Stomil przegrał na koniec sezonu. Kibice nie płaczą

Nie udało się piłkarzom olsztyńskiego Stomilu wygrać ostatniego spotkania w tym sezonie I ligi. Lepsi od podopiecznych trenera Zbigniewa Kaczmarka okazali się zawodnicy Olimpii Grudziądz
Olimpia to solidny klub, który w swojej kadrze ma wielu doświadczonych, ale też młodych i utalentowanych zawodników. Nic więc dziwnego, że OKS nie mógł być pewny zwycięstwa na terenie rywala. Podopieczni Zbigniewa Kaczmarka chcieli jednak godnie pożegnać się z własnymi kibicami i przywieźć z Grudziądza trzy punkty.

W pierwszej połowie kibice bramek nie oglądali. Pierwsze trafienie zaliczyli gracze Olimpii, a dokładniej Adam Banasiak. Obrońca zespołu z Grudziądza pokonał stojącego w bramce Stomilu młodego Michała Leszczyńskiego w 62 minucie.

Kolejny raz popularny "Leszczu" skapitulował 10 minut później, a strzelcem bramki okazał się Robert Szczot.

Honorowe trafienie dla OKS zaliczył w doliczonym czasie gry Michał Glanowski, który już przed meczem z Olimpią zapowiedział swoje odejście z drużyny Stomilu. Ostatecznie biało-niebiescy ulegli gospodarzom 1:2.

Mimo to OKS zajął 13. miejsce w tabeli i utrzymał się na zapleczu ekstraklasy. W przyszłym tygodniu kibice mogą się z kolei spodziewać następnych wieści transferowych. Przypomnijmy, że zespół Stomilu na pewno opuszczą Szymon Kaźmierowski i wspomniany Glanowski.



Olimpia Grudziądz - Stomil Olsztyn 2:1 (0:0)

Bramki: Adam Banasiak 62, Robert Szczot 72 - Michał Glanowski 90

Olimpia: Wróbel (87. J. Woźniak) - Pisarczuk, Łabędzki, M. Woźniak, Banasiak - Frańczak, Kryszak (68. Górka), Smoliński (57. Kokoszka), Szczot, Rogalski - Gawęcki.

Stomil: Leszczyński - Bucholc, Baranowski, Remisz, Hempel - Kun (70. Michałowski), Łysiak (77. Glanowski), Głowacki, Lech, Kaczmarek - Kaźmierowski (68. Piceluk).