Sport.pl

Kto największym rywalem KKS w grze o być albo nie być?

Sezon w pierwszej lidze koszykówki kobiet zmierza ku końcowi, a nadal nie wiadomo, w której klasie rozgrywkowej w przyszłym roku będzie występować KKS. - Losy naszego utrzymania mogą rozstrzygnąć się w meczu z ekipą z Ostrowa - mówi Tomasz Sztąberski, trener olsztynianek.
Olsztyniankom do końca sezonu zostały już tylko cztery spotkania - na wyjeździe z AZS-em II Gorzów (4.03) i ŁKS-em Łódź (14 marca) oraz u siebie z Ostrovią Ostrów Wielkopolski (7 marca) i Karkonoszami Jelenia Góra (22 marca).

Które z nich będzie najważniejsze? - Wszystkie - nie pozostawia złudzeń Tomasz Sztąberski, szkoleniowiec KKS. - Nie wyobrażam sobie, żebyśmy przegrali z Łodzią, która jest ostatnia w tabeli. W przypadku pozostałych przeciwników ziścić się może każdy scenariusz.

Seria wspomnianych czterech spotkań rozpocznie się w najbliższą środę, kiedy to zawodniczki z Warmii i Mazur zagrają na wyjeździe z AZS-em II Gorzów. Przypomnijmy, że pojedynek obu ekip miał się odbyć w miniony weekend, ale został przesunięty ze względu na finały mistrzostw Polski juniorek starszych. - Gorzowianki wygrały te zawody, więc będą na fali tego sukcesu - uważa Sztąberski.

Bezpośrednim rywalem KKS w walce o utrzymanie będzie również AZS II Lublin. Co ciekawe, ten zespół ma bardzo podobny rozkład gier co olsztynianki. U siebie podejmie bowiem SMS Łódź, Karkonosze oraz AZS Gorzów.

- Losy naszego utrzymania mogą rozstrzygnąć się w meczu z ekipą z Ostrowa - spekuluje Tomasz Sztąberski. - W niedzielę oglądałem końcówkę spotkania lublinianek z liderem tabeli [porażka AZS 61:66 - red.]. W pewnym momencie zniwelowały stratę do zaledwie jednego punktu i były o włos od zwycięstwa.

I dodaje: - Dobrze, że nie udało się im wywalczyć kompletu punktów. Gdybyśmy przegrali z Ostrovią, mogłoby mieć to dla nas negatywne konsekwencje.

KKS ma na koncie sześć zwycięstw, a AZS Lublin pięć. - Oznacza to, że moglibyśmy sobie pozwolić na jedną porażkę - tłumaczy Sztąberski. - Mam jednak nadzieję, że tak nie będzie. Gorzów w środę nie da się nam łatwo pokonać. Na tę chwilę do utrzymania brakuje im tylko jednego zwycięstwa. Moim zdaniem pewne uniknięcia spadku mogą być jedynie Mon-Pol Płock i Ostrovia.

Na najbliższy mecz szkoleniowiec olsztynianek patrzy jednak z optymizmem. - Bardzo liczę na to, że poprawi się Aneta Burandt, która ostatnio nie błyszczała - wyjaśnia. - Co więcej, Dominika Spittal przełożyła swój zabieg operacyjny, więc też będzie do dyspozycji. Liczę też na Natalię Żukowską, która przeciwko Liderowi Swarzędz miała aż 17 zbiórek.

Mecz AZS II Gorzów - KKS Olsztyn odbędzie się w środę o godz. 12.

I LIGA



1. Ostrovia14281096:856
2. Mon-Pol Płock1423911:804
3. AZS UG Gdańsk15231082:993
4. Lider Swarzędz15231009:953
5. MKS Karkonosze15221006:968
6. Polonia Warszawa15221006:1091
7. AZS II Gorzów1321900:848
8. KKS Olsztyn14201019:1019
9. AZS II Lublin1419990:992
10. ŁKS SMS Łódź1515757:1162
Więcej o sporcie z Warmii i Mazur czytaj na olsztyn.sport.pl.

Więcej o: