Piłkarz Stomilu: Nasza cierpliwość jest na wyczerpaniu

To już pewne. Piłkarze Stomilu pobiją niechlubny rekord - rok bez zwycięskiego meczu w Olsztynie. Ostatnią szansą by to zmienić był sobotni pojedynek ze słabiutkim GKS Tychy. Niestety, gospodarzy stać było tylko na remis 1:1. - Nasza cierpliwość jest już na wyczerpaniu - mówi Grzegorz Lech, pomocnik biało-niebieskich.
Kibice, którzy zasiedli na stadionie przy alei Piłsudskiego od samego początku spotkania dali wyraz swoim oczekiwaniom, skandując "OKS chcemy zwycięstwa". Pierwsze minuty to były typowe piłkarskie szachy. Oba zespoły uważnie rozgrywały piłkę w obronie, nie chcąc popełnić najmniejszego błędu. Po 10 minutach gry biało-niebiescy uzyskali na boisku nieznacznie przewagę. Odzwierciedlała to m.in. większa liczba rzutów rożnych, ale trzeba przyznać, że widowisko nie należało do porywających.

Wpływ na to miała także postawa tyszan, dla których był to debiut pod wodzą nowego szkoleniowca Jana Żurka (zastąpił Tomasza Fornalika). Goście skupili się głównie na zamurowaniu dostępu do własnego pola karnego i rzadko decydowali się na atak. Po niespełna pół godzinie gry słychać było pierwsze gwizdy z trybun. Na Stomil podziałało to najwyraźniej mobilizująco, bo Tomasz Bzdęga jak na zawołanie rozpoczął indywidualną akcję na skrzydle. Napastnik spacerkiem zbliżył się do pola karnego GKS, potem mimo asekuracji dwóch obrońców z łatwością ich minął i z bliskiej odległości umieścił piłkę w siatce. Trudno powiedzieć, czy taki miał zamiar, czy może jednak odgrywał do kolegów, bo bardziej przypominało to podanie niż strzał. Najważniejszy był jednak efekt, gdyż od 29. minuty OKS prowadził 1:0. Zdobyty gol wyraźnie dodał skrzydeł podopiecznym trenera Zbigniewa Kaczmarka. Zdecydowanie przeważali, częściej atakowali i grali dużo bardziej agresywnie. Wydawało się, że wszystko jest na dobrej drodze, by odczarować stadion w Olsztynie.

Po zmianie stron w GKS Tychy doszło do dwóch zmian w składzie, jak się potem okazało kluczowych dla losu spotkania. W miejsce Adama Imieli na murawie zameldował się Dawid Dzięgielewski, a Damiana Krajanowskiego zastąpił Damian Szczęsny. W 53. minucie kilkanaście metrów przed polem karnym Stomilu futbolówkę przejął Dzięgielewski i oddał strzał życia. Po pięknym uderzeniu piłka odbiła się od poprzeczki i zatrzepotała w siatce OKS.

Na olsztynian zadziałało to jak płachta na byka, ale mimo że rzucili się do ataku, to wynik meczu nie uległ już zmianie (1:1). Remis dla gospodarzy boli jak porażka, ponieważ oznacza, że w strefie spadkowej tabeli utknęli na dłużej. Z kolejnym rywalem, Wisłą Płock zmierzą się na wyjeździe w najbliższą sobotę.

Rozmowa z Grzegorzem Lechem

Waldemar Bargiel: Podczas sobotniego meczu często było słychać gwizdy kibiców Stomilu. Nie sądzi pan, że ich cierpliwość powoli się wyczerpuje?

Grzegorz Lech, pomocnik Stomilu: Nasza cierpliwość także jest już na wyczerpaniu. Nie jesteśmy obojętni wobec faktu, że od bardzo dawna nie możemy wygrać meczu na własnym stadionie. Zarówno ja, jak i cała drużyna rozumiemy frustrację naszych fanów, lecz nie jestem pewien, czy oni nas rozumieją. Zawsze wychodzimy na pojedynek po to, żeby wygrać. Nie wiem, dlaczego nam się to nie udaje. GKS Tychy oddał tylko jeden celny strzał w światło bramki i przez to nie zdobyliśmy trzech punktów. Kiedy już otworzyliśmy wynik spotkania, to wcale nie cofnęliśmy się i nie broniliśmy. Próbowaliśmy przejąć kontrolę nad boisku i trzymać piłkę z dala od rywali.

Trzeba przyznać, że gol zdobyty przez GKS Tychy może kandydować do najładniejszego w 10. kolejce...

- Oceniając obiektywnie, to było piękne trafienie. Młody zawodnik popisał się bardzo celnym uderzeniem. Moim zdaniem ma ono szansę pojawić się w zestawieniu najładniejszych bramek.

Ale czy ten strzał z dystansu rzeczywiście był nie do obrony?

- Nasz bramkarz Piotr Skiba niestety nie miał najmniejszych szans na wyłapanie tej piłki. Na przestrzeni wszystkich spotkań i tak wykonuje on dla Stomilu kawał dobrej roboty. Przy uderzeniu Dzięgielewskiego nie miał nic do powiedzenia.

Dla tyszan był to pierwszy mecz pod wodzą nowego trenera. Nie dało się tego wykorzystać?

- Nie podchodziliśmy do pojedynku w ten sposób. To był przeciwnik, z którym musieliśmy zdobyć komplet punktów. Szybko objęliśmy prowadzenie i staraliśmy się je jeszcze podwyższyć. Uważam też, że powinien zostać nam przyznany rzut karny po faulu na Arku Kopruckim. Niestety, arbiter był innego zdania.

Po tym remisie stało się jasne, że rocznica ostatniego zwycięstwa na waszym stadionie zostanie ustanowiona. Minie dokładnie 6 października...

- Jest to dla nas bardzo przytłaczające. Mimo że staramy się na tym aż tak nie skupiać, to odczuwamy ciążącą na nas presję. Absolutnie nie lekceważymy naszych kibiców i to właśnie z myślą o nich chcemy przełamać niemoc. Gdy jesteśmy przez nich wygwizdywani, to jest nam bardzo przykro, ponieważ robimy wszystko, co w naszej mocy, by ich zadowolić. Dobrze byłoby wreszcie wygrać w domu, by znów móc chodzić po mieście z podniesionym czołem.

Rozmawiał Waldemar Bargiel

Stomil Olsztyn - GKS Tychy 1:1 (1:0)

Bramki: Tomasz Bzdęga 29. - Dzięgielewski 53.

Stomil: Skiba - Bucholc, Koprucki Ż, Kucharski, Hempel - Papka (55. D. Kun), Głowacki Ż, Jegliński, Michałowski Ż (79. Łukasik), Lech (87. Kaźmierowski) - Bzdęga.

GKS Tychy: Misztal - Mączyński, Chomiuk, Kopczyk, Smółka Ż - Imiela (46. Dzięgielewski), Krajanowski (46. Szczęsny, 89. Czupryna), Zunic, Carnota - Małkowski, Masternak.

Pozostałe wyniki 10. kolejki

GKS Bełchatów - Arka Gdynia 0:1 (Jarzębowski 71.), Puszcza Niepołomice - Okocimski KS Brzesko 4:0 (Strózik 35., Nowak 71., 80., Cholewiak 77.), Chojniczanka Chojnice - Sandecja Nowy Sącz 1:0 (Ropiejko 16.), Olimpia Grudziądz - Flota Świnoujście 2:0 (Rogalski 39., Smoliński 63.); w niedzielę: Dolcan Ząbki - Miedź Legnica (12.15), Energetyk ROW Rybnik - Górnik Łęczna (12.30, transmisja w Orange Sport), Kolejarz Stróże - GKS Katowice (16), Termalica Bruk-Bet Nieciecza - Wisła Płock (16).

I LIGA



1. GKS Bełchatów102016:7
2. Olimpia Grudziądz102014:12
3. Dolcan Ząbki91720:11
4. Kolejarz Stróże91612:7
5. GKS Katowice91611:12
6. Termalica Nieciecza91514:9
7. Chojniczanka Chojnice101510:8
8. Arka Gdynia91412:6
9. Górnik Łęczna81412:8
10. Flota Świnoujście10149:12
11. Wisła Płock91211:12
12. Okocimski KS101010:15
13. Puszcza Niepołomice10912:12
14. Sandecja Nowy Sącz1096:15
15. Stomil Olsztyn1088:12
16. ROW Rybnik9712:14
17. GKS Tychy1078:21
18. Miedź Legnica956:10
Więcej o piłkarzach Stomilu czytaj na olsztyn.sport.pl.