Indykpol AZS po półrocznej przerwie znów zagra w Uranii

Na pierwsze zwycięstwo w sezonie bardzo liczą kibice z Olsztyna. Indykpol AZS meczem z Transferem Bydgoszcz zadebiutuje we własnej hali. - Trzeba będzie dać z siebie wszystko, by wygrać - mówi Maciej Dobrowolski, kapitan i rozgrywający akademików.
Ubiegłotygodniowa porażka akademików z Lotosem Treflem Gdańsk, a więc drużyną, która w zeszłym sezonie zajęła odległe 10. miejsce, na pierwszy rzut oka mogła dziwić. Co innego, kiedy przyjrzymy się nazwiskom zawodników, z jakimi przyszło się im zmierzyć. Wystarczy wspomnieć świeżo upieczonego mistrza świata Mateusza Mikę czy Niemca Sebastiana Schwarza, który ze swoją reprezentacją na mundialu sięgnął po brąz.

- Trudno to było nazwać sensacją, ale wynik dla nas na pewno nie jest przyjemny - mówi o przegranym 1:3 meczu Maciej Dobrowolski, kapitan Indykpolu AZS. - Nie chcemy do tego wracać, bo to dla nas jest już historia. Teraz całą swoją uwagę koncentrujemy na najbliższym rywalu.

Fani siatkówki w pamięci wciąż mają poprzedni sezon PlusLigi, kiedy to olsztynianie zajęli najwyższą od lat, piątą pozycję w PlusLidze. Nie można się im dziwić, bo podopieczni trenera Krzysztofa Stelmacha ustąpili wówczas miejsca jedynie takim gigantom rozgrywek jak Skra Bełchatów, Resovia, Jastrzębski Węgiel czy Zaksa Kędzierzyn-Koźle.

Co się zmieniło od tamtej pory? Przede wszystkim skład akademików. Wystarczy wspomnieć, że aż 10 zawodników opuściło ich szeregi, a wśród nich tacy liderzy zespołu jak Rafał Buszek, Michał Żurek (obaj grają teraz w Rzeszowie), Argentyńczyk Pablo Bengolea (UPCN Voley Club) czy Fin Matti Oivanen (Hurrikaani Loimaa). Tak poważne zmiany musiały odbić się na grze zespołu, który rok temu był jedną z największych pozytywnych niespodzianek w lidze.

- Trzeba też pamiętać, że liga się zmieniła, i to nie tylko jeśli chodzi o składy drużyn - zauważa Maciej Dobrowolski. - W stawce mamy dwa zespoły więcej niż w poprzednim sezonie [Cuprum Lubin i Banimex Będzin - red.], a kluby takie jak chociażby Lotos mają bardzo ambitne plany. Zdajemy sobie sprawę, że w każdym meczu trzeba będzie dać z siebie wszystko, by wygrać. A tych nie zabraknie, bo harmonogram spotkań jest bardzo napięty.

W Gdańsku pełni swoich umiejętności nie pokazał m.in. Frantisek Ogurcak, który w tych rozgrywkach ma być silnym punktem Indykpolu AZS. Słowak, choć w przyjęciu zagrał na przyzwoitym poziomie (41 proc. tzw. perfekcyjnego), to w ataku kompletnie zawiódł, notując 29-procentową skuteczność. Jeszcze słabiej wypadł Brazylijczyk Levi Cabral, z którego grą trener także wiąże duże nadzieje. Na jego 22 próby w ataku ledwie sześć zakończyło się bezpośrednio zdobyczą punktową (27 proc. skuteczności). Olsztynianom nie pomogła nawet dobra dyspozycja Grzegorza Szymańskiego, który uzbierał na swoim koncie najwięcej w AZS, bo 27 oczek.

- Nasza forma nie jest jeszcze w pełni taka, jak byśmy chcieli - podkreśla Dobrowolski. - Ja cieszę się jednak, że jest kilka elementów gry, które już teraz wychodzą nam bardzo dobrze. Z każdym kolejnym występem powinno być tylko lepiej.

Miłych wspomnień z 1. kolejki nie mają również siatkarze z Bydgoszczy, którzy przed własną publicznością ulegli AZS Politechnice Warszawskiej 2:3. - Można się pocieszyć, że pierwsze koty za płoty, ale zdecydowanie wolelibyśmy wygrać ten mecz. Nasza gra nie wyglądała perfekcyjnie. Mam nadzieję, że chociaż tyle było widać, że walczyliśmy - ocenił występ Paweł Woicki, rozgrywający Transferu.

Tymczasem bydgoszczanie po poprzednim nieudanym sezonie (9. miejsce) teraz chcą walczyć o najwyższe cele. Z tego też powodu działacze klubu zdecydowali się na ciekawy eksperyment. Zezwoli na stworzenie niemal autorskiej drużyny trenerowi Vitalowi Heynenowi. W to, że Belg zna się na swojej robocie, nikt nie wątpi. Brązowy medal wywalczony z kadrą Niemiec jest wystarczającą rekomendacją. Jako pierwszy szkoleniowcowi przekonać dał się Jakub Jarosz. Były atakujący reprezentacji Polski do Transferu miał trafić już przed rokiem, ale wybrał ofertę Lotosu Trefla. Szybko udało się też namówić do występów Andrew Nally'ego. Amerykanin doskonale znany był Heynenowi z ligi niemieckiej. Największe jednak wrażenie zrobił kolejny zakup. Reprezentant Serbii Konstantin Cupković jeszcze dwa lata temu bronił barw Skry Bełchatów. Potem wyjechał do Włoch, ale wystarczył jeden telefon z Bydgoszczy, by siatkarz zdecydował się na powrót do PlusLigi.

Sportowych emocji w sobotnim meczu możemy być więc niemal pewni. Dla olsztynian to będzie także pierwsza okazja, by zobaczyć na własne oczy grę nowego Indykpolu AZS, który jak twierdzą w klubie, jest równie silny jak przed rokiem.

- Cały czas prowadzimy sprzedaż biletów, ale największego zainteresowania spodziewamy się już tradycyjnie tuż przed meczem w Uranii - mówi Ewa Chmielewska, kierownik biura AZS Olsztyn. - Prawdę mówiąc, to dziwię się, że kibice wolą stać w długich kolejkach niż wcześniej w spokoju nabyć wejściówkę. Ich cena na sobotnie spotkanie wynosi 20 zł za normalny oraz 10 zł za ulgowy, ale w tym przypadku młodzież ucząca się oraz studenci do 26. roku życia muszą okazać ważną legitymację.

Jeszcze w piątek można je nabyć także w siedzibie AZS przy ul. Oczapowskiego 12 (godz. 7.30-17) oraz w sklepie Olimp Sport przy ul. Prostej 30 (11-19).

Początek pojedynku zaplanowano na godz. 14.45. Relację na żywo będzie można śledzić na olsztyn.sport.pl.

Spotkania 2. kolejki

- piątek: Lotos Trefl Gdańsk - Zaksa Kędzierzyn-Koźle (godz. 17, transmisja w Polsacie Sport i HD), Cuprum Lubin - PGE Skra Bełchatów (18); - sobota: Indykpol AZS - Transfer Bydgoszcz (14.45, relacja na żywo na olsztyn.sport.pl i w Polsacie Sport), Cerrad Czarni Radom - MKS Banimex Będzin (17), Asseco Resovia Rzeszów - BBTS Bielsko-Biała (17), Jastrzębski Węgiel - AZS Częstochowa (17), AZS Politechnika Warszawska - Effector Kielce (18).

PLUSLIGA



1. Jastrzębski Węgiel133:0
2. Zaksa K-K133:0
3. Czarni Radom133:0
4. Skra Bełchatów133:1
5. Resovia Rzeszów133:1
6. Lotos Trefl Gdańsk133:1
7. AZS Politechnika123:2
8. Transfer Bydgoszcz112:3
9. Indykpol AZS101:3
10. Cuprum Lubin101:3
11. Banimex Będzin101:3
12. Effector Kielce100:3
13. AZS Częstochowa100:3
14. BBTS Bielsko-Biała100:3
Więcej o siatkarzach Indykpolu AZS czytaj na olsztyn.sport.pl.