Stomil remisuje po rzucie karnym. To nie był spacerek

Piłkarze Stomilu Olsztyn tylko zremisowali z drugoligowym Chrobrym Głogów 2:2. To był ich pierwszy sprawdzian podczas obozu w Jarocinie. - Z tego wyniku nie mogę być zadowolony - mówi Adam Łopatko, trener biało-niebieskich.
Przeciwnik OKS, przynajmniej na papierze, był rywalem teoretycznie słabszym. Drużyna z Głogowa na co dzień gra bowiem w drugiej lidze w grupie zachodniej. - W sparingach mamy się uczyć wygrywania - mówi dla olsztyn.sport.pl Adam Łopatko, szkoleniowiec Stomilu. - W meczu z Chrobrym mieliśmy do tego dobrą okazję. Powinniśmy byli zwyciężyć, tym bardziej że pierwsza połowa była dla nas udana. Prowadziliśmy 1:0 [bramkę zdobył Yasuhiro Kato - red.] i kontrolowaliśmy grę. Wydawało się, że po przerwie podwyższymy rezultat. Tymczasem rywale wyrównali po rzucie rożnym, a następnie objęli prowadzenie 2:1. Przy drugim golu Dawid Mieczkowski nie interweniował tak jak powinien. W samej końcówce pojedynku sędzia podyktował dla nas rzut karny, który wykorzystał Grzegorz Lech.

Niekorzystny wynik nie oznacza, że Stomil nie miał okazji, by wygrać. Wręcz przeciwnie. - Grzegorz Lech miał trzy idealne sytuacje do zdobycia bramki, ale nie trafiał do siatki - podkreśla Adam Łopatko. - Trzeba też sobie zdawać sprawę, że graliśmy z nie byle jakim zespołem. Chrobry Głogów jest liderem drugiej ligi zachodniej. Naturalnie nie zmienia to faktu, że my jesteśmy drużyną z wyższej klasy rozgrywkowej i powinniśmy byli wygrywać.

Ozdobą sobotniego sparingu był gol na 1:0 zdobyty przez Japończyka Yasuhiro Kato. - To była bardzo dobra akcja - relacjonuje szkoleniowiec olsztynian. - Podczas rozgrywania piłki w ataku Łukasz Jegliński posłał prostopadłe podanie do Kato. Ten wyszedł na sytuację sam na sam z bramkarzem i podciął nad nim piłkę. To był gol, który mógł podobać się wszystkim. Na mnie zrobił niemałe wrażenie.

Kolejny mecz na obozie przygotowawczym w Jarocinie piłkarze OKS rozegrają w najbliższą środę o godz. 11. Ich przeciwnikiem będzie Ostrovia 1909 Ostrów Wielkopolski.

Stomil Olsztyn - Chrobry Głogów 2:2 (1:0)

Bramki: Kato 32., Lech 86.(k) - Ilków-Gołąb 65., Hałambiec 84.

Stomil: I połowa: Mieczkowski - Bucholc, Czarnecki, Remisz, Piotr Głowacki, Gondek, Jegliński, Kato, Kun, Trzeciakiewicz, Żwir. II połowa: Mieczkowski - Koprucki, Kucharski, Warcholak, Korzeniewski, Darmochwał, Paweł Głowacki, Lech, Łysiak, Bzdęga, Łukasik.

Chrobry: Janicki (30. Rzepecki) - Ziemniak, Szałek, Michalec (20. Niewieściuk), Samiec, Janeczko, Fedyna, Ulatowski, Szczepaniak, Pieczara, Sędziak. Grali także: Baraniak, Ciechański, Danielak, Obiała, Ilków-Gołąb, Hałambiec, Bohdanov, Skrzyniarz, Damyanov.

Więcej o piłkarzach Stomilu czytaj na olsztyn.sport.pl.