Sport.pl

Kamery mobilizują piłkarzy Stomilu czy ich peszą?

Każdy mecz transmitowany przez telewizję, to dla piłkarzy szansa by swoje umiejętności pokazać większej widowni, a co za tym idzie, wypromować się. Postanowiliśmy sprawdzić jak obecność kamer wpływała w tym sezonie na występy piłkarzy Stomilu Olsztyn.
W aktualnych rozgrywkach I ligi stacja Orange Sport transmitowała sześć spotkań z udziałem zawodników Stomilu. W trzech z nich biało-niebiescy remisowali (z Arką Gdynia u siebie 0:0, w Trójmieście 3:3 oraz z Wisłą Płock 1:1), a w trzech zostali pokonani (przez GKS Bełchatów 2:3, GKS Katowice 1:2 oraz Chojniczankę Chojnice 0:2). - Zdobyliśmy tylko trzy punkty, więc nie mamy się czym chwalić - mówi dla olsztyn.sport.pl Piotr Skiba, bramkarz OKS. - W obecności kamer nie zawsze potrafiliśmy pokazać to na co nas naprawdę stać.

Warto jednak podkreślić, że gdy olsztynianie mierzyli się zespołami z Bełchatowa czy Katowic, to mimo niekorzystnego wyniku za występ zbierali dobre recenzje. - To były minimalne porażki po wyrównanej walce - podkreśla Skiba. - Nie mieliśmy czego się wstydzić. Spośród meczów, które były w Orange Sport naprawdę źle wypadliśmy tylko przeciwko Chojniczance.

Inny z piłkarzy Stomilu Rafał Remisz, nie ukrywa, że przed spotkaniami transmitowanymi w telewizji, jest dodatkowo zmobilizowany. - Każda taka okazja działa na mnie niesamowicie motywująco - przyznaje olsztyński obrońca. - Mam wówczas świadomość, że oglądają mnie znajomi i rodzina, więc chcę zagrać najlepiej, jak potrafię. Można powiedzieć, że wtedy daję z siebie 150 procent.

Defensor biało-niebieskich chwali także postawę kibiców Stomilu, którzy nawet wówczas, gdy mają okazję obejrzeć swoich ulubieńców na ekranie, to i tak licznie przychodzą na stadion przy al. Piłsudskiego. - Myślałem, że jeśli mecz jest w transmitowany, to większość ludzi woli wygodnie rozsiąść się w fotelach u siebie w domach - zwraca uwagę Remisz. - Kiedy graliśmy z Chojniczanką zobaczyłem jednak, że nie miałem racji. Wielu naszych fanów wolało nas dopingować z wysokości trybun.

Jego kolega z zespołu, jest zdania, że zarówno on, jak i pozostali piłkarze Stomilu, zdążyli się już przyzwyczaić do gry w świetle kamer. - Jesteśmy doświadczonym zespołem i nie odczuwamy wtedy dodatkowej presji - tłumaczy Dawid Kucharski, obrońca OKS. - Mimo że zdobyliśmy tylko trzy punkty w sześciu takich meczach, to nie graliśmy źle.

Dobrze jednak zdają sobie sprawę, że to doskonała okazja by się wypromować i zainteresować swoją osobą inne kluby piłkarskie. - Trenerzy, agenci oraz menedżerowie wykorzystują te sytuacje do szukania nowych talentów - wyjaśnia Dawid Kucharski. - Jeśli zawodnik w takich okolicznościach zaliczy udany występ, to jest to dla niego najlepsza promocja.

Najbliższe spotkanie Stomilu jakie zdecydowała się pokazać stacja Orange Sport odbędzie się 3 maja w Olsztynie. Do stolicy Warmii i Mazur przyjedzie wówczas drużyna Wisły Płock.

Więcej o piłkarzach Stomilu czytaj na olsztyn.sport.pl.

Więcej o: