19-letnią nadzieję Stomilu kuszą kluby ekstraklasy

Patryk Kun nie skorzystał z propozycji podpisania nowego kontraktu z pierwszoligowym Stomilem Olsztyn. 19-letni pomocnik woli trenować z ekipą Ruchu Chorzów, która na co dzień występuje w T-Mobile Ekstraklasie.
Młody gracz w poniedziałek po raz pierwszy pojawił się

... na treningu śląskiej drużyny

- Zarówno ja, jak i mój sztab szkoleniowy, nie obserwowaliśmy wcześniej Patryka w akcji - przyznaje Jan Kocian, słowacki szkoleniowiec Ruchu Chorzów. - Dowiedzieliśmy się jednak, że ma niemały potencjał i zaproponowaliśmy mu kilkudniowe testy. Po jednych zajęciach trudno dobrze ocenić jego umiejętności. Zauważyłem jednak, że najlepiej czuje się grając na prawej pomocy.

Patryk Kun zostanie z chorzowskim zespołem do końca tygodnia. - To, czy będzie nam przydatny, osądzimy dopiero po kilku dniach - podkreśla Kocian. - W czwartek zagramy mecz w ramach drugiej rundy eliminacji do Ligi Europy. Naszym rywalem będzie Liechtensteinu FC Vaduz. Do tego czasu Patryk będzie miał szansę, by się wykazać.

Młodszym bratem Dominika Kuna, który od wiosny jest piłkarzem Pogoni Szczecin, zainteresowana jest także Jagiellonia Białystok. Wszystko wskazuje więc na to, że 19-latek chciałby pójść w ślady starszego rodzeństwa. Nie skorzystał bowiem z opcji przedłużenia swojego kontraktu ze Stomilem, który wygasł 30 czerwca.

W Olsztynie rozczarowanie

Nie ma się co dziwić, że w olsztyńskim klubie informację o jego odejściu przyjęto z niezadowoleniem. - To dla nas katastrofa - mówi Mirosław Jabłoński, trener OKS. - Rozmawiałem z Patrykiem i nawet zagwarantowałem mu miejsce w pierwszej jedenastce. Najwidoczniej na korzyść Ruchu przemówiły mocniejsze argumenty finansowe. Szkoda, że nie chciał skorzystać z szansy na dalszą grę u nas. Jeśli w tak młodym wieku już będzie liczył pieniądze, to może się zawieść.

To nie koniec zmian u biało-niebieskich

W poniedziałek, zgodnie z zapowiedzią, trener Jabłoński zdecydował, którzy z testowanych zawodników nie otrzymają angażu. W tym gronie są pomocnik Tomasz Sedlewski (Olimpia Elbląg) oraz napastnicy Krzysztof Filipek (Radomiak Radom) i Brazylijczyk Saulo Camargo da Veiga (Mato Grosso w Brazylii). - Z każdym z nich szczerze porozmawiałem - zwraca uwagę szkoleniowiec OKS. - Niestety, nie pasują do koncepcji, według której chcę budować drużynę. Sedlewski nie zaprezentował się źle, ale obecnie mamy w kadrze dużo lepszych pomocników, jak Piotr Darmochwał, czy Yasuhiro Kato.

Największe szanse na angaż w ekipie z Olsztyna mają 21-letni ukraiński pomocnik Irakli Meskhia oraz obrońca Tomasz Wełna, który ma ważny kontrakt z Cracovią Kraków. - Jeśli chodzi o tę dwójkę, to jestem zdecydowanie na tak - nie ukrywa Mirosław Jabłoński. - Pozostaje kwestia Pawła Piceluka [napastnik - red.] oraz Eltona [brazylijski defensywny pomocnik - red.]. Chciałbym im się jeszcze przyjrzeć. W najbliższą środę gramy sparing z Sokołem Ostróda. Z kolei w czwartek na Litwie zmierzymy się z Suduvą Mariampol. Okazji do tego będę więc miał pod dostatkiem.

Za to bramkarze zostają

Nie zanosi się również na to, żeby Stomil stracił któregokolwiek ze swoich bramkarzy. W poniedziałek umowy z OKS przedłużyli Dawid Mieczkowski oraz Michał Leszczyński. Pierwszy z nich zostanie w stolicy Warmii i Mazur jeszcze przez trzy najbliższe sezony. Do 2017 roku obowiązywać będzie także kontrakt Leszczyńskiego. Wraz z jego podpisaniem 20-latek został jednak wypożyczony do drugoligowej Wisły Puławy, którą będzie reprezentował w sezonie 2014/2015.

Więcej o: