykówki 50 tys. zł. Niestety, to suma, którą trzeba podzielić pomiędzy wszystkie grupy wiekowe w naszym klubie.

Która z was w nadchodzących rozgrywkach ma szansę wyrosnąć na liderkę zespołu?

- Wszystkie koszykarki w naszej ekipie bardzo dobrze dopełniają się nawzajem. To duża zaleta, ponieważ przeciwniczki nigdy nie wiedzą, której z nas pilnować najbardziej, by zneutralizować całą drużynę. Po każdej z olsztyńskich zawodniczek można spodziewać się wszystkiego.

W jaki sposób doświadczenie zdobyte przez panią na tegorocznej Uniwersjadzie w Kazaniu (Polki zajęły 11. miejsce) teraz może okazać się pomocne w KKS?

- Zdobytymi umiejętnościami staram się dzielić z koleżankami. Bardzo często podpowiadam im, jak powinny zachować się na boisku w ataku bądź w obronie. Cieszę się, że dzięki wyjazdom z reprezentacją Polski na takie imprezy mogę rozwijać się jako koszykarka.

Na początek gracie z Basketem 25 Bydgoszcz. W lidze będziecie musiały jednak zmierzyć z jeszcze bardziej wymagającymi rywalkami.

- Dwaj główni faworyci do awansu to moim zdaniem AZS Lublin oraz MKK Siedlce. Pierwsza z tych ekip ściągnęła bardzo dużo utalentowanych koszykarek, a druga dysponuje dużą ilością pieniędzy na ewentualne wzmocnienia. Dobrze rozwija się także AZS UW Warszawa. Niedawno przeszła do nich Marzena Marciniak [z Lotosu Gdynia - red.], która występuje przecież w kadrze Polski.

Rozmawiał Waldemar Bargiel

Więcej o sporcie z Warmii i Mazur czytaj na olsztyn.sport.pl.