Kibice Stomilu i Wisły zdali egzamin. Zobacz WIDEO

- Cieszę się, że fani nas nie zawiedli. Potwierdzili, że jeśli coś obiecują, to dotrzymują słowa - mówi Jacek Czałpiński, prezes Stomilu. Mecz z Wisłą Płock był pierwszym od 2012 roku, który odbył się na olsztyńskim stadionie z udziałem kibiców obu drużyn.
Sobotni pojedynek był określany mianem "meczu przyjaźni". Właśnie dlatego władze Stomilu zdecydowały się udostępnić kibicom z Mazowsza "Łuk Biało-Niebieski", czyli sektor, który zazwyczaj zajmują najzagorzalsi fani OKS.

I trzeba przyznać, że sympatycy obu ekip stanęli na wysokości zadania. W pierwszej połowie spotkania na trybunach trwała rywalizacja o to, kto lepiej potrafi dopingować swoich ulubieńców. Z kolei po przerwie wszyscy razem zagrzewali do boju obie drużyny. - Cieszę się, że fani nas nie zawiedli - podkreśla Czałpiński, prezes Stomilu. - Nie mamy zbyt wielu takich przyjaźni wśród pierwszoligowych klubów, więc tą z Wisłą zdecydowaliśmy się specjalnie uhonorować. Potwierdziło się, że jeśli kibice coś obiecują, to dotrzymują słowa i można im zaufać.

Prezes klubu zaznacza, że podobna sytuacja na trybunach olsztyńskiego stadionu szybko może się nie powtórzyć. - Przed własną publicznością zagramy jeszcze m.in. z GKS Katowice i Górnikiem Łęczna - zaznacza Czałpiński. - Z pierwszym z tych zespołów nie mamy aż tak dobrych relacji jak z Wisłą. Z kolei pojedynki z aktualnym wiceliderem tabeli nawet przez policję są określane jako podwyższonego ryzyka.

Przypomnijmy, że w sobotę olsztyńscy piłkarze wystąpili także w okolicznościowych trykotach, z herbami Stomilu i Wisły. Cała otoczka wokół meczu zeszła jednak na drugi plan. Stomil, mimo że do 86. minuty remisował 1:1, to ostatecznie przegrał 1:2. Porażka ta skomplikowała i tak niełatwą już sytuację olsztynian. Na sześć kolejek przed końcem sezonu zajmują 16. miejsce w tabeli, które nie zapewnia utrzymania. - Nie wiem, czy umiem wykrzesać z zawodników coś więcej, jeśli chodzi o przygotowanie mentalne - mówił na pomeczowej konferencji prasowej Adam Łopatko, trener OKS.

Więcej o piłkarzach Stomilu czytaj na olsztyn.sport.pl.