Sport.pl

Stomil bez punktów. Decydujący gol w 93. minucie

O prawdziwym pechu mogą mówić pierwszoligowi piłkarze z Olsztyna. W środę w wyjazdowym meczu z Termalicą Nieciecza grali o niebo lepiej niż w poprzedniej kolejce (porażka z Zawiszą 0:5), ale ponownie nie zdobyli choćby punktu
W pierwszej połowie Stomil grał bardzo defensywnie, ponieważ jedynym wysuniętym zawodnikiem był pomocnik Mindaugas Kalonas. Wyglądało więc na to, że na południe Polski pojechali, by wywalczyć przynajmniej jedno, ale dla nich niezwykle ważne, "oczko" do tabeli.

Co prawda nie brakowało okazji do zdobycia bramki, szczególnie pod koniec pierwszej połowy, ale skończyło się na chęciach. Dopiero po przerwie gra się ożywiła, a Stomil zaczął śmielej atakować. Na słowa pochwały zasłużył Litwin Kalonas, który kilkakrotnie był blisko zdobycia upragnionego gola. Najlepszą okazję miał w 65. minucie, ale piłka po jego strzale trafiła w poprzeczkę. Bliski szczęścia był także powracający do składu Janusz Bucholc - po jego główce bramkarz Termaliki z największym trudem wyciągnął futbolówkę.

Trafić do siatki nie potrafili również gospodarze, którzy byli przecież zdecydowanym faworytem środowej konfrontacji. Trzeba podkreślić, że duża w tym zasługa golkipera Stomilu Tomasza Ptaka, który swoimi interwencjami raz po raz ratował kolegów z drużyny.

Pod koniec spotkania na boisko wszedł Radosław Stefanowicz, który dopiero w poniedziałek podpisał nowy kontrakt ze Stomilem. Kiedy wydawało się, że goście osiągnęli cel minimum i z trudnego terenu wywiozą punkt (grali w przewadze, bo czerwoną kartkę otrzymał Krzysztof Lipecki), przeżyli wielkie rozczarowanie. W ostatniej akcji meczu Arkadiusz Koprucki sfaulował w polu karnym Dariusza Pawlusińskiego, a sędzia nie miał wątpliwości, wskazując na 11. metr. Rzutu karnego nie zmarnował sam poszkodowany, a chwilę później było już po spotkaniu.

Kolejny pojedynek dla Stomilu nie będzie łatwiejszy, bo w niedzielę do Olsztyna przyjeżdża lider rozgrywek - Flota Świnoujście (godz. 12.30).

Termalica Nieciecza - Stomil Olsztyn 1:0 (0:0)

Bramki: Dariusz Pawlusiński 90(3).

Termalica Bruk-Bet: Nowak. Piątek (57. Nalepa), Czerwiński, Pleva, Pielorz, Pawlusiński, Lipecki, Horváth, Ceglarz, Piotrowski (62. Rybski), Pawłowski (69. Drozdowicz).

Stomil: Ptak - Bucholc, Baranowski, Koprucki, Głowacki, Suchocki (90. Stefanowicz), Glanowski, Tunkiewicz (90. Kun), Jegliński, Strzelec, Kalonas (69. Kaźmierowski).

Więcej o: