Pożegnalny mecz Stomilu. Kto zasłużył na pochwałę [OCENY]

W sobotę piłkarze Stomilu musieli przełknąć gorzką pigułkę. Mimo zwycięstwa z Górnikiem Łęczna 1:0 ich drużyna spada do drugiej ligi. Olsztynianom zaangażowania i walki nie można było jednak odmówić.
- Brak mi słów w tej sytuacji - wyjaśnia Arkadiusz Czarnecki, obrońca OKS. - Spadliśmy i odczuwamy wielki żal. W innych spotkaniach wszystko ułożyło się nie po naszej myśli. Relację z meczu Stomil - Górnik Łęczna czytaj tu "Olsztynianom nie pomogła piękna bramka".

Postanowiliśmy ocenić grę olsztyńskich piłkarzy w sobotnim, pożegnalnym pojedynku, który odbył się na stadionie przy alei Piłsudskiego.

Piotr Skiba

Z początku interwencje bramkarza OKS były nerwowe, ale biorąc pod uwagę stawkę meczu, trudno się jemu dziwić. Wraz z upływem minut spisywał się na boisku coraz lepiej. W sobotę był pewnym punktem Stomilu, a co najważniejsze - zachował czyste konto.

Ocena: 5.

Janusz Bucholc

Kapitan Stomilu z powodzeniem włączał się do akcji ofensywnych. Warto zaznaczyć, że nie ucierpiały na tym jego zadania defensywne, ponieważ OKS nie stracił żadnego gola. Po jego akcjach zespół z Olsztyna kilkakrotnie wywalczał rzuty wolne, po których pod bramką Górnika robiło się gorąco.

Ocena: 5.

Arkadiusz Czarnecki

Skupił się przede wszystkim na grze w defensywie i w sobotę spisał się bez zarzutów.

Ocena: 4+.

Arkadiusz Koprucki

Kilkakrotnie w brawurowy sposób blokował strzały zawodników z Łęcznej. Ustrzegł się poważniejszych błędów i był pewnym punktem defensywy Stomilu.

Ocena: 5.

Dawid Szymonowicz

Nieraz można było usłyszeć opinie, że ten 18-latek jest przyszłością Stomilu. I rzeczywiście Szymonowicz jest jednym z dwóch młodzieżowców (oprócz Patryka Kuna), którzy w tym sezonie z powodzeniem grali w pierwszym składzie. W sobotę potwierdził, że warto na niego stawiać.

Ocena: 4+.

Marcin Warcholak

Zazwyczaj daje się poznać jako bardzo ofensywnie usposobiony obrońca. W sobotę wprawdzie skupił się na bronieniu dostępu do własnej bramki, ale właśnie to było jego głównym zadaniem.

Ocena: 4-.

Piotr Darmochwał

W 42. minucie mógł otworzyć wynik spotkania, ale nie wykorzystał błędu obrońców Górnika Łęczna. We wspomnianej sytuacji nie trafił do pustej bramki i jego drużyna do ostatnich minut musiała walczyć o zwycięstwo.

Ocena: 3.

Dawid Kucharki

Wszedł na boisko dopiero w 84. minucie. Grał zbyt krótko, by móc rzetelnie ocenić jego występ.

Bez oceny.

Łukasz Jegliński

Zajmował się głównie kreowaniem ofensywnych akcji. Rzadko jednak oddawał strzały na bramkę Górnika. Przez większość spotkania się nie wyróżniał, ale też ustrzegł poważniejszych błędów.

Ocena: 3+.

Patryk Kun

Po niecałym kwadransie gry oddał groźny strzał, który mógł zakończyć się bramką. W sobotę był bardzo aktywnym zawodnikiem.

Ocena: 4.

Yasuhiro Kato

Dał zmianę w 62. minucie, zastępując Patryka Kuna. Niczym szczególnym na boisku jednak się nie wyróżnił.

Ocena: 3.

Grzegorz Lech

Pomocnik biało-niebieskich meczu z Górnikiem nie zaliczy do udanych. Nie wykorzystał rzutu karnego. Co więcej, podczas gry nie błyszczał i nie wyróżniał się na tle innych.

Ocena: 3.

Piotr Głowacki

Bohater sobotniego spotkania Stomilu z Górnikiem Łęczna. Zameldował się na placu gry w 67. minucie, zmieniając Grzegorza Lecha. To on przesądził o zwycięstwie OKS - w samej końcówce meczu zdobył piękną bramkę z dystansu.

Ocena: 5.

Paweł Łukasik

Napastnik ten miał najwięcej szans na strzelenie gola spośród wszystkich zawodników Stomilu. To po jego indywidualnej akcji został sfaulowany przez bramkarza Górnika i tym samym zdobył rzut karny. Na boisku robił co mógł, by OKS wygrał i utrzymał się w pierwszej lidze.

Ocena: 5.

Więcej o piłkarzach Stomilu czytaj na olsztyn.sport.pl.