Rewolucja w KSW. Walki nie będą już takie same

Właściciele KSW, najbardziej znanej polskiej federacji mieszanych sztuk walki, mają pomysł na to, jak dalej rozwijać swoją markę. Ring ma zastąpić klatka, która znana jest większości kibiców MMA na całym świecie. - Polskie społeczeństwo jest już w stanie zaakceptować tę zmianę - uważa Martin Lewandowski, współzałożyciel KSW.
- Na razie rozmawiamy z podwykonawcami - dodaje Lewandowski. - Musimy ściągnąć całą konstrukcję i wypróbować różne warianty. Klatka zostanie wyprodukowana specjalnie dla nas. Zastanawiamy się jeszcze nad jej kształtem. Będzie ona sześciokątna, ośmiokątna albo okrągła. Może udałoby się ją wprowadzić już od gali marcowej [KSW 26, 22 marca 2014 r.], ale zdecydowaliśmy się jeszcze z tym poczekać. Efekty ukończonego projektu fani będą mogli zobaczyć najprawdopodobniej na przełomie maja i czerwca.

Koszt klatki wraz z całym wyposażeniem będzie wahać się w granicach 100-150 tys. zł. - Mamy zamiar trochę odświeżyć obraz naszych gal - podkreśla Martin Lewandowski. - Moim zdaniem polskie społeczeństwo jest już w stanie zaakceptować taką zmianę. Jeszcze kilka lat temu walki w klatce wywoływały bardzo negatywne skojarzenia. I tak będziemy jeszcze analizowali, jak taki obiekt oświetlić oraz jak mają być ustawieni kamerzyści, by transmisja była jak najlepszej jakości. Jeśli już bierzemy się do wprowadzenia czegoś nowego, to nie chcemy się potem za to wstydzić.

Współwłaściciel KSW wyklucza możliwość, by podczas gali kilka pojedynków było przeprowadzanych na ringu, a kilka w klatce. - Nie będziemy ustawiać klatki i ringu obok siebie - zaznacza Lewandowski. - Chcemy być konsekwentni. Gala będzie odbywać się na ringu albo w klatce.

Szefowie KSW przyznają więc, że od czasu do czasu mogą zorganizować gale w ringu.

Niedawno na gali KSW 25 (7 grudnia we Wrocławiu) Mamed Chalidow, utytułowany zawodnik Arrachionu Olsztyn, pokonał przez duszenie trójkątne Japończyka Ryutę Sakuraya. Polski mistrz MMA ujawnił, że składał także propozycję walki Yushinowi Okamiemu (ten Japończyk przez siedem lat walczył dla najbardziej prestiżowej federacji MMA - Ultimate Fighting Championship), który jej jednak nie przyjął, ponieważ stwierdził, że woli bić się w klatce. - Kto wie, może Okami jeszcze przemyśli swoją decyzję - wyjaśnia Martin Lewandowski. - Co więcej, chęć walki w klatce deklaruje także Paul Daley, z którym mógłby zmierzyć się Aslambek Saidov.

Więcej o sporcie z Warmii i Mazur czytaj na olsztyn.sport.pl.

Czy podobają Ci się walki w klatce?