Sport.pl

Pasja do futbolu amerykańskiego równa się sukces

Na co dzień trener juniorów w klubie Olsztyn Lakers, a od soboty jako zawodnik, także mistrz Polski w futbolu amerykańskim. Rafał Zapadka razem z drużyną Seahawks Gdynia odniósł swój największy sukces w karierze.
Osiągnięcie olsztynianina zasługuje na uznanie, tym bardziej że łączy on obowiązki olsztyńskiego szkoleniowca z rolą zawodnika w trójmiejskim klubie. - Jeśli jeszcze dodać do tego pracę zawodową, to nie mogę narzekać na nudę - mówi z uśmiechem Rafał Zapadka, świeżo upieczony mistrz kraju w dyscyplinie rodem z USA. - W tym wszystkim bardzo wspiera mnie żona oraz dwójka moich dzieci. Często bywa tak, że najwięcej czasu muszę poświęcać na dojazdy. Zdarzało się, że wracałem z Gdyni o godz. 2 w nocy, a kolejny dzień rozpoczynałem od pobudki o 6 rano.

Poświęcenie jednak się opłaciło. 2 sierpnia razem z zespołem Seahawks występującym w polskiej ekstraklasie w wielkim finale pokonał ekipę Panthers Wrocław 42:31. - W tym meczu grałem w linii ofensywnej - mówi dla olsztyn.sport.pl Rafał Zapadka. - Ta wygrana jest moim największym sukcesem w dotychczasowej karierze sportowej. Trenuję w Seahawks od dwóch lat i muszę dojeżdżać do Gdyni trzy razy w tygodniu.

We wspomnianej Toplidze na co dzień rywalizuje wyłącznie sześć najsilniejszych drużyn. - W sezonie zasadniczym gramy standardowym systemem każdy z każdym - wyjaśnia olsztynianin. - Do półfinałów przechodzą zespoły z miejsc 1-4. Pierwszy gra z czwartym, a drugi z trzecim. My na tym etapie pokonaliśmy Warsaw Eagles i w ten sposób awansowaliśmy do finału.

Kiedy okazało się, że w spotkaniu, którego stawką będzie złoto mistrzostw Polski, ich rywalami będą Pantery z Wrocławia, wszyscy spodziewali się ciężkiej przeprawy. - W pierwszej kolejce tego sezonu pokonaliśmy ich na własnym stadionie, ale w przedostatniej serii spotkań we Wrocławiu byli już od nas lepsi - przypomina trener Olsztyn Lakers. - Wiedzieliśmy, że to mocni zawodnicy i będziemy musieli zagrać wzorowo w defensywie. I rzeczywiście tak było, bo pierwsza kwarta finału zakończyła się wynikiem 0:0. Z kolei po drugiej prowadziliśmy już 7:6. O losach zwycięstwa przesądziła trzecia odsłona, którą wygraliśmy 21:6. W całym meczu zdobyliśmy łącznie 42 punkty, podczas gdy nasi przeciwnicy 31.

Mistrzostwo zdobyte przez Rafała Zapadkę było dużym przeżyciem także dla jego młodych podopiecznych z klubu Olsztyn Lakers. Spotkanie finałowe mieli bowiem okazję zobaczyć na żywo z perspektywy trybun. - Na stadionie Arki Gdynia dopingowało mnie 15 moich zawodników. Co ciekawe, byli w Trójmieście już tydzień przed finałem Topligi - podkreśla Zapadka. - Zajmowali się tam roznoszeniem ulotek reklamowych Red Bull Air Race, a dzięki temu zarobili pieniądze na bilety na mecz.

Wiele osób z pewnością się zastanawia, czy futbol amerykański jest w Polsce dyscypliną popularną i jak do nas trafił. - Wszystko to zawdzięczamy dobrej pracy krajowego związku oraz poszczególnych klubów - zaznacza Zapadka. - W 2006 roku działały u nas zaledwie cztery takie drużyny. Od tamtej pory powstało ich aż 70. To wszystko dzięki naszej wielkiej pasji do tego sportu i entuzjazmowi, którego nam nie brakuje. Dobrze też, że władze Topligi wymagają od klubów budowania zaplecza juniorskiego. Dzięki temu wiadomo, że futbol amerykański nie zniknie ze sportowej mapy Polski.

Mimo że Topliga to już profesjonalne rozgrywki znane w całym kraju, to na razie o utrzymaniu się z zarobionych w ten sposób pieniędzy nie ma mowy. - Póki co jesteśmy na etapie dokładania do naszych zainteresowań - mówi Rafał Zapadka. - W rozgrywkach jest nieco lepiej, bo kluby zapewniają nam noclegi na meczach wyjazdowych, pomoc medyczną oraz komplety strojów. Dla drużyn z niższych lig już samo zakupienie sprzętu potrzebnego do uprawiania tej dyscypliny jest poważnym problemem.

Futbol amerykański dla każdego

W Olsztyn Lakers może trenować praktycznie każdy. Wystarczy przyjść na zajęcia o umówionej porze i zabrać ze sobą dres, ochraniacz na szczękę oraz korki. Treningi seniorów: poniedziałki i środy o godz. 20 (boisko OSW przy ul. Bydgoskiej). Zajęcia juniorów: niedziele godz. 17-19 (sala gimnastyczna LO VI przy ul. Pstrowskiego 5), czwartki godz. 17.30-19 (Orlik SP 22 przy ul. Żołnierskiej).

Więcej o sporcie z Warmii i Mazur czytaj na olsztyn.sport.pl.