Rozdrażniony AZS gra z beniaminkiem. Zatrzyma Gonzaleza?

Rozdrażnieni dwoma porażkami siatkarze Indykpolu AZS tym razem zagrają w Bielsku-Białej. - Ten mecz urósł do dużej rangi - mówi Maciej Dobrowolski, kapitan akademików z Olsztyna.
Minęła euforia po niesamowitym początku sezonu w wykonaniu akademików, którzy przypomnijmy, po 5 kolejkach byli liderami PlusLigi. Kibice spodziewali się, że prędzej czy później zawodnikom Indykpolu AZS przytrafi się słabszy mecz. I tak też było. Najpierw z kretesem przegrali z Lotosem Treflem Gdańsk (0:3), by tydzień później po zaciętym boju znów ulec, tym razem AZS-owi Częstochowa (2:3).

Nic więc dziwnego, że piątkowy pojedynek, choć stoczą go z przedostatnim w rozgrywkach z BBTS-em, traktują bardzo poważnie. - Ten mecz urósł do dużej rangi - przyznaje Maciej Dobrowolski, kapitan olsztynian. - Po pierwsze fajnie byłoby wygrać i wrócić do gry, jaką prezentowaliśmy na początku sezonu. Po drugie, mimo że tabela jest płaska, to jeszcze w tym lub w przyszłym tygodniu może powstać wyraźna granica punktowa dzieląca ją na dwie części. Ja liczę, że w Bielsku uda nam się zwyciężyć, bo to zapewniłoby nam spokój przed kolejnymi pojedynkami. Dlatego też jesteśmy maksymalnie zmobilizowani.

Podopieczni Krzysztofa Stelmacha wyjechali na południe Polski już w środę, zaraz po zajęciach na siłowni i treningu. - Do pokonania mieliśmy ponad 550 km, a po 10 godzinach podróży trudno byłoby przeprowadzić już jakiekolwiek zajęcia - podkreśla Dobrowolski. - Oczywiście nie chcielibyśmy wracać taki kawał drogi po porażce, ale nie myśl o tym, a punkty są teraz dla nas najważniejsze. Stać nas na to, a nie ukrywam, że zależy nam, by pierwszą część rundy zasadniczej zakończyć w czołowej szóstce. To pozwoliłoby AZS-owi od razu awansować do turnieju finałowego Pucharu Polski i uniknąć meczów w rundzie wstępnej. Na tę chwilę jest to nasz cel, przy czym główny, jakim są występy w play-off, się nie zmienił.

Przeciwnicy z Bielsko-Białej jak dotąd zaledwie dwukrotnie kończyli spotkania w roli zwycięzców (z AZS-em Politechniką Warszawską 3:1 i AZS-em Częstochowa 3:0). Ubiegłotygodniowego występu mile wspominać jednak nie będą. W Bydgoszczy przegrali bowiem z bezpośrednim rywalem w tabeli, zespołem Transferu 1:3.

- Ich siła ataku opiera się przede wszystkim na dwóch zawodnikach, czyli Jose Luisie Gonzalezie i Michale Błońskim - podkreśla kapitan Indykpolu AZS. - Analizowaliśmy grę BBTS-u, a nasi trenerzy oraz statystyk znaleźli pewne punkty, które postaramy się wykorzystać.

Wspomniany Argentyńczyk występujący w barwach polskiego klubu to aktualnie siódmy najlepiej punktujący (100 pkt) gracz w całej PlusLidze. Ten 28-latek w przeszłości reprezentował barwy klubów m.in. z Grecji, Turcji czy Zjednoczonych Emiratów Arabskich. Co więcej, jego dobre występy w 2007 roku zaowocowały powołaniem do reprezentacji swojego kraju.

Trener Krzysztof Stelmach w Bielsku-Białej do dyspozycji będzie miał wszystkich czołowych zawodników. Co nie oznacza, że w drużynie nie ma zmartwień. Jak informowaliśmy na olsztyn.sport.pl, już od meczu z Effectorem Kielce Maciej Dobrowolski na boisku musi walczyć nie tylko z rywalami, ale także z bólem stopy. - Cały czas muszę przyjmować lekarstwa i tak będzie jeszcze przez dłuższą chwilę- mówi rozgrywający Indykpolu AZS. - Uraz jest tylko podleczony tak, bym mógł nadal grać razem z chłopakami. Kontuzja jest bardzo nieprzyjemna i trochę odbija się na treningach oraz grze. Nie jestem jeszcze w stanie wykonywać wszystkich elementów gry, tak jak bym chciał.

I dodaje: - Trochę zaczyna mi tego brakować. Nie chcę jednak w takim momencie zostawiać kolegów z drużyny i podejmować poważniejszego leczenia. Myślę, że trener też zdaje sobie sprawę, że nadejdzie taki moment, kiedy trzeba będzie się tym uporać. Wierzę, że uda mi się dotrwać do przerwy świątecznej.

Początek piątkowego meczu BBTS - Indykpol AZS o godz. 18.

Spotkania 9. kolejki

- piątek: BBTS Bielsko-Biała - Indykpol AZS Olsztyn (godz. 18, transmisja w Polsacie Sport i Radiu Olsztyn); - sobota: Transfer Bydgoszcz - PGE Skra Bełchatów (14.45, Polsat Sport), Asseco Resovia Rzeszów - Lotos Trefl Gdańsk (17), Zaksa Kędzierzyn-Koźle - Effector Kielce (17), Jastrzębski Węgiel - AZS Politechnika Warszawska (18); - poniedziałek: Czarni Radom - AZS Częstochowa (18, Polsat Sport).

PLUSLIGA

1. Resovia Rzeszów81921:8
2. Skra Bełchatów81720:12
3. Zaksa K.-K.81518:12
4. Jastrzębski Węgiel81417:13
5. Czarni Radom81415:13
6. Indykpol AZS71315:12
7. Trefl Gdańsk81012:16
8. Effector Kielce7911:13
9. AZS Częstochowa7810:15
10. AZS Politechnika768:15
11. BBTS B.-B.768:16
12. Transfer Bydgoszcz749:19
Więcej o siatkarzach AZS-u czytaj na olsztyn.sport.pl.