Egzotycznie na treningach Stomilu. Kto trafi do drużyny?

Już niedługo nie tylko piłkarze rodem z Japonii, ale także z Brazylii oraz Ukrainy mogą stanowić o sile Stomilu. Tak międzynarodowo jak obecnie na treningach w olsztyńskim klubie nie było od lat.
We wtorek dwuletni kontrakt z OKS podpisał Naoya Shibamura (więcej czytaj tu "Kolejny samuraj w Stomilu"). To już drugi Japończyk po pomocniku Yasuhiro Kato, który będzie grał w tej drużynie. Pochodzący z Hiroszimy 31-letni obrońca poprzednio występował w uzbeckim FK Buxoro. Wcześniej reprezentował też łotewski FK Ventspils, w którym zdobył tytuł mistrza i puchar tego kraju.

A to niejedyny obcokrajowiec przymierzany do Stomilu. Od wtorku razem z olsztyńskim zespołem trenują także dwaj Brazylijczycy - napastnik Saulo Camargo da Veiga oraz pomocnik Elton Lexandro de Oliveira Santos. Co więcej, w zajęciach ma uczestniczyć również 21-letni pomocnik Irakli Meskhia. To Ukrainiec pochodzenia gruzińskiego, który na swoim koncie ma grę w młodzieżowej reprezentacji swojego kraju, a jego ostatnim pracodawcą był FC Zestafoni.

- Na razie nie mogę nic więcej powiedzieć o ich potencjale - mówi dla olsztyn.sport.pl Mirosław Jabłoński, szkoleniowiec Stomilu. - Pierwszy poważniejszy sprawdzian przejdą w środę, kiedy rozegramy sparing ze Zniczem Pruszków.

Ostrożnie na temat ewentualnego podpisania umów wypowiada się także prezes klubu Robert Kiłdanowicz. - Nie podejmujemy pochopnych decyzji - wyjaśnia. - Najpierw musimy uporządkować wiele innych spraw związanych z klubem. Przed żadnym piłkarzem nie zamykamy jednak drzwi.

Na razie wiadomo, że 28-letni Saulo przez większość swojej kariery grał w ligach brazylijskiej, boliwijskiej oraz włoskiej. Występował w takich zespołach jak Malutrom SA, Londrina EC, Coritiba FC, Cascavel, Gremio Foot-ball Porto Alegrense Jr, a ostatnio Mato Grosso.

Natomiast jego rówieśnik Elton przez całą swoją piłkarską przygodę grał w ojczyźnie. Kluby, które reprezentował, to Parana Clube, Guarani FC, SE Gama, Atletico de Alagoinhas oraz Sport Clube Sao Jose.

Przypomnijmy, że oprócz Brazylijczyków i Ukraińca, sztab trenerski Stomilu testuje także sporą grupę polskich piłkarzy. Są to napastnicy Krzysztof Filipek (poprzednio Radomiak Radom) i Paweł Piceluk (Warta Poznań), pomocnik Tomasz Sedlewski (Olimpia Elbląg) oraz obrońca Tomasz Wełna (Puszcza Niepołomice). - W środę ze Zniczem zagramy na dwa składy - podkreśla Mirosław Jabłoński. - W ten sposób każdy dostanie szansę wykazania się w warunkach meczowych. Musimy tak postępować, żeby ocenić przydatność każdego z tych graczy.

Spotkanie z ekipą z Mazowsza zaplanowano na stadionie w Ostródzie o godz. 11. - Ta informacja bardzo mnie ucieszyła - nie ukrywa trener Stomilu. - Brak w Olsztynie dobrego boiska do treningu jest naszą największą bolączką.

Szkoleniowiec biało-niebieskich zaznacza, że decyzje na temat przyszłości testowanych piłkarzy zapadną dopiero po kolejnym sparingu. Już jednak wiadomo, że nie zmierzą się z zespołem Wigier Suwałki, a z Drwęcą Nowe Miasto Lubawskie. - Nie powinniśmy się temu dziwić, ponieważ z tamtą drużyną zmierzymy się w pierwszej kolejce na zapleczu ekstraklasy [2-3 sierpnia - red.] - przypomina Jabłoński. - A nikt nie chciałby teraz odkrywać wszystkich kart.

Więcej o piłkarzach Stomilu czytaj na olsztyn.sport.pl.