Sparing z Chojniczanką ostatnią szansą dla Kaczmarka

- Póki co sprawą przejścia do Stomilu Kuby Kowalskiego nie ma co zawracać sobie głowy. Za to testowany u nas Paweł Kaczmarek z dnia na dzień spisuje się coraz lepiej - mówi trener olsztyńskiej drużyny
W sobotę w Malborku Stomil rozegra kolejny mecz kontrolny, tym razem z drugoligową Chojniczanką Chojnice. Będzie to ostateczny sprawdzian dla Pawła Kaczmarka (poprzednio Łódzki KS), który przymierzany jest do gry na lewej pomocy. - Po pierwszym sparingu [w poniedziałek zremisowali z Arką Gdynia 1:1 - red.] trudno mi było powiedzieć coś więcej na temat tego gracza, bo jego forma nie była najwyższa - mówi Zbigniew Kaczmarek, szkoleniowiec olsztynian. - Z dnia na dzień spisuje się jednak coraz lepiej. Mam nadzieję, że pokaże się z dobrej strony w spotkaniu z Chojniczanką, bo to zadecyduje o jego przyszłości w naszym klubie.

Jeśli Stomil zrezygnuje z Pawła Kaczmarka, to jak informowaliśmy na olsztyn.sport.pl klub w zanadrzu ma drugi wariant.

Jednocześnie prowadzone są rozmowy z Jakubem Kowalskim, ostatnio zawodnikiem Widzewa Łódź, a w przeszłości pomocnikiem OKS. Na grę w ekstraklasie nie może liczyć i zdecydowany jest znaleźć nowego pracodawcę. - Póki co sprawą przejścia do Stomilu Kuby Kowalskiego nie ma co zawracać sobie głowy - mówi wprost trener Zbigniew Kaczmarek.

Wracając do sparingu z Chojniczanką, to już wiadomo, że na boisku zabraknie Grzegorza Lecha. W ostatnim spotkaniu z Arką piłkarz z Olsztyna grał mimo bólu w mięśniu czworogłowym uda. Okazało się bowiem, że wcześniejszy uraz nie został do końca wyleczony. - I dlatego damy mu wolne na ten mecz - mówi Zbigniew Kaczmarek. - W środę nie trenował i może liczyć na dłuższą przerwą, tak by wrócił do swojej dyspozycji. Nie chcemy ryzykować z jego zdrowiem. Uraz ten może się pogłębić, a wtedy mielibyśmy poważny problem.

Nadal nie wiadomo także, kto w olsztyńskiej bramce rozpocznie rundę wiosenną. Choć szkoleniowiec Stomilu wcześniej przyznał, że prawdopodobnie postawi na Piotra Skibę, to rywalizacja na tej pozycji jest zażarta. W meczu z Arką całe 90 minut rozegrał młody Michał Leszczyński. Na kogo zatem Kaczmarek postawi w sobotę? - Obaj wystąpią w tym pojedynku - wyjaśnia trener. - Nie chcę jednak mówić, który będzie grał w pierwszej lidze. Mamy jeszcze czas do zastanowienia się nad tą kwestią. Obaj wyglądają coraz lepiej i rywalizacja jest zacięta. Muszę jeszcze porozmawiać z trenerem Wyłupskim [odpowiedzialny za szkolenie bramkarzy - red.]. W niedzielę drugi nasz zespół [czwarta liga - red.] zagra ze Startem Działdowo i jeden z nich weźmie udział w tym spotkaniu.