Kto w Stomilu musi najbardziej uważać na kartki?

W sobotnim, wyjazdowym spotkaniu Stomilu z Górnikiem Łęczna aż trzech olsztyńskich zawodników będzie musiało szczególnie uważać na żółte kartki.
W ubiegłym tygodniu biało-niebiescy spisali się bardzo dobrze, pokonując u siebie faworyzowaną Miedź Legnica 4:2. Spotkanie było niezwykle zacięte, a żaden z piłkarzy nie odstawiał nogi. W efekcie sędzia Tomasz Kwiatkowski musiał często sięgać do kieszeni po żółte kartek. W szeregach Stomilu aż pięciu graczy (Dominik Kun, Arkadiusz Mroczkowski, Wojciech Dziemidowicz, Grzegorz Lech i Yasuhiro Kato) zostało upomnianych w ten sposób.

To niestety oznacza, że jeśli Lech, który ostatnio prezentuje wysoką formie, złapie z Górnikiem Łęczna kolejne "żółtko", będzie pauzował w następnym meczu. Co gorsza, to samo tyczy się napastnika Tomasza Bzdęgi oraz innego pomocnika Łukasza Jeglińskiego. Nikomu nie trzeba tłumaczyć, że ich brak w składzie byłby dla Stomilu wielkim osłabieniem. A przypomnijmy, że za tydzień na zakończenie rundy jesiennej OKS zmierzy się na wyjeździe z Arką Gdynia.

Jak informowaliśmy wcześniej na olsztyn.sport.pl, Stomil w pojedynku z Górnikiem będzie musiał poradzić sobie bez Dominika Kuna, który otrzymał powołanie na dwa mecze reprezentacji Polski do lat 21. Nawet gdyby ten 20-letni pomocnik nie musiał wyjeżdżać, to i tak trener Adam Łopatko nie mógłby skorzystać z jego usług. Powodem byłby nadmiar kartek, jakie w poprzednich występach zgromadził na swoim koncie.

Mecz Górnik Łęczna - Stomil Olsztyn rozpocznie się w sobotę o godz. 17.

Więcej o piłkarzach Stomilu czytaj na olsztyn.sport.pl.