Startuje 17. Rajd Warmiński. Kierowcy nawet z Dubaju

Nie tylko Krzysztofa Hołowczyca czy Zbigniewa Staniszewskiego, ale także kierowców z Dubaju i Hiszpanii będzie można zobaczyć na starcie 17. Rajdu Warmińskiego. To przedsmak tego, co za tydzień na Mazurach czeka fanów sportów motorowych.
Piątkowo-sobotnia rywalizacja będzie drugą po Rajdzie Nowomiejskim rundą tzw. Szuter Cup. Dla wielu uczestników będzie także generalnym sprawdzianem formy przed imprezą numer jeden - 71. Rajdem Polski. W tym roku zawody te będą zaliczane do Rajdowych Mistrzostw Świata i po raz pierwszy odbędą się jednocześnie na trasach pod Mikołajkami oraz na Litwie.

Nic więc dziwnego, że udział w poprzedzającym je Rajdzie Warmińskim, wszyscy traktują bardzo poważnie. - Chcę solidnie przetestować mojego forda fiestę WRC, którym mam zamiar pojechać w Rajdzie Polski - mówi popularny "Hołek". - Cieszę się, że do przejechania będę miał aż 11 odcinków specjalnych. Drogi szutrowe w okolicach Olsztyna są trochę inne niż te pod Mikołajkami, ale i tak znam je całkiem dobrze. Będę wiedział, na których fragmentach mogę pozwolić sobie na szybką i agresywną jazdę.

Zdaniem Krzysztofa Hołowczyca najbliższe zmagania, wcale nie będą należały do łatwych. - Szutry Rajdu Warmińskiego w różnych miejscach mają zupełnie inną przyczepność - podkreśla kierowca z Olsztyna. - Z tego względu uczestnicy będą musieli wykazać się niemałymi umiejętnościami technicznymi. W poprzedniej edycji startowałem jedynie w prologu, ale teraz biorę udział w całym rajdzie. Mam zamiar ścigać się dla kibiców, tak by mieli okazję zobaczyć ciekawą walkę.

Olsztynianin, który w ostatnich latach skoncentrował się na rajdach terenowych typu cross-country oraz startach w Dakarze, zdaje sobie sprawę, że największe wyzwanie czeka go za tydzień, w Rajdzie Polski (26-29 czerwca). - Mam nadzieję, że szybko opanuję specyfikę jazdy moim fordem - podkreśla Hołowczyc. - Załogi zespołów fabrycznych na pewno są już w okolicach Mikołajek, a ich kierowcy trenują na tamtejszych trasach. To zawodnicy, którzy podczas cyklu mistrzostw świata praktycznie nie wysiadają ze swoich aut. Nie ma się co dziwić, że osiągają szczyt formy. Ja przejechałem jedynie 100 kilometrów testowych, dlatego start w Rajdzie Warmińskim traktuję jako powrót do korzeni.

Zanim jednak załogi wyruszą na szutrowe odcinki pod Olsztynem, dzień wcześniej, już w piątek na stadionie przy alei Piłsudskiego odbędzie się tradycyjny prolog (godz. 17.30).

Widowiskowego ścigania się po asfaltowej bieżni nie mógł sobie odpuścić inny rajdowiec z Olsztyna Zbigniew Staniszewski. - Bardzo podoba mi się ten pomysł, ponieważ w takich warunkach można bez patrzenia na stoper ocenić, kto jest szybszy - mówi kierowca, który wystartuje peugeotem S2000. - Kiedy w poprzednich latach wjeżdżałem na stadion, to mimo że na głowie miałem kask i siedziałem w głośnym rajdowym aucie, słyszałem aplauz publiczności. W takich warunkach nie sposób jest jechać zachowawczo. Nie ma rady, trzeba pokazać się z jak najlepszej strony.

Staniszewski nie ukrywa, że Rajd Warmiński traktuje jako poligon przed ważną bitwą. - To najlepsze z możliwych przygotowanie przed Rajdem Polski - wyjaśnia olsztynianin. - Trasy, które będziemy musieli pokonać, są niesamowicie kręte. Można wręcz powiedzieć, że w wielu miejscach mamy zakręt przy zakręcie. W takich sytuacjach trzeba szybko myśleć, co zrobić, żeby nie wypaść z drogi.

I dodaje: - W ciągu jednego dnia pokonamy łącznie aż 55 kilometrów. To porównywalna ilość do dystansu, jaki codziennie będziemy przejeżdżać podczas Rajdu Polski.

Podobnie jak Hołowczyc, także i on będzie testował możliwości swojego nowego auta. - W poprzedni weekend startowałem nim w Rajdzie Nowomiejskim - tłumaczy Staniszewski. - Jestem zadowolony, bo samochód spisał się doskonale i udało mi się pokonać trasę w dobrym tempie. To auto funkcjonuje jak szwajcarski zegarek i trzyma się trasy tak, jakby było do niej przyklejone.

Jak przyznaje Zbigniew Staniszewski, podczas Rajdu Warmińskiego będzie bacznie śledził czasy uzyskiwane przez Krzysztofa Hołowczyca. - Szkoda tylko, że "Hołek" pojedzie samochodem, który jest dużo szybszy od mojego - zauważa. - Przewiduję, że odjedzie mi i ciężko będzie nawiązać z nim jakąkolwiek walkę. Mimo to jego wyniki mam zamiar przyjąć za punkt odniesienia, bo to pozwoli mi ocenić, czy jadę dobrym tempem.

W rozpoczynających się zawodach nie zabraknie także reprezentantów z innych krajów. Na liście zgłoszeń jest kierowca ze Zjednoczonych Emiratów Arabskich Al Ketbi Rashid, który pojedzie fordem fiestą R5, a także Hiszpan Jose Antonio Suarez w fordzie fiesta R2. Co więcej, organizatorzy nie wykluczają, że w ostatniej chwili zgłosi się również Włoch.

Bilety na prolog rajdu będzie można kupić na godzinę przed jego rozpoczęciem, na stoiskach przy stadionie. Dzieci do 6. roku życia pod opieką rodziców będą mogły wejść nieodpłatnie. Pozostałe osoby zapłacą po 10 zł.

Harmonogram 17. Rajdu Warmińskiego

- piątek: prolog na stadionie OSiR przy al. Piłsudskiego (godz. 17.30); - sobota: OS1 Godki 5,5 km (8.33), OS2 Nowe Kawkowo 5 km (9.01), OS3 Jankowo 4,3 km (9.49), OS4 Godki 5,5 km (11.27), OS5 Nowe Kawkowo 5 km (11.55), OS6 Jankowo 4,3 km (12.38), OS7 Godki 5,5 km (14.16), OS8 Nowe Kawkowo 5 km (14.44), OS9 Jankowo 4,3 km (15.27), OS10 Godki 5,5 km (17.05), OS11 Nowe Kawkowo 5 km (17.45), meta - Olsztyn, Stare Miasto (18.18).

Więcej o sporcie z Warmii i Mazur czytaj na olsztyn.sport.pl.