Sport.pl

Olimpijczycy w olsztyńskim Muzeum Sportu wspominali igrzyska

W Rio de Janeiro wystąpiło kilkunastu sportowców z Warmii i Mazur. Troje z nich - Joanna Zachoszcz, Mateusz Kamiński i Maciej Sarnacki - gościli w środę w Muzeum Sportu.
Pływaczka Joanna Zachoszcz (AZS UWM Olsztyn) zajęła 23. miejsce w wyścigu na 10 km. Maciej Sarnacki (Gwardia Olsztyn) odpadł w II rundzie turnieju judoków w kategorii powyżej 100 kg. Mateusz Kamiński (OKSW Olsztyn) wraz z Michałem Kudłą zajęli dziewiątą lokatę w rywalizacji kajakarzy w klasie C2 na dystansie 1000 m.

Judoka walczył z przeciwnikami i kontuzją

Dla wszystkich gości środowego spotkania start w Rio de Janeiro był olimpijskim debiutem. Już samo uzyskanie kwalifikacji na najważniejsze zawody sportowe na świecie wymagało ogromnego wysiłku. - Żeby znaleźć się w olimpijskim turnieju judoków, należy wejść do grona 22. zawodników rankingu kwalifikacyjnego - wyjaśnia Maciej Sarnacki. - Eliminacje do igrzysk w Brazylii zaczęły się już w 2014 roku. W tym czasie zanotowałem aż 70 startów w zawodach rangi Masters, Grand Prix, mistrzostwach Polski, a także świata i Europy. Cały czas musiałem potwierdzać wysoką dyspozycję, aby nikt mnie nie wyprzedził.

Niewiele brakowało, aby Sarnacki nie wystartował w Rio de Janeiro. Na zawodach w Ałmatach, olsztynianin doznał kontuzji. 1 czerwca, na dwa miesiące przed igrzyskami, poddał się operacji. - Po zawodach w Kazachstanie lekarze mówili mi, że nie dam rady się wykurować do igrzysk. Podobnie mówili, kiedy przechodziłem rehabilitację i walczyłem z czasem. Kiedy byłem w Brazylii powtarzali mi, że z moim zdrowiem jest na tyle źle, że miejscowi lekarze nie dopuszczą mnie do zawodów. Ostatecznie wystartowałem i uważam, że przy takich perypetiach zdrowotnych, osiągnąłem dobry wynik.

Olsztynianie chwalą organizację igrzysk

Zaciekłą rywalizację o olimpijski paszport stoczył również Mateusz Kamiński. - Warunkiem kwalifikacji na igrzyska były dobre występy w zawodach Pucharu Świata. Zarówno ja i mój partner Michał Kudła, jak i inna polska ekipa [Marcin Grzybowski i Piotr Kuleta - red.] zdobyliśmy olimpijską przepustkę. Każdy kraj mogła jednak reprezentować w Brazylii tylko jedna osada. W czerwcu w Wałczu odbył się dodatkowy wyścig. Zwycięzca otrzymywał kwalifikację. Ja i Michał okazaliśmy się lepsi - wspomina Mateusz Kamiński.

Joanna Zachoszcz wystartowała w pływackim wyścigu na 10 km. To jedna z młodszych konkurencji olimpijskich. Sama zawodniczka nie wie jednak, czy za cztery lata w Tokio ponownie wystartuje w tej konkurencji. - Cztery lata to dużo czasu. Nie wiem, jak będzie wyglądała wtedy moja kariera i czy w ogóle będę ją kontynuować - przyznała pływaczka.

Przed igrzyskami sporo mówiło się o bezpieczeństwie sportowców i kibiców. Olsztyńscy sportowcy chwalili jednak organizację zawodów i dbałość organizatorów o bezpieczeństwo. Zachoszcz i Kamiński, startujący w sportach wodnych, nie zgodzili się z opiniami, jakoby olimpijskie akweny były w fatalnym stanie.

Ostatnim medalistą olimpijskim z Olsztyna był kajakarz Adam Seroczyński. 16 lat temu w Sydney zdobył brązowy medal.

Więcej o: