Sport.pl

Dakar 2015. Kierowca z Olsztyna blisko życiowego sukcesu

Przed ostatnim dniem tegorocznego Rajdu Dakar Krzysztof Hołowczyc utrzymuje się na trzeciej pozycji w generalce. Na metę piątkowego odcinka specjalnego dojechał z ósmym czasem. - W naszej sytuacji najważniejsza jest rozwaga - podkreśla kierowca z Warmii i Mazur.
Na piątkowej trasie z Termas Rio Hondo do Rosario (298 km) bezkonkurencyjny okazał się Argentyńczyk Orlando Terranova. Popularny Hołek dojechał na metę jako ósmy, tracąc do zwycięzcy 4.39 min. - Odcinek był raczej "etapem przyjaźni" niż prawdziwym ściganiem - pisze na swoim facebookowym fanpage'u Krzysztof Hołowczyc. - Nikt z faworytów nie ryzykował, wszyscy jechali wolniej niż zwykle. Trasa była bardzo fajna, taka rajdowa i gdyby nie to, że startowaliśmy z 16. pozycji i musieliśmy wyprzedzać w sporym kurzu wolniejsze załogi, to pewnie powalczyłbym o zwycięstwo etapowe.

W klasyfikacji generalnej prowadzi Katarczyk Nasser Al-Attiyah. Nad drugim Ginielem de Villiersem z RPA ma 35.39 min przewagi, a nad trzecim Hołowczycem 1:31.51 h. - W naszej sytuacji najważniejsza jest rozwaga i mówiąc po piłkarsku - szanowanie wyniku - podkreśla olsztynianin. - Jeśli uda nam się jutro [w sobotę - red.] bez przygód dotrzeć do Buenos, to zanosi się na wielkie święto polskiego motorsportu.

Polak może być pewny utrzymania swojej pozycji, jeśli tylko dojedzie do mety. Czwarty Erik van Loon traci do niego ok. półtorej godziny. - Byłoby to spełnienie moich marzeń w jubileuszowym, dziesiątym starcie w Dakarze - zaznacza rajdowiec z Warmii i Mazur. - Jednocześnie kibicuję gorąco Rafałowi Sonikowi, który jest o mały krok o zwycięstwa w kategorii quadów. Liczę, że szczęście nie opuści Polaków. Nas jeszcze tylko jeden etap dzieli od mety rajdu i upragnionego podium!

Ostatni etap 37. Rajdu Dakar:

- 17.01 (13. etap) Rosario - Buenos Aires: wszyscy 393 km (174 OS).

Więcej o sportowcach z Warmii i Mazur czytaj na olsztyn.sport.pl.

Więcej o: