Kapitan Warmii Traveland: Dla nas awans jest nierealny

- Powodem porażki z Wybrzeżem Gdańsk na pewno nie był nasz brak umiejętności - mówi Jacek Zyśk, kapitan i rozgrywający piłkarzy ręcznych Warmii Traveland Olsztyn.
Szczypiorniści ze stolicy Warmii i Mazur we własnej hali musieli uznać wyższość zawodników Wybrzeża Gdańsk (23:37). To jednak żadna ujma, ponieważ przegrali z aktualnym liderem I ligi i kandydatem do awansu.

Rozmowa z Jackiem Zyśkiem

Waldemar Bargiel: Nieudany mecz z Wybrzeżem został przez was przeanalizowany?

Jacek Zyśk, kapitan i rozgrywający Warmii Traveland Olsztyn: Przed startem ligi analizowaliśmy możliwości poszczególnych drużyn i wiedzieliśmy, z kim mamy szansę na najwięcej punktów, a z kim możemy je stracić. Gdańszczanie należą bez wątpienia do grupy najtrudniejszych rywali, ponieważ grają zarówno efektownie, jak i efektywnie. Mają bardzo dobrych trenerów i ich zwycięstwa nad nami można było się spodziewać.

Jakich błędów popełnialiście najwięcej w starciu z gdańszczanami?

- Nie poradziliśmy sobie ani w ataku, ani w obronie. Nie wynikało to w żadnym stopniu z naszego braku umiejętności, lecz z bardzo wysokiego poziomu gry narzuconego przez gości. W ofensywie było nam ciężko zdobyć bramkę, a duży udział miał w tym nasz były bramkarz, Sebastian Sokołowski, który znał już nasze ulubione rzuty. Z kolei w naszych poczynaniach defensywnych brakowało precyzji i tworzyły się luki, przez które rywale mogli swobodnie przechodzić.

Na samym początku spotkania straciliście kilka bramek z rzędu...

- Kibice mogli pomyśleć, że już wtedy straciliśmy wiarę w wygraną, lecz nie było to prawdą. Gdy Wybrzeże nam odskoczyło, zrozumieliśmy, że będzie to niezwykle trudny mecz. Walczyliśmy do końca, ale mimo szczerych chęci nie potrafiliśmy odrobić strat.

Którzy ligowi rywale w tym sezonie mogą wam sprawić równie wiele trudności?

- Każdy zespół w stawce ma różne cele. Warmia Traveland boryka się, niestety, z problemami finansowymi i wiąże się to z tym, że walka o awans jest w naszym przypadku nierealna. Chcemy poukładać pewne sprawy wewnątrz klubu i spokojnie zapewnić sobie utrzymanie. Bez wątpienia niełatwe będzie odniesienie zwycięstwa nad Nielbą Wągrowiec. To jeden z faworytów do awansu do Superligi i przedstawiciele tej ekipy wcale się z tym nie kryją. Trzeba być świadomym tego, że jeśli dana drużyna dysponuje dużym budżetem, to jej możliwości sportowe także rosną w szybkim tempie.

Teraz czeka was wyjazdowy pojedynek z Wolsztyniakiem Wolsztyn.

- Może się tylko wydawać, że będzie to łatwiejszy mecz od tego z Wybrzeżem Gdańsk. Wolsztyniak już od kilku dobrych lat występuje na boiskach I ligi i swoją siłę buduje na stałości składu. Dzięki temu ich drużyna tworzy zgrany kolektyw. Powiedziałbym nawet, że do konfrontacji z nami przystąpią w roli faworytów. W ubiegłym sezonie zdołaliśmy pokonać ich zarówno u siebie, jak i na wyjeździe. Będziemy do tego dążyć również teraz, ponieważ przydałoby się zatrzeć złe wrażenie po ostatnim występie.

Rozmawiał Waldemar Bargiel

Więcej o sporcie z Warmii i Mazur czytaj na olsztyn.sport.pl.