Sport.pl

Triathlonistka w mundurze chce podbić Igrzyska Olimpijskie

W najbliższych latach Magdalena Mielnik planuje dołączyć do najlepszych triathlonistek, i to nie tylko w Polsce. Zawodniczka, której marzeniem jest start na Igrzyskach Olimpijskich w Rio de Janeiro na co dzień pracuje w... wojsku.
24-letnia olsztynianka do kadry narodowej trafiła w 2008 roku po pierwszych 12 miesiącach startów. Początkowo była reprezentantką Polski w grupach młodzieżowych. Jednak obecny sezon jest dla niej pierwszym oficjalnym wśród seniorek. Mimo młodego wieku Magdalena Mielnik ma już na swoim koncie liczne medale zdobywane na krajowych imprezach. - Od najmłodszych lat chciałam być sportowcem - przyznaje triathlonistka. - Wszystko idzie zgodnie z planem, więc nic tylko się cieszyć. To nie wyrzeczenia, a moje życie.

Mielnik przyznaje, że nie ma jeszcze dużego doświadczenia w startach na światowych zawodach. - To, czy pojedziemy na dane zmagania, czy nie, zależy od finansów w Polskim Związku Triathlonu - podkreśla olsztynianka. - Chciałabym jednak być niezależna i rozwijać się zgodnie z drogą, którą sobie wytyczyłam.

W ubiegłym roku zawodniczka z Warmii i Mazur po raz pierwszy brała udział w serii MŚ oraz w zawodach Pucharu Świata. - Nie zawsze były to udane występy, ale to dlatego, że przydzielano nam trenerów z góry [od związku - red.] - zaznacza Magdalena Mielnik. - Nie każdy szkoleniowiec zna zawodnika. W takich sytuacjach zdarza się, że plan ćwiczeń nie jest układany pod osobę, która ma startować.



Sztab olsztynianki składa się z kilku osób. - Moim trenerem prowadzącym jest Tomasz Kowalski z Warszawy - mówi Mielnik. - Z kolei pływanie szlifuję pod okiem Jacka Puciło z AZS UWM Olsztyn. Funkcję menedżera pełni za to Tomasz Domżalski [olsztyński biegacz - red.].

Na tym jednak nie kończy się grono osób, którym triathlonistka dużo zawdzięcza. - Szkoleniowiec Zdzisław Trojga [WMKS Warmia i Mazury - red.] dał mi pierwszy rower szosowy, na którym mogłam zacząć trenować - wspomina zawodniczka. - Pod względem biegowym duży wpływ na moje osiągnięcia miał Zbigniew Ludwichowski z AZS-u Olsztyn. Uwierzył w moje możliwości mimo że wielu znawców triathlonu było zdania, że pływaczka nigdy nie będzie dobrze biegać.

Nietrudno się domyślić, że głównym celem Magdaleny Mielnik na kolejne lata będzie wywalczenie kwalifikacji na Igrzyska Olimpijskie, które odbędą się w 2016 roku w Rio de Janeiro w Brazylii. Aby zrealizować ten cel, trzeba zająć co najmniej 50. miejsce w tzw. rankingu olimpijskim. Reprezentantka Polski obecnie jest na 160. pozycji. - Punkty do tego zestawienia zdobywa się przez dwa lata - tłumaczy triathlonistka. - Można je wywalczyć, startując właśnie w mistrzostwach świata lub w Pucharze Świata.

Oryginalnym jest fakt, że Mielnik jest w trakcie odbywania czynnej służby wojskowej. - Mój główny obowiązek to reprezentowanie Wojska Polskiego na zawodach międzynarodowych - zdradziła. - Mam stopień szeregowca i uczestniczę w regularnych odprawach. Zostałam jednak oddelegowana do Olsztyna, aby trenować.

Najbliższą dużą imprezą, w której wystartuje Magdalena Mielnik będzie triathlon w Suszu (26-28 czerwca).

Więcej o sporcie z Warmii i Mazur czytaj na olsztyn.sport.pl.

Więcej o: