Sport.pl

Prezes Stomilu: Z Kolejarzem zagramy na 99-procent

- Czekamy na lepszą pogodę, ponieważ tafli lodu, która teraz pokrywa boisko, nie da się ruszyć - mówi Jacek Czałpiński, prezes Stomilu. Zmrożona murawa na stadionie przy alei Piłsudskiego to poważny problem dla klubu, który w sobotę ma grać z Kolejarzem Stróże.
- Na boisku pod dziesięciocentymetrową warstwą śniegu jest dosłownie lód - mówił w środę po południu Zbigniew Kaczmarek, trener Stomilu Olsztyn. - Z kolei w miejscach, gdzie widać trawę, nawierzchnia jest bardzo grząska. Nie wiem, w jaki sposób do soboty murawa ma zostać doprowadzona do stanu używalności. Ciężki sprzęt przecież nie wjedzie, bo wówczas zostałaby zniszczona.

Szkoleniowiec podkreśla, że nie ma co liczyć na aurę, bo ta nie pomaga w przygotowaniach do meczu. - Co prawda w dzień jest już cieplej, ale w nocy znów przychodzi mróz - mówi dla olsztyn.sport.pl Kaczmarek. - Nie wiem, czy z pomocą słońca cały ten śnieg i lód zdąży stopnieć. Za opiekę nad murawą odpowiada OSiR Olsztyn i według mnie już w środę rano wypadałoby się zająć tą sprawą. Nie ukrywam, że jestem zawiedziony stanem tego boiska.

Tego samego dnia o godz. 14 włodarze klubu spotkali się z przedstawicielami OSiR i dokonali inspekcji boiska. - Tam jest po prostu skorupa lodu - mówi dla olsztyn.sport.pl po oględzinach Jacek Czałpiński, prezes pierwszoligowego Stomilu. - Czekamy na lepsze warunki pogodowe, ponieważ tego nie da się ruszyć. Lód jest w zasadzie połączony z trawą. W czwartek spotkamy się po raz kolejny i podejmiemy decyzję czy w piątek będziemy odśnieżać płytę. W sobotę zaś ma świecić słońce, a słyszałem również o opadach deszczu. Nie załamujemy jednak rąk, ponieważ grało się w gorszych warunkach.

I dodaje: - W piątek niezależnie od pogody zaryzykujemy i spróbujemy coś z tym zrobić. Mecz na 99 proc. się odbędzie, bo mamy dobrą passę i chcemy ją podtrzymać z Kolejarzem Stróże. Skoro udało się odśnieżyć murawę przed pojedynkiem z ŁKS, to i teraz możemy to zrobić.

Warto jednak zastanowić się, dlaczego boisko drużyny, która występuje na zapleczu ekstraklasy, jest w tak opłakanym stanie. - Liczyliśmy na to, że po ostatnim odśnieżaniu nie będzie już problemów, a tymczasem mieliśmy śnieżycę - mówi prezes Czałpiński. - Wydawało się, że przez te dwa tygodnie murawa sama doprowadzi się do porządku. Trzeba mieć też na uwadze, że OSiR nie dysponuje szczególnym sprzętem ani szalonymi pokładami pracowników, by odśnieżać to ręcznie. Nie chcę ich winić, a my przecież również nie jesteśmy zakładem odśnieżania.

Przypomnijmy, że przed sobotnim spotkaniem ligowym stan boiska musi jeszcze zaakceptować delegat z ramienia PZPN. Jego decyzja będzie ostateczna. - Ja nie żyję problemami i myślę optymistycznie. Na pogodę nie mamy wpływu - dodaje Jacek Czałpiński.

Zgodnie z planem pojedynek Stomilu z Kolejarzem Stróże ma się odbyć o godz. 17.

Więcej o piłkarzach Stomilu na olsztyn.sport.pl.

Więcej o: