Sport.pl

Trener Stomilu uznany najlepszym w całej pierwszej lidze

Mirosław Jabłoński, który prowadzi olsztyński zespół, został uznany najlepszym szkoleniowcem minionej rundy na zapleczu ekstraklasy przez ogólnopolski tygodnik ?Piłka Nożna?. - Pamiętajmy jednak, że na ten sukces składa się też wysiłek pracowników klubu oraz zawodników - mówi trener OKS-u.
Jabłoński został wyróżniony wspólnie z trenerem Termaliki Bruk-Bet Nieciecza Piotrem Mandryszem. - Gdy twoja praca zostaje doceniona, zawsze jest miło - mówi szkoleniowiec biało-niebieskich. - Pamiętajmy jednak, że na ten sukces składa się też wysiłek pracowników klubu oraz zawodników. Wszyscy chcemy, żeby Stomil szedł w tym samym, właściwym kierunku.

Nominację Mirosława Jabłońskiego uzasadniono umiejętnym pozbieraniem i poukładaniem drużyny z Olsztyna. Potrafił z chłopców do bicia zbudować zespół zdolny walczyć jak równy z równym z najlepszymi.

- Na półmetku rozgrywek jesteśmy piątym zespołem ligi i doceniamy to osiągnięcie - podkreśla trener OKS-u. - Powinniśmy jednak patrzeć w przyszłość i zrobić wszystko, by utrzymać tak wysoką lokatę. Moim zdaniem na tę chwilę ciężko będzie nam rywalizować o coś więcej.

W przeszłości szkoleniowiec Stomilu był o krok od zdobycia jeszcze bardziej prestiżowych nagród. - Byłem dwukrotnie nominowany do tytułu trenera roku - wspomina Jabłoński. - Pamiętam, że wręczenie nagród odbywało się na wielkich galach z dużym rozmachem. Nie udało mi się wygrać, ale i tak byłem zadowolony, że znalazłem się w gronie kandydatów.

Mirosław Jabłoński, podobnie jak jego podopieczni z drużyny, przebywa obecnie na urlopie, który potrwa do 12 stycznia. Mimo że ma wolne od codziennych obowiązków, to nie można powiedzieć, żeby tracił czas. - Pojechałem w swoje rodzinne strony, czyli do Warszawy - zdradza trener Stomilu. - Mam do załatwienia sporo zaległych spraw, głównie urzędowych. Podczas rundy na co dzień jestem w Olsztynie, więc siłą rzeczy nie mogę wszystkiego doglądać.

I dodaje: - Spotykam się także z innymi trenerami i często bywam na konferencjach dla szkoleniowców - tłumaczy Jabłoński. - Do tego działam społecznie w Stowarzyszeniu Trenerów Piłki Nożnej, którego jestem wiceprezesem. W okresie między świętami a Nowym Rokiem planujemy kilka posiedzeń.

Nie brakuje przy tym tematu zespołu Stomilu oraz przygotowań do rundy wiosennej, która rozpocznie się w weekend 7-8 marca. - Dalsze ruchy kadrowe w kwestii ewentualnych transferów zależą od władz klubu - mówi wprost Mirosław Jabłoński. - Przed urlopami testowaliśmy m.in. braci Berezowskich [Igora i Oleksandra - red.]. Obaj sporo potrafią, ale przed nimi dużo pracy. Co więcej, nie są obywatelami Unii Europejskiej. Szukam zawodnika, który mógłby od razu wskoczyć do pierwszego składu.

Szkoleniowiec nie ukrywa także, kto jego zdaniem oprócz niego samego i Piotra Mandrysza powinien zostać wyróżniony za dokonania w rundzie jesiennej. - Na zapleczu ekstraklasy jest kilku dobrych szkoleniowców - zwraca uwagę Jabłoński. - Nie zawsze jednak mają szansę na realizację swoich pomysłów, ponieważ nie wszystko zależy od nich. Na pochwałę zasługuje moim zdaniem trener Olimpii Grudziądz Dariusz Kubicki. W jego klubie oczekiwania są trochę wyższe niż u nas, ale nie można powiedzieć, że nie potrafi sprostać zadaniu.

Oprócz Jabłońskiego "Piłka Nożna" doceniła także dwóch piłkarzy Stomilu - napastnika Wołodymira Kowala oraz obrońcę Witalija Berezowskiego. - Jakiś czas temu mówiłem, że Wołodymirem interesuje się klub z drugiej Bundesligi - przypomina trener OKS. - Moim zdaniem na taki transfer jest za wcześnie. Z tego co pamiętam, to jesienią rozegrał 11 spotkań. Powinien zaliczyć jedną pełną rundę i w ten sposób odbudować się fizycznie.

Okazuje się, że dla bramkostrzelnego ukraińskiego napastnika Niemcy nie są jedynym możliwym kierunkiem transferu. - Przygotujmy się na to, że nie zabraknie dla niego propozycji z polskiej ekstraklasy - mówi Jabłoński. - Możliwe również, że upomną się o niego kluby z Ukrainy. W swojej rodzimej lidze był przecież rozpoznawalną postacią.

Więcej o piłkarzach Stomilu czytaj na olsztyn.sport.pl.

Więcej o: