Sport.pl

Trener Politechniki: Gra AZS Olsztyn robi wrażenie

- Żeby wygrać z siatkarzami z Olsztyna, trzeba będzie stłamsić każdą chęć i każdy cień ich szansy na zwycięstwo. Inaczej nawet punktu nie wywieziemy - mówi Jakub Bednaruk, trener AZS Politechniki Warszawskiej. Sobotni mecz w hali Urania zapowiada się emocjonująco.
Rozmowa z Jakubem Bednarukiem

Michał Koronowski: Zapewne jesteście już po analizie dotychczasowych meczów Indykpolu AZS. Jakie są najważniejsze pana spostrzeżenia?

Jakub Bednaruk, trener AZS Politechnika Warszawska: Olsztynianie świetnie wystartowali w PlusLidze. Ich gra robi wrażenie i widać, że problemy z kontuzjami, które pojawiły się przed sezonem, tylko skonsolidowały ich zespół. Czasami tak się zdarza, że w najtrudniejszych momentach, kiedy ma się zaledwie sześciu zawodników gotowych do gry, okazuje się, że potrafią bardzo dobrze grać.

Niewiele osób spodziewało się, że drużyna, która w poprzednich latach zajmowała w lidze ostatnie miejsce, teraz wygra z Jastrzębskim Węglem czy Zaksą Kędzierzyn-Koźle (oba po 3:1).

- W środę raz jeszcze obejrzałem ich mecz z Kędzierzynem. Dla mnie ich wyniki nie są zaskoczeniem, ponieważ to zespół od początku budowany tak, by na koniec zająć miejsce w przedziale 5-6. A pamiętajmy, że wciąż u nich nie gra kontuzjowany Pablo Bengolea [naderwał wiązadła poboczne w nodze - red.]. To skrzydłowy z Argentyny, którego przed sezonem także mieliśmy na oku, ale był kompletnie poza naszym zasięgiem. Olsztynowi z pewnością jeszcze pomoże, choć chcę podkreślić, że Piotr Łuka jak dotąd doskonale się spisuje. Do tego dochodzą świetnie grający Grzegorz Szymański i Rafał Buszek. Drugiego z nich również bardzo chciałem ściągnąć do Warszawy, ale mi się nie udało. Pozytywną postacią w tej drużynie jest na pewno Maciej Dobrowolski, który łączy wszystko i widać, że jest prawdziwym liderem. Są wobec niego duże oczekiwania, ale widać, że tę presję wytrzymuje.

Dla akademików z Olsztyna sobotni mecz będzie inny od dotychczasowych. Dotąd walczyli z kandydatami do złotego medalu, teraz zmierzą się z wami, rywalem, którego cel jest taki sam - awans do rundy play-off.

- W sobotę Olsztyn będzie traktowany jako faworyt. We wcześniejszych pojedynkach to, co ugrali, to jest ich i za to należą się im brawa. Nawet w Bełchatowie mieli szansę na piątego seta [tydzień temu Indykpol AZS uległ Skrze 1:3 - red.]. Sam jestem ciekawy, jak nasza gra będzie wyglądała, bo z kolei my po raz pierwszy nie będziemy stawiani w roli faworytów.

Wątpię by którykolwiek z olsztyńskich siatkarzy przed meczem z Warszawą powiedział, że to oni są faworytami spotkania w Uranii...

- A to bym się zdziwił, bo jeżeli wygrywa się w Jastrzębiu-Zdroju, potem u siebie z Zaksą, a potem toczy się równą walkę ze Skrą Bełchatów, to byłoby to takie sztuczne.

Podopieczni Krzysztofa Stelmacha przestrzegają przed hurraoptymizmem i pompowaniem balonika. Nawet przytaczają przykład Politechniki, bo rok temu po sześciu kolejkach byliście wiceliderem i niektórzy już widzieli Warszawę na podium. Ostatecznie zajęliście szóste miejsce.

- Ale ja nie zamierzam olsztynianom pompować przysłowiowego balonika. Jestem po prostu ciekaw, jak najbliższy mecz będzie wyglądał w sferze mentalnej. Do tej pory w pojedynkach to nas uważano za faworytów. Raz tego nie udźwignęliśmy [porażka z BBTS Bielsko-Biała 1:3 - red.]. Tymczasem Olsztyn jak dotąd za każdym razem grał tak, jakby każdy punkt był dla nich bonusem. Pokazuje siatkówkę bardzo waleczną, z dużą ilością obron i żeby z nim wygrać, trzeba będzie stłamsić każdą chęć i każdy cień ich szansy na zwycięstwo. Inaczej nawet punktu nie wywieziemy.

We wtorek potwierdziło się, że Paweł Woicki definitywnie odchodzi z Politechniki do Transferu Bydgoszcz. Teraz waszym podstawowym rozgrywającym będzie Słowak Juraj Zatko...

- Paweł przygotowywał się z nami do sezonu, a dzięki temu mogliśmy normalnie przepracować cały ten okres. Wiedziałem, że Paweł mógł nas opuścić jeszcze przed pierwszą kolejką [kontrakt obowiązywał do końca roku, ale z opcją natychmiastowego rozwiązania - red.]. Dlatego ja z Woickim nie miałem długoplanowych rozważań. Sytuacja była bardzo jasna, bo mógł zadzwonić każdego dnia i o każdej godzinie, mówiąc, że wyjeżdża z Warszawy. Ja dziękuję mu za pomoc i życzę jak najlepiej. Niech zwycięża we wszystkich meczach, może nawet zagrać rewelacyjnie przeciwko nam, byleby nie wygrał.

A propos waszych byłych siatkarzy. Nie można nie wspomnieć o Grzegorzu Szymańskim z Indykpolu AZS, który aktualnie jest najlepiej punktującym zawodnikiem w PlusLidze (65 oczek w trzech meczach). W Olsztynie przeżywa drugą młodość.

- Mnie akurat jego forma nie zaskakuje. W sobotę postaramy się jakoś temu zapobiec, ale ja zawsze twierdziłem, że Grzesiek to jest polska czołówka. Bardzo nam pomógł w przeciągu minionych dwóch lat, kiedy występował w Warszawie. Część zeszłego sezonu w Politechnice również miał rewelacyjną. Wielokrotnie słyszałem już, że Grzesiek się kończy, a on udowadnia, że jest inaczej. Życzę mu najlepiej, byleby w sobotę znów nie otrzymał statuetki MVP (uśmiech).

Do Olsztyna przyjeżdżacie w pełnym składzie, czy - pomijając Woickiego - macie jeszcze jakieś osłabienia?

- Wszystko powoli wraca do normy, bo Dawid Gunia wciąż dochodzi do siebie po skręceniu kostki. Zawodnik, który grając w Olsztynie [2009 - 2013 - red.] nie mógł pokazać pełni swoich umiejętności, u nas jest pierwszoplanową postacią. Do momentu kontuzji spisywał się rewelacyjnie i był w niesamowitym gazie. Czekamy na jego powrót.

Rozmawiał Michał Koronowski

Spotkania 4. kolejki

- piątek: AZS Częstochowa - Effector Kielce (godz. 18, transmisja Polsat Sport); - sobota: Zaksa Kędzierzyn-Koźle - Jastrzębski Węgiel (14.45, Polsat Sport, Polsat Sport News), Indykpol AZS Olsztyn - AZS Politechnika Warszawska (17, na żywo w olsztyn.sport.pl), BBTS Bielsko-Biała - Lotos Trefl Gdańsk (17), Cerrard Czarni Radom - Skra Bełchatów (17), Asseco Resovia Rzeszów - Transfer Bydgoszcz (17).

PLUSLIGA

1. Skra Bełchatów399:3
2. Zaksa K-K367:3
3. AZS Politechnika367:3
4. Resovia Rzeszów367:3
5. Jastrzębski Węgiel367:4
6. Indykpol AZS367:5
7. Effector Kielce334:6
8. Lotos Trefl Gdańsk334:7
9. AZS Częstochowa333:7
10. Czarni Radom333:7
11. BBTS Bielsko-Biała333:7
12. Transfer Bydgoszcz303:9
Relacja na żywo z meczu AZS, w sobotę od godz. 17 na olsztyn.sport.pl.

Więcej o: