Sport.pl

Gra Stomilu nie zachwyca, a za dwa tygodnie rusza liga

Najpierw porażka, a potem zwycięstwo. Tak zakończyły się dla piłkarzy Stomilu sparingi, które w sobotę rozegrali na Dajtkach. - W naszej grze zabrakło dojrzałości i spokoju - mówi Michał Trzeciakiewicz, pomocnik biało-niebieskich.
Na początek zmierzyli się z Olimpią Zambrów, czyli z drużyną, która na co dzień występuje w grupie wschodniej drugiej ligi. Olsztynianie prowadzenie objęli już w 17 minucie i bramce zdobytej przez Pawła Łukasika. Ich radość nie trwała długo. W drugiej odsłonie meczu sami stracili dwa gole i ostatecznie przegrali 1:2. - Zagraliśmy bardzo słabe spotkanie - mówi dla olsztyn.sport.pl Arkadiusz Koprucki, obrońca pierwszoligowego Stomilu. - Pojedynki z zespołami, które są o jedną klasę rozgrywkową niżej od nas, powinniśmy wygrywać.

Jak przyznaje Koprucki, Olimpia doprowadziła do wyrównania po jego błędzie. - Nie porozumiałem się z Pawłem Głowackim - podkreśla. - Mogłem wybić piłkę i wtedy nie byłoby żadnej groźnej sytuacji. Z kolei przy drugim golu Marcin Warcholak źle wyrzucił piłkę z autu. Przeciwnicy mogli spokojnie rozegrać akcję, a to przesądziło o końcowym wyniku.

To był dopiero początek piłkarskich emocji na Dajtkach. Tego samego dnia o godz. 14 biało-niebiescy zagrali z trzecioligową Pogonią Grodzisk Mazowiecki. Tym razem po ostatnim gwizdu schodzili z boiska w roli zwycięzców. Autorem jedynego trafienia był Piotr Darmochwał. - Prostopadle podałem piłkę do Piotrka - mówi Michał Trzeciakiewicz, pomocnik Stomilu. - Znalazł się w sytuacji sam na sam z bramkarzem i go przelobował.

Mimo zwycięstwa Trzeciakiewicz jest zdania, że zarówno on, jak i jego koledzy z zespołu mogli zaprezentować się lepiej. - Oprócz tego, że wynik był korzystny, to nie można o naszej grze powiedzieć za wiele dobrego - nie ukrywa. - Dobrze, że potknięcia zdarzają nam się teraz, a nie w lidze.

I dodaje: - Do rozpoczęcia rundy wiosennej są jeszcze dwa tygodnie. Mam nadzieję, że złapiemy jeszcze świeżość, która pozwoli nam powalczyć o zwycięstwo w Rybniku [wyjazdowy mecz odbędzie się 7 marca - red.].

Zanim olsztynianie rozpoczną rywalizację o ligowe punkty, w najbliższy piątek rozegrają sparing z Legionovią Legionowo.

Stomil Olsztyn - Olimpia Zambrów 1:2 (1:0)

Bramki: Łukasik 17.(k) - Zapolnik 53., Dołubizna 87.

Stomil: Skiba - Bucholc, Czarnecki, Koprucki, Warcholak - Żwir, Szymonowicz, Paweł Głowacki, Jegliński - Łukasik (60. Jurczak), Kun.

Olimpia: Czapliński - Gogol (71. Sobótka), Piłatowski, Darda, Kosiński (71. Olszewski) - Mleczek, Dołubizna, Kuczałek (55. Jakuszewski), Grzybowski, Steć - Zapolnik (60. Poduch).

Stomil Olsztyn - Pogoń Grodzisk Mazowiecki 1:0 (1:0)

Bramka: Darmochwał 30.

Stomil: Leszczyński (46. Mieczkowski) - Korzeniewski (68. Francuz), Kucharski, Remisz (65. Nowak), Mroczkowski - Darmochwał, Łysiak, Trzeciakiewicz, Piotr Głowacki - Bzdęga, Kato.

Pogoń: Waśków - Rybaczuk, Gnoiński, Marut, Maślanka - Perzyna, Gołka, Obem, Ćwik, Gregorowicz - Feliksiak. Grali także: Czapa, Pietraszek, Kurowicki, Rakoczy, D. Pałuba, M. Pałuba.

Więcej o piłkarzach Stomilu czytaj na olsztyn.sport.pl.

Więcej o: