Dakar 2015. Hołek: Modliłem się, żeby dojechać do mety

Po dwóch dniach 37. edycji Rajdu Dakar olsztyński kierowca utrzymuje się w czołówce. Dzięki dobrej jeździe podczas drugiego etapu zmagań wskoczył w klasyfikacji generalnej na czwarte miejsce.
Rajdowiec z Warmii i Mazur ukończył poniedziałkowy etap z czwartym czasem. To duży sukces, zwłaszcza że tego dnia załogi rywalizowały na odcinku specjalnym z Villa Carlos Paz do San Juan, który liczył aż 518 kilometrów. - To był jeden z najdłuższych i najcięższych etapów, jakie przejechałem na Dakarze - napisał na swoim facebookowym fanpage'u Krzysztof Hołowczyc. - Najgorsze było ostatnie 40 kilometrów, czyli pasmo krótkich i stromych wydm. Tak mnie zmuliło, że kilka razy musiałem się zatrzymać, uchylać drzwi - wiecie po co...

Najszybciej na metę dojechał zwycięzca Dakaru z 2011 roku, czyli Nasser Al-Attiyah. Przypomnijmy, że Katarczyk wygrał również niedzielny etap (z Buenos Aires do Villa Carlos Paz), ale otrzymał wówczas dwuminutową karę za przekroczenie prędkości podczas przejazdu przez strefę, w której obowiązywało ograniczenie.

W poniedziałek drugie miejsce zajął reprezentant RPA Giniel de Villiers, który na pokonanie trasy potrzebował o osiem i pół minuty więcej niż Al-Attiyah. Z kolei jako trzeci finiszował Holender Bernhard ten Brinke ze stratą 10.04 s. do lidera. Hołowczyc był gorszy od zwycięzcy o 11.12 s. - Myślałem, że ten odcinek w potwornym upale nigdy się nie skończy - podkreśla olsztynianin. - Miałem okropny ból głowy i modliłem się tylko, żeby jakoś dociągnąć do mety. Udało się, i to jest najważniejsze. Do tego mamy dobry wynik i mam nadzieję, że go jeszcze poprawimy.

Dzięki dobremu występowi olsztynianin awansował na czwartą pozycję w klasyfikacji generalnej. Do trzeciego ten Brinke traci tylko 46 sekund. We wtorek załogi wyjadą na trasę kolejnego etapu - z San Juan do Chilecito. Samochody będą miały do przejechania 542 km, z czego 284 w ramach odcinka specjalnego. - Świetnie dogadujemy się z Xavierem Panserim [pilot Hołowczyca - red.] - podsumowuje kierowca. - To jest teraz najważniejsze i optymistyczne.

Pozostałe etapy 37. Rajdu Dakar:

- 6.01 (3. etap) San Juan - Chilecito: samochody, ciężarówki: 542 km (284 OS), motocykle, quady 657 km (220 OS);

- 7.01 (4. etap) Chilecito - Copiapo: samochody, motocykle, quady 909 km (315 OS), ciężarówki 768 km (174 OS);

- 8.01 (5. etap) Copiapo - Antofagasta: wszyscy 697 km (458 OS);

- 9.01 (6. etap) Antofagasta - Iquique: samochody 647 km (255 OS), motocykle, quady 688 km (319 OS), ciężarówki 625 km (255 OS);

- 10.01 (7. etap) Iquique - Uyuni: samochody 717 km (321 OS) maraton, Iquique - Atakama: ciężarówki 436 km (335 OS) maraton;

- 11.01 (8. etap) Uyuni - Iquique: samochody 805 km (781 OS), Atakama - Iquique: ciężarówki 271 km (271 OS) Iquique - Uyuni: motocykle, quady 7.etap 717 km (321 OS) maraton;

- 12.01: Uyuni - Iquique 8.etap: motocykle, quady 805 km (781 OS);

- 13.01 (9. etap) Iquique - Calama: wszyscy 539 km (451 OS);

- 14.01 (10. etap) Calama - Salta: samochody, ciężarówki 860 km (359 OS), Calama - Cordillere des Andes: motocykle, quady 891 km (371 OS) maraton;

- 15.01 (11. etap) Salta - Termas Rio Hondo: samochody, ciężarówki 520 km (194 OS), Cordillere des Andes - Termas Rio Hondo: motocykle, quady 512 km (351 OS);

- 16.01 (12. etap) Termas Rio Hondo - Rosario: wszyscy 1024 km (298 OS);

- 17.01 (13. etap) Rosario - Buenos Aires: wszyscy 393 km (174 OS).

Więcej o sportowcach z Warmii i Mazur czytaj na olsztyn.sport.pl.