Sport.pl

Trener AZS-u Olsztyn: Wygrać z takim rywalem to duża rzecz

- Mieliśmy trudne momenty, ale potrafiliśmy walczyć twardo w ostatnim secie do 34:32. Jestem naprawdę szczęśliwy - mówił po sobotnim meczu szkoleniowiec Krzysztof Stelmach. Prowadzony przez niego Indykpol AZS niespodziewanie pokonał w hali Urania aktualnych wicemistrzów Polski z Kędzierzyna-Koźle 3:1.
Po emocjonującym pojedynku siatkarze i trenerzy obu zespołów podzielili się swoimi spostrzeżeniami na konferencji prasowej. Reprezentanci Zaksy byli wyjątkowo oszczędni w słowach, bo uważali, że wynik spotkania wypaczyły błędne decyzje sędziów.

Sebastian Świderski, trener Zaksy Kędzierzyn-Koźle

- Nie wygraliśmy w Olsztynie od trzech lat. Teraz będziemy musieli poczekać co najmniej kolejne pół roku, a może i rok. Wielkie gratulacje dla rywali. Tyle z mojej strony. Nie chcę za dużo powiedzieć, bo jeszcze zostanę ukarany [chodzi o sytuację z czwartego seta, o której pisaliśmy w relacji na żywo olsztyn.sport.pl - red.].

Krzysztof Stelmach, trener Indykpolu AZS-u Olsztyn

- Cieszę się z tych trzech punktów, które zdobyliśmy. Wygrać z drużyną, która pretenduje do pierwszego miejsca w PlusLidze, to duża rzecz. Trzeba jednak jasno i wyraźnie powiedzieć, że rywale nie grali w pełnym składzie [kontuzjowany Michał Ruciak nawet nie przyjechał do Olsztyna, a Paweł Zagumny i Dick Kooy byli oszczędzani przez trenera - red.]. My jednak patrzyliśmy na naszą grę. Mieliśmy trudne momenty, ale potrafiliśmy walczyć twardo w ostatnim secie do 34:32. Jestem naprawdę szczęśliwy.

Grzegorz Pilarz, rozgrywający Zaksy Kędzierzyn-Koźle

- Co ja mogę powiedzieć po takim meczu. Gratuluję zespołowi z Olsztyna walki. Myślę, że pojedynek mógł się podobać. To wszystko z mojej strony.

Maciej Dobrowolski, rozgrywający Indykpolu AZS-u Olsztyn

- Dziękuję za gratulacje. My bardzo cieszymy się ze zdobytych punktów i naszej gry. Tak jak wspomniał Grzegorz, był to niezwykle emocjonujący mecz, a publiczność w Olsztynie dopisała. Widać było, że jest spragniona siatkówki. Jestem zadowolony, że zespół mimo słabszych chwil, a takie były przede wszystkim w trzecim i na początku czwartego seta, fajnie zareagował i potrafił doprowadzić do zwycięstwa.

Indykpol AZS Olsztyn - Zaksa Kędzierzyn-Koźle 3:1

Sety: 25:20, 26:24, 17:25, 34:32.

Zaksa: Pilarz, Bociek, Lewis, Wiśniewski, Ferens, Możdżonek, Gacek (libero) oraz Kooy, Witczak, Zagumny, Gladyr.

AZS: Dobrowolski, Szymański, Łuka, Oivanen, Buszek, Hain, Żurek (libero) oraz Łukasik, Pająk, Krzysiek.

Więcej o siatkarzach Indykpolu AZS-u czytaj na olsztyn.sport.pl.

Więcej o: