Sport.pl

Piłkarz Stomilu: Najgroźniej było w 74. minucie meczu

- Teraz jesteśmy faworytami praktycznie co tydzień. A wszystko dzięki naszej dobrej grze w obronie - mówi Witalij Berezowskij, obrońca Stomilu. Olsztynianie na wyjeździe zremisowali z Zagłębiem Lubin 1:1.
Duży wkład w remis 1:1 wywalczony w Lubinie miał nie tylko Ukrainiec Władimir Kowal, zdobywca bramki, ale także jego rodak z obrony, Witalij Berezowskij. Przez cały mecz grał twardo, na pograniczu faulu, ale co najważniejsze, skutecznie. Pełną relację z ostatniego meczu Stomilu czytaj tu "Drużyna z Olsztyna nadal niepokonana".

Rozmowa z Witalijem Berezowskim

Waldemar Bargiel: Zremisowaliście na wyjeździe z Zagłębiem 1:1. Przed meczem taki wynik bralibyście w ciemno.

Witalij Berezowskij, obrońca Stomilu Olsztyn: Remis na wyjeździe, i to z takim zespołem jak Zagłębie, to bardzo dobry rezultat. Satysfakcjonuje nas, ale wiadomo, że to nie te same emocje, które odczuwa się po zwycięstwie. Dalej jesteśmy na drugim miejscu w tabeli, więc jak możemy się z tego nie cieszyć (uśmiech).

Wasze spotkanie w Lubinie jeszcze przed jego rozpoczęciem nazywano hitem kolejki. Pana zdaniem ten mecz zasłużył na takie miano?

- Kibice na pewno nie mogli się nudzić. Wszystko dzięki temu, że przez 90 minut meczu było wiele punktów zwrotnych. Najpierw sędzia mógł podyktować rzut karny dla Zagłębia, a potem jeden z rywali trafił do naszej siatki, będąc na pozycji spalonej. Do tego doszły jeszcze dwie uznane bramki. Nie było chwili na boisku, w której nic by się nie działo.

Przeciwko Zagłębiu grał pan bardzo solidnie, ale czasami na granicy faulu. Jest pan z siebie zadowolony?

- Jeśli miałbym ocenić sam siebie, to powiedziałbym, że zagrałem dobre spotkanie. Zdarzyło mi się trochę pomyłek, ale ze wszystkich sytuacji udawało mi się wychodzić obronną ręką. Najbardziej niebezpiecznie było w 74. minucie, kiedy to zatrzymałem wbiegającego w pole karne Miłosza Przybeckiego. Lekko przytrzymałem go ręką i zostałem za to ukarany żółtą kartką.

W następnej kolejce 13 września zagracie na własnym stadionie z Miedzią Legnica, która znajduje się w strefie spadkowej. Będąc wiceliderem tabeli, nie wypada wam nie wygrać...

- Teraz jesteśmy faworytami praktycznie co tydzień. A wszystko dzięki naszej dobrej grze w obronie. Jeśli w defensywie zagramy tak samo dobrze, jak w poprzednich kolejkach, to za tydzień także będziemy cieszyli się ze zwycięstwa.

Wyniki 7. kolejki

Zagłębie Lubin - Stomil Olsztyn 1:1 (Papadopulos 55 - Kowal 85), Chrobry Głogów - Pogoń Siedlce 1:0 (Danielak 22), Olimpia Grudziądz - Bytovia Bytów 3:2 (Jaroch 8, Cieśliński 73k, Aleksander 80k - Surdykowski 28k, Mąka 58), GKS Katowice - Wigry Suwałki 0:1 (Adamek 60), Dolcan Ząbki - Wisła Płock 0:0, Sandecja Nowy Sącz - Chojniczanka Chojnice 1:1 (Zganiacz 42 - Kort 73), Arka Gdynia - Termalica Bruk-Bet Nieciecza 2:4 (Jagiełło 19, Calderon 76k - Kupczak 27, Drozdowicz 64, 87, Paluchowski 85), Widzew Łódź - Miedź Legnica 0:0.

I LIGA



1. Termalica Nieciecza71919:6
2. Stomil Olsztyn7138:5
3. Olimpia Grudziądz71310:8
4. Zagłębie Lubin71110:9
5. GKS Katowice7109:9
6. Chrobry Głogów71012:15
7. Dolcan Ząbki796:4
8. Wisła Płock7910:9
9. Flota Świnoujście798:7
10. Wigry Suwałki796:7
11. Sandecja Nowy Sącz777:9
12. GKS Tychy779:10
13. Widzew Łódź775:7
14. Pogoń Siedlce767:7
15. Miedź Legnica7612:15
16. Arka Gdynia7610:13
17. Bytovia Bytów769:13
18. Chojniczanka Chojnice766:10
Więcej o piłkarzach Stomilu czytaj na olsztyn.sport.pl.

Więcej o: