Trener Kaczmarek zostaje w Stomilu? Decyzja za 24 godz.

- Mam jeszcze ważny kontrakt, ale to wcale nie oznacza, że zostanę w Stomilu. Wszystko wyjaśni się we wtorek - mówi Zbigniew Kaczmarek, trener biało-niebieskich. Tego dnia do rozmów zasiądą zarząd klubu, sztab szkoleniowy oraz piłkarze.
Stomil utrzymał się w I lidze, a to w minionym sezonie było głównym celem drużyny prowadzonej przez Zbigniewa Kaczmarka. Nic więc dziwnego, że zaraz po ostatnim meczu (w sobotę ulegli Olimpii Grudziądz 1:2) rozpoczynają się gorące dyskusje na temat przyszłości zespołu.

Nadal nie wiadomo, czy w klubie zostanie trener Kaczmarek. Pierwszych konkretnych decyzji kibice mogą spodziewać się we wtorek, kiedy to zawodnicy nie tylko rozpoczynają swoje wakacje, ale też zasiądą do poważnych rozmów ze Stomilem.

Rozmowa ze Zbigniewem Kaczmarkiem

Maciej Nowocień: Po sezonie, w którym Stomil zapewnił sobie utrzymanie, emocje już opadły?

Zbigniew Kaczmarek, trener Stomilu Olsztyn: Tak, ale już od wtorku zaczynamy budowanie zespołu na nowy sezon. Mamy swoje plany, ale zobaczymy, co z nich wyjdzie. Dużo zależy od zarządu klubu, bo nie wiadomo jak prezes [Jacek Czałpiński - przyp. red.] zareaguje na propozycje sztabu szkoleniowego. Czeka nas naprawdę trudny okres.

Rozumiem, że pan zostaje w Olsztynie na kolejny rok?

- To nie jest jeszcze takie pewne. Mam zapis w kontrakcie, że z momentem utrzymania Stomilu w I lidze moja umowa automatycznie jest przedłużona. Nieraz przecież zdarzało się, że trenerzy, mimo obowiązujących umów, żegnali się ze swoimi klubami. We wtorek zasiądziemy z prezesem do stołu i okaże się, jakie ma plany wobec mnie. Jeśli pozostanę w klubie, to do czerwca 2014 roku.

Odejście z drużyny już zapowiedziało dwóch graczy, czyli Michał Glanowski i Szymon Kaźmierowski.

- Z Kaźmierowskim będziemy jeszcze rozmawiać i wszystko zależy od jego oczekiwań. Jesteśmy z niego zadowoleni, mimo że w końcówce sezonu przegrał rywalizację o miejsce w składzie z Pawłem Picelukiem. Nie oznacza, to że nie jest przydatnym graczem. Chcemy go zatrzymać w naszych szeregach.

Jaki los czeka trzech wypożyczonych zawodników, czyli Grzegorza Lecha, Pawła Piceluka i Kamila Hempela?

- Również będziemy chcieli ich zatrzymać, ponieważ to gracze, którzy dużo wnieśli do naszej gry. Wszystko zależy od nich, czy będą zainteresowani naszą propozycją.

Z kolei do Stomilu z wypożyczeń wrócą Krzysztof Filipek i Bartosz Szaraniec. Widzi pan dla nich miejsce w zespole?

- Niestety, obaj będą musieli rozglądać się za nowymi klubami. Szukamy innych zawodników, wiemy konkretnie jakich. Muszą to być piłkarze, którzy sprawią, że zespół będzie grał coraz lepiej. Fajnie byłoby utrzymać wszystkich zawodników, których mamy w planach, a do nich sprowadzić dwóch lub trzech nowych. Filipek i Szaraniec to nie są piłkarze, którzy będą spełniać nasze wymagania.

W rozmowie dla olsztyn.sport.pl Jakub Kowalski, który w przeszłości grał w OKS, wstępnie wyraził chęć powrotu do Olsztyna...

- Ja też z nim rozmawiałem i rzeczywiście jest zainteresowany naszą ofertą. To są jednak dopiero rozmowy. Jeżeli zostanę w Olsztynie, to mam swoją wizję zespołu, a widzę w niej także Kowalskiego. Wszystko zależy więc od klubu, czy będzie zainteresowany zakontraktowaniem tego piłkarza.

We wtorek poznamy konkrety waszych negocjacji?

- Tak. Na pewno zapadną ważne decyzje odnośnie ludzi, którzy będą w przyszłym sezonie pracować w Stomilu.

A czy zaplanował pan już swoje wakacje?

- Wakacje mamy praktycznie od najbliższego wtorku lub środy, ale nie będzie czasu na odpoczynek. Spotykamy się z powrotem 24 czerwca, a piłkarze będą mieli aktywny wypoczynek. Nie będą dwa tygodnie leżeć do góry brzuchem. Mają rozpisany plan treningowy. Nie mamy czasu, bo już 27 lipca czeka nas pierwszy mecz ligowy, a trzy dni wcześniej spotkanie w ramach Pucharu Polski. Muszą więc dbać o wagę, ale mam do nich pełne zaufanie. Nieraz na badaniach udowodnili, że dbają o swoją formę. Przygotowanie fizyczne jest bardzo ważne. Proszę spojrzeć na ostatnią zimę, którą przepracowaliśmy w stu procentach. Efektem była znakomita runda wiosenna oraz utrzymanie w I lidze.

Rozmawiał Maciej Nowocień