Indykpol wraca do gry. Pierwszy sprawdzian w Ergo Arenie

Po blisko półrocznej przerwie siatkarze z Olsztyna wracają na boiska. - Nasza liga poszła mocno do przodu. W tabeli nie będzie chłopców do bicia, ale ja z tego powodu tylko się cieszę - mówi Piotr Hain, środkowy Indykpolu AZS
W niedzielę akademicy zmierzą się na wyjeździe z Lotosem Treflem Gdańsk (Ergo Arena, godz. 15.30), który prowadzi Andrea Anastasi. To trener, który wywalczył z naszą reprezentacją m.in. zwycięstwo w Lidze Światowej, srebro Pucharu Świata i brąz mistrzostw Europy. W składzie rywali, prócz rewelacji mistrzostw świata, Mateusza Miki, znaleźli się też m.in. tacy gracze jak Sebastian Schwarz, brązowy medalista mundialu, wicemistrzowie świata z 2006 roku - Piotr Gacek i Wojciech Grzyb, Amerykanin Murphy Troy czy Włoch Marco Falaschi.

Rozmowa z Piotrem Hainem

Po żmudnych przygotowaniach, ku uciesze kibiców wracacie na ligowe boiska. Przed pierwszym meczem sezonu wszystkich zżera ciekawość, jak zespół z Olsztyna wypadnie w debiucie...

Piotr Hain, środkowy Indykpolu AZS Olsztyn: Przygotowania do rozgrywek rzeczywiście były ciężkie, ale właśnie takie miały być. Po to wkładamy w treningi tyle pracy, by potem, w trakcie sezonu nie brakowało nam ani siły, ani wytrzymałości. Najcięższe zajęcia mamy jednak już za sobą, a nasza gra wygląda coraz lepiej.

Na początek zagracie na wyjeździe z Lotosem Treflem Gdańsk, a więc rywalem, który w swoim składzie ma świeżo upieczonego mistrza świata, przyjmującego Mateusza Mikę. Obawiacie się tego spotkania?

- Na starcie PlusLigi gramy z zespołem, który walczy o te same cele co my. Podobnie jak Indykpol, także Trefl w porównaniu z poprzednimi rozgrywkami jest zupełnie nową drużyną. Dobrze zdajemy sobie sprawę, że w Gdańsku czeka nas trudne spotkanie, ale z drugiej strony, tak będzie w każdym kolejnym. Jeśli chodzi o poziom sportowy, to nasza liga poszła mocno do przodu. W tabeli nie będzie chłopców do bicia, ale ja z tego powodu tylko się cieszę. Jeśli chce się podnosić umiejętności, to trzeba grać przeciwko najlepszym.

Początek rozgrywek to dla was siatkarski maraton. W samym tylko październiku rozegracie siedem spotkań, a niedługo dojdzie rywalizacja w Pucharze Polski. Skład Indykpolu jest na tyle silny, by temu podołać?

- Początek ligi śmiało można nazwać wyścigiem szczurów. Z powodu niedawnych mistrzostw świata w siatkówce opóźnieniu uległa inauguracja sezonu. Teraz musimy przyśpieszyć, by to nadrobić. Z drugiej strony, patrząc na wyczyn reprezentacji Polski, która w przeciągu trzech tygodni rozegrała 13 meczów, to my nie mamy prawa narzekać (uśmiech). Jesteśmy gotowi do tak intensywnej gry, a na każdej pozycji mamy wartościowych zmienników. Nie obawiałbym się także o naszą kondycję, zresztą wszystkie kluby będą w takiej samej sytuacji. Ja osobiście cieszę się, że w tym sezonie będzie więcej grania niż trenowania.

Indykpol AZS w przerwie letniej przeszedł rewolucję kadrową. Odeszło 10 zawodników i tyle samo nowych dołączyło do zespołu. Wśród nich są Słowacy Frantisek Ogurcak, Juraj Zatko czy Brazylijczyk Levi Alves Cabral. Stać was na powtórzenie ostatniego wyniku i zajęcie piątego miejsca w lidze?

- Stety i niestety Olsztyn ma całkowicie nową drużynę. Niestety, bo plany były inne i mieliśmy nadzieję, że nie powtórzy się scenariusz z Delecty. Przypomnę, że zespół z Bydgoszczy po bardzo udanym sezonie [2012-2013 - red.] i wywalczeniu czwartej pozycji w PlusLidze, przeszedł następnie rozbiór składu. Ich najlepsi siatkarze znaleźli sobie nowe kluby. Moim zdaniem obecna kadra Indykpolu ma porównywalny potencjał jak poprzednia. To, czego teraz potrzebujemy najbardziej, to czasu wspólnie spędzonego na ligowych boiskach. W tę niedzielę w Gdańsku nasza gra z pewnością nie będzie jeszcze idealna, ale im dalej w las, powinno być coraz lepiej. Chcę jednak podkreślić, że dyspozycję już mamy dobrą.

Po udanym dla AZS minionym sezonie w PlusLidze oraz wywalczonym przez reprezentację Polski mistrzostwie świata, apetyty siatkarskich kibiców są mocno rozbudzone. Jaki cel stawiacie sobie w tych rozgrywkach?

- Rosnące zainteresowanie siatkówką poczujemy na pewno już w ten weekend, kiedy kibice zasiądą na trybunach. Wiemy, że ich apetyty są rozbudzone, ale jako drużyna zamierzamy podążyć taką samą drogą jak poprzednio. Na początku chcemy dobrze zagrać każdy mecz, a następnie awansować do rundy play-off. To obecnie jest dla nas najważniejsze.

Niestety kontuzje nie ominęły waszego zespołu. Wystarczy wspomnieć pozyskanego z AZS Częstochowa Bartosza Bednorza, który nabawił się urazu popularnie nazywanego "kolanem skoczka".

- Takie problemy są zawsze i w każdej drużynie. Niedawno rozmawiałem telefonicznie z Michałem Żurkiem [libero, który latem przeszedł z Indykpolu do Resovii - red.] i mówił, że po mistrzostwach świata na treningach w Rzeszowie nie mają z kim ćwiczyć. Ja liczę, że zarówno Bartek Bednorz, jak i Maciej Zajder [środkowy pozyskany z Lotosu Trefla - red.] szybko przejdą przez okres rehabilitacji, a kiedy wrócą, to wniosą do gry zespołu dużo świeżości. Bo jeśli zdrowie w tym sezonie będzie nam dopisywało, to o wynik nie powinniśmy się martwić.

Indykpol AZS w sezonie 2014/2015

- rozgrywający: Maciej Dobrowolski, Juraj Zatko (poprzednio AZS Politechnika Warszawska); przyjmujący: Piotr Łuka, Krzysztof Gulak, Frantisek Ogurcak (Callipo Vibo Valentia - Włochy), Levi Alves Cabral (St. Nazaire Volley-Ball Atlantique - Francja), Bartosz Bednorz (AZS Częstochowa); środkowi: Piotr Hain, Maciej Zajder (Lotos Trefl Gdańsk), Miłosz Zniszczoł (Delecta Bydgoszcz); atakujący: Grzegorz Szymański, Paweł Adamajtis (AZS Politechnika); libero: Michał Potera (AZS Politechnika), Jakub Bik (AZS Częstochowa).

Spotkania 1. kolejki

- piątek: AZS Częstochowa - Zaksa Kędzierzyn-Koźle (godz. 18.30); - sobota: MKS Banimex Będzin - PGE Skra Bełchatów (14.45, transmisja w Polsacie Sport, News, HD), Transfer Bydgoszcz - AZS Politechnika Warszawska (17), Jastrzębski Węgiel - BBTS Bielsko-Biała (17); - niedziela: Lotos Trefl Gdańsk - Indykpol AZS Olsztyn (15.30, Radio Olsztyn), Effector Kielce - Cerrad Czarni Radom (17); - poniedziałek: Cuprum Lubin - Asseco Resovia Rzeszów (18, Polsat Sport).

Więcej o siatkarzach Indykpolu czytaj na olsztyn.sport.pl.