Sport.pl

Bramkarz Stomilu: Mecz w Pasymiu podobał się kibicom

Maciej Nowocień, korm
13.01.2013 , aktualizacja: 13.01.2013 23:39
A A A
Michał Leszczyński, bramkarz Stomilu wypożyczony do Wisły Puławy

Michał Leszczyński, bramkarz Stomilu wypożyczony do Wisły Puławy (Fot. Przemysław Skrzydło / Agencja Gazeta)

W sobotę piłkarze pierwszoligowego Stomilu wystąpili w pokazowym meczu w hali w Pasymiu. - Pojechałem tam z uśmiechem na twarzy - podkreśla Michał Leszczyński, który w rundzie wiosennej ma rywalizować o miejsce w składzie olsztyńskiej drużyny
Turniej w Pasymiu odbył się w ramach finału Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy. Olsztynianie pokonali tamtejszy zespół Błękitnych 10:7. Trenerzy Stomilu już wcześniej zdecydowali się wysłać na imprezę młodych graczy. Wśród nich był bramkarz Michał Leszczyński, który niewykluczone, że już wiosną zadebiutuje na szczeblu I ligi.

Rozmowa z Michałem Leszczyńskim

Maciej Nowocień: Mecz z Błękitnymi Pasym to była dobra zabawa?

Michał Leszczyński, bramkarz Stomilu Olsztyn: Bawiłem się świetnie. Wiadomo, że cały dochód z aukcji podczas meczu został przekazany na Wielką Orkiestrę Świątecznej Pomocy. Dlatego do Pasymia jechałem z uśmiechem na twarzy.

To była gra na poważnie czy wyłącznie spotkanie pokazowe?

- Mecz był w miarę wyrównany, dlatego nie można powiedzieć, że potraktowaliśmy go mało poważnie. Samo spotkanie powinno się podobać kibicom. Padło wiele bramek, bo wygraliśmy 10:7. Do Pasymia pojechaliśmy trochę pokopać na hali, może trochę odsapnąć od codziennych treningów, bo jesteśmy już trochę zmęczeni okresem przygotowawczym. To był naprawdę miły przerywnik.

Niedawno cały Stomil wrócił do treningów po przerwie świąteczno-noworocznej. Pierwsze zajęcia nie były dla was łatwe...

- Na początku zawsze jest ciężko. Jest trud treningu, ale zawsze najgorzej przywyknąć do trybu treningowego. Potem idzie już z górki.

Panu powinno zależeć na dobrym występie w każdym sparingu, bo walczy pan o miejsce w bramce Stomilu.

- Dopiero zaczęliśmy okres przygotowawczy i trudno powiedzieć, czy ktoś do naszej kadry jeszcze dołączy [Stomil chciałby pozyskać doświadczonego bramkarza, ale nie ma na to pieniędzy - przyp. red.]. Tak naprawdę to nie zależy od nas. Ciężko pracujemy jednak na treningach, czyli robimy swoje. Zarówno ja, jak i Piotrek Skiba oraz Krystian Burzyński [pozostali bramkarze w zespole - przyp. red.] staramy się prezentować jak najlepiej. To, kto będzie bronił w I lidze, zależy tylko od nas. Cały czas mówię o tym, że chciałbym grać gdzieś wyżej. Cały czas cierpliwie czekam na swoją szansę. Będę chciał teraz przekonać do siebie przede wszystkim sztab szkoleniowy, a nie prezesa Jacka Czałpińskiego. To miłe, że szef Stomilu chce na nas stawiać, ale przede wszystkim zależy mi na tym, by zyskać większe zaufanie trenerów.

Rozmawiał Maciej Nowocień

Stomil: Burzyński, Leszczyński - Łysiak, P. Kun, Żwir, Mroczkowski, Szymonowicz, Sienikowski, Dziemidowicz, Wiśniewski, Abramczyk.

Zobacz także

Zobacz więcej na temat:

Skomentuj:
Zaloguj się

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX