Bramkarz Miedzi: Ze Stomilem zagramy bez kompromisów

- Skupimy się na charakterystycznych elementach w grze rywala. A zapewniam, że jest ich niemało - mówi Aleksander Ptak, bramkarz Miedzi Legnica. Jego drużyna to najbliższy przeciwnik wicelidera pierwszej ligi - olsztyńskiego Stomilu.
W tym sezonie piłkarze z Warmii i Mazur sprawili już niejedną niespodziankę. Tym razem to jednak oni będą faworytem spotkania, a inny wynik niż zwycięstwo może pozbawić ich wysokiej pozycji w tabeli.

W sobotę na stadionie przy alei Piłsudskiego podejmą 15. ekipę rozgrywek - Miedź Legnicę (godz. 16). Mimo że podopieczni trenera Wojciecha Stawowego są na granicy strefy spadkowej, a ich forma nie zadowala, to ich bramkarz podkreśla, że przyjeżdżają do Olsztyna po zwycięstwo.

Rozmowa z Aleksandrem Ptakiem

Waldemar Bargiel: W tym sezonie Miedź Legnica odnotowała nieudany start. Za nami siedem kolejek, a wy odnieśliście tylko jedno zwycięstwo. Co jest przyczyną tak niskiej formy?

Aleksander Ptak, bramkarz Miedzi Legnica: - Ciężko powiedzieć, ponieważ do tej pory wcale nie graliśmy źle. W piłce nożnej nie zawsze dobra gra idzie w parze z korzystnymi wynikami i my jesteśmy tego najlepszym przykładem. Przegrywamy lub remisujemy przez drobne błędy indywidualne.

Pojedynek ze Stomilem może nie być dla was łatwy. Olsztynianie są na fali i potrafią nawiązać walkę nawet z potentatami pierwszej ligi.

- Każdy kolejny mecz traktujemy jako spotkanie o wielką stawkę. Nie inaczej będzie w przypadku meczu w Olsztynie. Ostatnio nie szło nam najlepiej, ale mogę obiecać naszym kibicom, że powalczymy o trzy punkty.

Jaką planujecie obrać taktykę w meczu ze Stomilem?

- Skupimy się na charakterystycznych elementach w grze rywala. A zapewniam, że jest ich niemało. Musimy też dobrze przeciwdziałać ich atakom przy stałych fragmentach gry. Właśnie wtedy są najgroźniejsi, a my w takich sytuacjach popełnialiśmy najwięcej błędów.

W poprzednim sezonie przegraliście w Olsztynie 2:4. Zapewne nie wspominacie tego meczu najlepiej?

- Bardzo dobrze pamiętam tamto spotkanie. Byliśmy wtedy po ciężkim meczu pucharowym z Lechem Poznań. Wtedy sytuacja w tabeli była trochę inna niż teraz. My byliśmy w połowie stawki, a Stomil balansował nad strefą spadkową. To pokazuje, jak przewrotna jest pierwsza liga. Wystarczy kilka zwycięstw, a już się jest na szczycie. Tak samo szybko z tego szczytu można spaść.

Jednym z groźniejszych zawodników Stomilu, których możecie się obawiać, jest ukraiński napastnik Władimir Kowal.

- To m.in. dzięki niemu Stomil nie poniósł jeszcze żadnej porażki. My jednak będziemy konsekwentni i w Olsztynie zagramy bezkompromisowo oraz ofensywnie. Powoli wchodzimy na wyższy poziom. Chcemy, żeby gra dawała dużo przyjemności zarówno nam, jak i naszym kibicom.

Spotkania 8. kolejki:

- piątek: Zagłębie Lubin - Chrobry Głogów (godz. 19); - sobota: Flota Świnoujście - Arka Gdynia (14.45, transmisja w Orange Sport), Bytovia Bytów - GKS Katowice (16), Stomil Olsztyn - Miedź Legnica (16), Wisła Płock - Sandecja Nowy Sącz (18), Wigry Suwałki - Dolcan Ząbki (19); - niedziela: Pogoń Siedlce - Olimpia Grudziądz (12.15), Termalica Bruk-Bet Nieciecza - Widzew Łódź (12.30, Orange Sport), Chojniczanka Chojnice - GKS Tychy (16).

I LIGA

1. Termalica Nieciecza71919:6
2. Stomil Olsztyn7138:5
3. Olimpia Grudziądz71310:8
4. Zagłębie Lubin71110:9
5. GKS Katowice7109:9
6. Chrobry Głogów71012:15
7. Dolcan Ząbki796:4
8. Flota Świnoujście798:7
9. Wisła Płock7910:9
10. Wigry Suwałki796:7
11. Sandecja Nowy Sącz777:9
12. GKS Tychy779:10
13. Widzew Łódź775:7
14. Pogoń Siedlce767:7
15. Miedź Legnica7612:15
16. Arka Gdynia7610:13
17. Bytovia Bytów769:13
18. Chojniczanka Chojnice766:10
Więcej o piłkarzach Stomilu czytaj na olsztyn.sport.pl.