Dlaczego Serb Marko Rajić nie gra w Stomilu Olsztyn?

Pobyt zawodnika z Bałkanów w zespole biało-niebieskich nie trwał długo, bo zaledwie 10 dni. Gdy przychodził do Stomilu, trener Mirosław Jabłoński miał nadzieję, że Rajić będzie ważnym ogniwem w jego drużynie.
- Marko potrafi to, co powinien rasowy napastnik - mówił wówczas dla olsztyn.sport.pl szkoleniowiec OKS. - Jego dobre warunki fizyczne [190 cm wzrostu - red.] pozwalają na skuteczną grę głową. Potrafi także dobrze zachować się w sytuacjach, w których jest ustawiony tyłem do bramki.

Rzeczywistość okazała się zupełnie inna. Podczas okresu przygotowawczego do sezonu Rajić nie zdobył żadnej bramki i nie zachwycił sztabu trenerskiego Stomilu. W efekcie, ostatniego dnia lipca kontrakt serbskiego napastnika został rozwiązany za porozumieniem stron. - Chciałem, żeby Marko został z nami, ale na nieznacznie skromniejszych warunkach, niż początkowo ustalaliśmy - podkreśla Robert Kiłdanowicz, prezes Stomilu. - Najpierw sam zainteresowany wyraził na to zgodę, ale następnego dnia nie był już tego pewny. Chciałbym, żeby zawodnicy tego klubu byli w pełni zaangażowani i nie mieli żadnych wątpliwości.

I dodaje: - Chciałem zastosować wobec Marko system motywacyjny. Chcieliśmy, żeby pracował nad formą i w końcu zaczął zdobywać bramki. Jeśli zaskarbiłby sobie uznanie szkoleniowca, warunki jego zatrudnienia uległyby poprawie.

Szybkie odejście serbskiego napastnika ze Stomilu można było przewidzieć. Jeszcze przed rozwiązaniem jego umowy Mirosław Jabłoński jasno mówił o tym, że Rajić nie spełnia jego oczekiwań. - Marko to niestety mój największy zawód - zaznaczał w rozmowie z olsztyn.sport.pl. - Mogę tylko przypuszczać, że zabrakło u niego profesjonalnego podejścia do wykonywania swoich obowiązków. Jeśli chcesz, żeby zauważyły cię zachodnie kluby, to do talentu trzeba dołożyć ciężką pracę. Jego warunki finansowe były skromne, ale mogłyby być lepsze w zależności od tego, co pokazałby na boisku.

Tymczasem już w najbliższą sobotę, w 2. kolejce na zapleczu ekstraklasy Stomil podejmie u siebie GKS Tychy. Początek meczu o godz. 17. Relację na żywo będzie można śledzić na olsztyn.sport.pl.