Trzeci mecz w sezonie i trzeci remis piłkarzy Stomilu

W sobotę biało-niebiescy zremisowali na własnym stadionie z Dolcanem Ząbki 1:1.
Stomil lepiej zaczął spotkanie na grząskiej po kilkugodzinnym deszczu murawie. Szczególnie groźne były ataki prawym skrzydłem. Już w 3. minucie na bramkę Dolcanu próbował strzelać Grzegorz Lech, jednak jego uderzenie zostało zablokowane. Chwilę później walkę o piłkę w polu karnym wygrał napastnik OKS-u Tomasz Bzdęga. Niestety w doskonałej sytuacji uderzył obok bramki.

Goście próbowali się odgryźć, ale ich dośrodkowanie pewnie wyłapał Piotr Skiba.

W 8. minucie bardzo groźnie sprzed pola karnego uderzał Paweł Łukasik, który w poprzednim spotkaniu olsztynian strzelił gola dla Stomilu. Golkiper gości z trudem sparował uderzenie na rzut rożny. Po dośrodkowaniu, sprzed pola karnego swoich sił spróbował Dominik Kun, ale pewną interwencją popisał się jednak Rafał Leszczyński. Minutę później żółtą kartkę za faul około 40 metrów przed bramką obejrzał pomocnik Stomilu Łukasz Jegliński.

Kolejne minuty to dość chaotyczna gra obu drużyn. Akcje przenosiły się raz na jedną, raz na drugą stronę boiska, mimo to piłkarze nie stwarzali sobie dogodnych okazji. Dopiero w 16. minucie świetnie w pole karne Stomilu wbiegł Bartosz Osoliński, jego strzał z ostrego kąta sparował jednak dobrze ustawiony Skiba. Piłkarze z Olsztyna chwilę później stworzyli sobie dwie dobre sytuacje, ale nic z nich nie wynikło.

Niewykorzystane sytuacje zemściły się w 24. minucie. Grzegorz Piesio, pomocnik Dolcanu, ośmieszył wręcz gospodarzy. W polu karnym przerzucił piłkę nad jednym z obrońców i w sytuacji sam na sam pokonał bezradnego Skibę.

Stomil próbował wyrównać, dobrze w defensywie grali jednak goście. Biało-niebiescy z rzadka stwarzali sobie okazje na zmianę rezultatu. Najlepszą, z rzutu wolnego, miał Łukasik, którego strzał obronił Leszczyński. Pierwsza połowa zakończyła się wynikiem 0:1.

Początek drugiej połowy to znów chaotyczne próby ataku obu drużyn. Pięć minut po rozpoczęciu gry z dystansu uderzał Łukasz Jegliński. Strzał w środek bramki pewnie wyłapał golkiper. Chwilę później lewym skrzydłem popędził Tomasz Bzdęga. Po jego dośrodkowaniu w pole karne z powietrza tuż obok bramki strzelił Grzegorz Lech.

W drużynie gospodarzy kilkukrotnie indywidualnych akcji próbował bardzo aktywny Paweł Łukasik. Jego rajdy najczęściej kończyły się jednak na obrońcach. Goście natomiast coraz częściej podchodzili pod pole karne Stomilu. Na szczęście dla olsztynian ich akcje były nieskuteczne.

Biało-niebiescy doskonałą okazję do wyrównania mieli w 63. minucie. Po świetnym podaniu Łukasika nad obrońcami, z pierwszej piłki strzelał Lech. Bramkarz gości z najwyższym trudem obronił uderzenie.

Trenerzy na pierwsze zmiany zdecydowali się w tym samym czasie. W 67. minucie Zbigniew Kaczmarek, trener Stomilu, zdjął Tomasza Bzdęgę i wpuścił na boisko Bartosza Papkę. Szkoleniowiec gości wymienił natomiast Dariusza Zjawińskiego na Marcina Figiela. Kilka minut później na placu gry zameldował się także Daniel Michałowski, który zmienił niezbyt widocznego w tym meczu Dominika Kuna.

W 76. minucie z woleja pięknie uderzał Łukasik, ale piłka minimalnie minęła bramkę. Zaraz po tej sytuacji sam na sam z bramkarzem wyszedł Bartosz Papka, jednak za mocno wypuścił sobie piłkę. Coraz odważniejsze ataki Stomilu przyniosły skutek w 79. minucie. Gospodarze wywalczyli rzut wolny przed polem karnym, którego na gola zamienił Paweł Głowacki.

Trener Kaczmarek najwidoczniej chciał jeszcze pchnąć swoją drużynę do ataku i w samej końcówce zdjął z boiska pomocnika Grzegorza Lecha, a w jego miejsce wprowadził napastnika Szymona Kaźmierowskiego. Mimo to wynik do końca meczu nie uległ już zmianie. Po zaciętej walce Stomil zremisował trzecie spotkanie w tym sezonie.

Stomil Olsztyn - Dolcan Ząbki: 1:1 (0:1)

Bramki: Paweł Głowacki (79.) - Grzegorz Piesio (24.)

Stomil: Skiba - Bucholc, Remisz, Hempel, Kucharski - Głowacki, Jegliński, Kun (Michałowski 74.), Lech (Kaźmierowski 86.), Bzdęga (Papka 67.)- Łukasik

Dolcan: Leszczyński - Klepczarek, Grzelak, Jakubik - Matuszek, Piesio, Osoliński, Tarnowski (Ryndak 90.), Mazek (Prejs 78.), Wiśniewski - Zjawiński (Figiel 68.)