KKS Olsztyn. Chcą walczyć o wysokie lokaty

Podopieczne trenera Tomasz Sztąberskiego swój ostatni mecz rozegrały ponad dwa tygodnie temu. W przyszłym tygodniu olsztynianki rozegrają aż trzy spotkania. - Mierzymy w zajęcie pierwszych czterech miejsc na koniec fazy zasadniczej - mówi szkoleniowiec zespołu.
Do zakończenia fazy zasadniczej tegorocznego sezonu pierwszej ligi, ekipie ze stolicy Warmii i Mazur pozostało do rozegrania jeszcze pięć spotkań. Jak przyznaje Tomasz Sztąberski, prezes i trener zespołu, główny cel jakim było utrzymanie się na zapleczu ekstraklasy został osiągnięty. Obecnie drużyna zajmuje w tabeli 6. miejsce z dorobkiem 24 punktów i jednym meczem rozegranym mniej niż pozostali rywale. Teraz KKS chce walczyć o coś więcej. - W fazie play-off [zagra tam osiem najlepszych zespołów z grupy A i B - red.], chcielibyśmy uniknąć niektórych zespołów z drugiej grupy, ponieważ może być nam bardzo ciężko - zauważa Sztąberski. - Kluczową rolę będzie również odgrywać przewaga w postaci własnego parkietu. Mierzymy w zajęcie pierwszych czterech miejsc na koniec fazy zasadniczej.

I dodaje: - Obecnie na treningach pracujemy bardzo ciężko, a część zawodniczek miała okazję odpocząć od nauki. Niektóre koszykarki studiują i udało im się wcześniej zaliczyły egzaminy. Dlatego przez kilkanaście dni nie muszą martwić się studiami. To daje duży komfort psychiczny.

"Markiewicz to twarda zawodniczka"

Podczas ostatniego spotkania z Pszczółką Lubin [68:69] rozegranego ponad dwa tygodnie temu, olsztynianki straciły dwie podstawowe zawodniczki. Najpierw złamania nosa doznała Markiewicz, a kilka chwil później kontuzji kolana nabawiła się Anna Todys. Kapitan olsztynianek podczas próby złapania piłki, otrzymała uderzenie w twarz. Badania wykazały złamanie kości nosowej, na szczęście bez przemieszczenia. Aby chronić tą część ciała, zawodniczka musi trenować w specjalnej masce.

- Bardzo w tym jej do twarzy - mówi z uśmiechem Sztąberski. - W większości przypadków takie maski mają czarny kolor, a Asia korzysta z przezroczystej osłony. Gdyby ktoś nie znał jej przypadku, to nie stwierdziłbz, że coś jej dolega. Jest ona zawodnikiem nie do zdarcia. Gra bardzo odważnie i nie boi się o swój nos.

Jak podkreśla trener zespołu, Markiewicz będzie gotowa do gry w następnych spotkaniach. W przyszłym tygodniu KKS czeka bowiem istny maraton. W środę koszykarki na wyjeździe zmierzą się z drugim zespołem SMS-u Łomianki. W sobotę u siebie podejmą PTS Lider Pruszków (godz. 14), a dzień później w stolicy naszego kraju rozegrają mecz z AZS Uniwersytet Warszawski. - Pierwsze dwa mecze będą dla nas bardzo istotne - podkreśla szkoleniowiec. - Chcemy zrewanżować się za pechową porażkę w Pruszkowie, gdzie przegraliśmy po dogrywce [77:79]. Mamy atut w postaci własnej hali i wierzę, że nam się to uda.

KKS pozyska dodatkowe pieniądze?

Każdego roku Urząd Marszałkowski organizuje konkurs na promocję regionu po przez sport. Dla KKS-u każde uzyskanie dodatkowych pieniędzy jest bardzo ważne. Jak mówi opiekun olsztyńskich koszykarek, jeszcze w poprzednim miesiącu odpowiednie pisma zostały wysłane do urzędu. Decyzja o ewentualnym przyznaniu pieniędzy ma zapaść w najbliższych dniach. - Muszę też zauważyć, że w porównaniu do ubiegłych lat nasza sytuacja finansowa jest zdecydowanie lepsza. To, czy zostaniemy uznani jako godni reprezentowania województwa, to zależy tylko od Marszałka - kończy Tomasz Sztąberski.

Najbliższe spotkanie drużyna KKS Olsztyn rozegra w przyszłą środę, na wyjeździe z SMS PZKosz II Łomianki.

Więcej o: