Zgrzyt przed megaimprezą. Dowgiałło nie pomoże Olsztynowi

Tomasz Dowgiałło, główny organizator słynnych mistrzostw w piłce siatkowej w Starych Jabłonkach, miał w tym roku pomóc przygotować te zawody w Olsztynie, ale z tego zrezygnował. Kto kogo i dlaczego zostawił na lodzie?
Dowgiałło od miesięcy zabiegał, by siatkarski World Tour przenieść do Olsztyna. Nie był już w stanie dłużej finansować tego przedsięwzięcia, organizowanego od 2003 r. przy hotelu Anders w Starych Jabłonkach, kierowanym przez spółkę jego ojca. Zaledwie dwa tygodnie po tym, jak miasto ogłosiło, że znaną w świecie imprezę przejmie, a Dowgiałło pomoże przy jej organizacji w nowym miejscu, ten ostatni zrezygnował z udziału w przygotowaniach.

List do prezydenta

Poinformował o tym w liście otwartym, skierowanym do prezydenta Olsztyna Piotra Grzymowicza. - Mimo iż bardzo zależy mi na tej imprezie, a Państwu na moim zaangażowaniu w jej tworzeniu, z przykrością informuję, że podjąłem decyzję, iż nie będę uczestniczył przy jej organizacji - czytamy w nim. Twierdzi, że głównym powodem tej decyzji jest stanowisko Polskiego Związku Piłki Siatkowej. Dowgiałło nie chce współpracować z działaczami "w atmosferze oskarżeń i braku zaufania".

"Wyborczej Olsztyn" wyjaśnia: - Osoby z zarządu PZPS mają inny pomysł na organizację imprezy. Tydzień temu pojechałem do Warszawy, aby spróbować dojść z nimi do zgody. Byłem jednak traktowany jak wróg. Nie chciałbym pchać się tam, gdzie mnie nie chcą.

Nieporozumienia były od dość dawna

O tym, że między Dowgiałłą a działaczami dochodzi do spięć, było słychać od kilku tygodni. Nieoficjalnie dowiedzieliśmy się, że poszło o pieniądze. Związek miał uznać, że skoro to Olsztyn bierze na siebie organizację, nie potrzebuje pośrednika w osobie Dowgiałły i hotelowej firmy jego ojca. Kością niezgody była także funkcja, którą zaproponowano dotychczasowemu głównemu organizatorowi. Dowgiałło miał być tylko kierownikiem technicznym, podczas gdy zależało mu na stanowisku promotora imprezy, która jest bardziej prestiżowa.

Odejście Dowgiałły od razu rodzi kilka pytań. Przede wszystkim, co z pieniędzmi na turniej od sponsorów, których przyciągnął Dowgiałło? Na zorganizowanie imprezy potrzeba ok. 3,5 mln zł. Olsztyn ze swojego budżetu przeznaczył na ten cel milion, 500 tys. dorzucił marszałek województwa. Dowgiałło zapowiadał, że dołoży 2 mln. Teraz, jak się jednak dowiedzieliśmy, większość sponsorów od Dowgiałły odmówiła udziału w przedsięwzięciu. Pozostał jedynie SK Bank, dotychczasowy sponsor tytularny. Tyle że nawet on ma sporo zastrzeżeń. - Od samego początku byliśmy przeciwni przeniesieniu imprezy do Olsztyna - przyznaje Konrad Sawczuk, dyrektor biura marketingu i public relations SK Banku. - Nie odpowiada nam także termin [25-30 sierpnia - red.]. To ostatni weekend wakacji, a więc czas, w którym wieczory są zimne, a ludzie myślą o rozpoczęciu roku szkolnego. Dlatego na pewno zmniejszymy swój wkład finansowy w tę imprezę.

Sponsorów ma znaleźć PZPS

Z kilku ust usłyszeliśmy, że teraz to PZPS bardziej zaangażuje się w poszukiwania sponsorów, którzy wyłożą pieniądze na imprezę. Potwierdza to Paweł Papke, olsztynianin, który dopiero co został prezesem związku. - W piątek mam spotkanie z jednym z potencjalnych prywatnych partnerów, który jest zainteresowany promocją przy tak prestiżowym turnieju - zapowiada.

W trudnej sytuacji znalazło się miasto. Z dnia na dzień olsztyński ratusz musi sobie poradzić przy tej dużej imprezie bez pomocy doświadczonego organizatora. Na dodatek odejście Dowgiałły może wręcz wyglądać jak zaplanowana akcja z jego strony - najpierw przekonał Olsztyn do przejęcia ciężaru organizacji, a potem umył ręce. - To dla nas ogromne zaskoczenie - przyznaje Marta Bartoszewicz, rzeczniczka olsztyńskiego ratusza. - Nie spodziewaliśmy się takiego obrotu sprawy.

Tomasz Dowgiałło przekonuje, że nie planował swojego odejścia. - Wiem, że teraz miasto może mieć problemy, ale przekonywanie władz do organizacji turnieju, by potem z niego zrezygnować, nie było moim celem - mówi.

Ratusz liczy na pomoc PZPS. - Jesteśmy przekonani, że dotychczasowe doświadczenia związku, który wielokrotnie organizował podobne imprezy, pozwoli nam stworzyć wydarzenie na najwyższym poziomie - dodaje Bartoszewicz.

- Jest mi bardzo przykro, że Tomasz Dowgiałło zrezygnował z pomocy przy organizacji turnieju - mówi Paweł Papke. - Ma wielkie doświadczenie w przeprowadzaniu zawodów siatkówki plażowej i bardzo dużo wniósł do poprzednich edycji World Tour. Zapewniam jednak, że PZPS dysponuje dużym zasobem kompetentnych ludzi oraz wiedzy na temat imprez siatkówki plażowej.

Więcej o: