Sport.pl

Hołowczyc dogoni czołówkę Rajdu Dakar? Trudne zadanie

- Od początku do końca jechaliśmy dziś szybko, pewnie i równo, a samochód spisywał się świetnie - napisał na swoim profilu facebookowym Krzysztof Hołowczyc. Podobnie jak dzień wcześniej, olsztynianin zajął wysokie, piąte miejsce.
- W zasadzie rzec można: etap bez historii, nikogo nie wyprzedziliśmy, nikt nas nie wyprzedził - słowa napisane przez popularnego Hołka doskonale opisują to, co działo się na trasie z Salty do Calamy. Mimo że etap prowadził przez największe solnisko świata - Salar de Uyuni - to kierowcy do pokonania mieli niezbyt wymagający odcinek specjalny. To bowiem jeden z najbardziej płaskich obszarów na świecie, a załogi miały do pokonania górskie przełęcze i techniczne zakręty.

Z takimi przeszkodami najlepiej poradził sobie Nasser Al-Attiyah (2:32.57). Mimo to Katarczyk nie zdołał nadrobić zbyt wielu minut do ścisłej czołówki, bo przypomnijmy, że na wcześniejszym, szóstym etapie został ukarany aż 60-minutową karą.

W poniedziałek zaledwie minutę za nim na mecie uplasował się Stephane Peterhansel, który z kolei odrobił prawie dziesięć minut do aktualnego lidera Rajdu Dakar Naniego Romy (był szósty).

Bardzo dobry wynik osiągnął również popularny Hołek, który drugi raz z rzędu zameldował się na piątym miejscu. Do Al-Attiyaha stracił tylko 7 minut i 49 sekund. - Od początku do końca jechaliśmy dziś szybko, pewnie i równo, a samochód spisywał się świetnie - napisał na facebookowym profilu Krzysztof Hołowczyc. - W rajdowym peletonie wróciliśmy na swoje miejsce i przy stratach, jakie ponieśliśmy na początkowych etapach, trzeba sobie jasno powiedzieć, że bardzo trudno będzie je odrobić.

Dobra jazda pozwoliła Polakowi awansować o jedną pozycję w klasyfikacji generalnej kosztem swojego rodaka, Marka Dąbrowskiego. Teraz Hołowczyc jest siódmy, ale do przewodzącego stawce Naniego Romy wciąż traci dwie i pół godziny.

Dakar wkracza w decydującą fazę i każdy z kierowców wie, że jeszcze wszystko jest możliwe. Rajdowców czekają dwa mordercze odcinki specjalne przez pełną niebezpieczeństw pustynię Atacame na chilijskiej ziemi.

Nieoficjalna klasyfikacja samochodów ósmym etapie Salta - Calama (OS 302 km):

1. Nasser Al-Attiyah (Katar), Lucas Cruz (Hiszpania) Mini 2:32.57

2. Stephane Peterhansel, Jean Paul Cottret (Francja) Mini strata 1.12

3. Carlos Sainz (Hiszpania), Timo Gottschalk (Niemcy) SMG 2.36

5. Krzysztof Hołowczyc (Polska), Konstantyn Żylcow (Rosja) Mini 7.49

12. Martin Kaczmarski (Polska), Filipe Palmeiro (Portugalia) Mini 18.33

16. Adam Małysz, Rafał Marton (Polska) Toyota 19.48

25. Marek Dąbrowski, Jacek Czachor (Polska) Toyota 25.40

Nieoficjalna klasyfikacja generalna po ośmiu etapach:

1. Nani Roma (Hiszpania), Michel Perin (Francja) Mini 29:46.08

2. Stephane Peterhansel, Jean Paul Cottret (Francja) Mini strata 23.46

3. Giniel de Villiers (RPA), Dirk von Zitzewitz (Niemcy) Toyota 48.25

7. Krzysztof Hołowczyc (Polska), Konstantyn Żylcow (Rosja) Mini 2:29.22

8. Marek Dąbrowski, Jacek Czachor (Polska) Toyota 2:47.08

10. Adam Małysz, Rafał Marton (Polska) Toyota 3:27.35

14. Martin Kaczmarski (Polska), Filipe Palmeiro (Portugalia) Mini 4:15.33.

Więcej o sportowcach z Warmii i Mazur czytaj na olsztyn.sport.pl.

Więcej o: