Trener rozwiązał kontrakt ze Stomilem. Bez zgrzytów

Władze Stomilu Olsztyn oficjalnie rozwiązały umowę ze Zbigniewem Kaczmarkiem. Były już trener pożegnał się z drużyną oraz ze sztabem szkoleniowym. - Zakończenie jego pracy odbyło się za porozumieniem stron - mówi Jacek Czałpiński, prezes pierwszoligowego klubu.
W poniedziałek o godz. 12 doszło do podpisania dokumentów, na mocy których Zbigniew Kaczmarek przestał pełnić funkcję trenera Stomilu. - Rozeszliśmy się w pokojowej atmosferze - mówi dla olsztyn.sport.pl Jacek Czałpiński, prezes klubu. - W takiej sytuacji należało zachować się z klasą i oddać trenerowi honor za to, co osiągnął z zespołem. Wprowadził on naszą drużynę do I ligi i zdołał ją tam utrzymać. Bardzo potępiam wypowiedzi anonimowych użytkowników na łamach internetu, którzy widzą tylko to, co Zbigniew Kaczmarek zrobił źle. Nie jest już szkoleniowcem Stomilu i w tym momencie chciałbym zaprzestać wypowiadania się na jego temat.

Teraz wszystkie oczy skierowane są na osobę Adama Łopatko, dotychczasowego asystenta trenera, który teraz sam przejął stery w zespole. Trzeba przyznać, że jak na razie idzie mu bardzo dobrze. Zespół debiutujący pod jego wodzą pokonał w minioną niedzielę na swoim stadionie Flotę Świnoujście 3:1.

- Przed Stomilem wyjazdowe spotkanie z Sandecją Nowy Sącz [19 października, godz. 17 - red.] - podkreśla Czałpiński. - Pragnę, żeby piłkarze wrócili do Olsztyna z kolejnymi trzema oczkami na koncie. W pojedynku z Flotą widać było pozytywną odmianę naszych zawodników. Mimo że to nadal ci sami ludzie, to w niedzielę wstąpiły w nich nowe siły i byli zmotywowani dużo bardziej niż zwykle. Nie mam wątpliwości, że Adam Łopatko będzie chwalony zarówno przez zarząd, jak i przez kibiców.

Więcej o piłkarzach Stomilu czytaj na olsztyn.sport.pl.

Więcej o: