Szkoleniowiec Stomilu Olsztyn: Nie poznaję swoich piłkarzy

- Na treningach prezentujemy się dobrze, ale w warunkach meczowych dalej jesteśmy spięci - mówi Mirosław Jabłoński, trener Stomilu Olsztyn. W niedzielę biało-niebiescy zremisowali w Ostródzie z Chrobrym Głogów 1:1.
Po spotkaniu szkoleniowiec Chrobrego Ireneusz Mamrot nie ukrywał, że jest bardzo niezadowolony z takiego wyniku. - Przez całą drugą połowę mieliśmy na boisku jednego zawodnika więcej [czerwoną kartkę dostał Roman Maczułenko - red.] i częściej stwarzaliśmy groźne sytuacje - mówił na niedzielnej konferencji. - Powinniśmy byli wykorzystać przynajmniej jedną z okazji, które mieli Łukasz Bogusławski, Igor Szopa i Damian Piotrowski. Nie mam do nich dużych pretensji o nieskuteczność, ale mam je co do straty bramki. Niedopuszczalnym jest, aby zespół, który grał w dziesiątkę, skontrował nas i odebrał nam zwycięstwo.

Trener gości zaznaczał, że Chrobry Głogów przyjechał do Ostródy po trzy punkty. - Gdybyśmy wygrali, byłoby to dla nas bezcenne zwycięstwo - zwracał uwagę Mamrot. - Jesteśmy w tej chwili bardzo blisko strefy barażowej i niestety nie mamy tak komfortowej sytuacji jak Stomil. Olsztynianie mają zapewniony byt w pierwszej lidze i mogą grać bez stresu. Nie zdziwiłbym się, gdyby już wytyczali sobie cele na kolejny sezon. My cały czas musimy bardzo mocno walczyć o każde kolejne oczko.



Mirosław Jabłoński, co jest zrozumiałe, również nie był po spotkaniu w euforii. - Podobnie jak Chrobry, także graliśmy o trzy punkty - zaznaczał szkoleniowiec OKS. - W pierwszej połowie w naszej grze było bardzo wiele niedokładności. Przechwyciliśmy wiele piłek w drugiej linii tak, jak to zakładaliśmy. Brakowało nam jednak dobrego pierwszego podania, które pozwoliłoby nam rozpoczynać akcje ofensywne. O to mam największe pretensje do zespołu.

Trener Stomilu pochwalił jednak swoich zawodników za ambicje i walkę do samego końca. - W trudnych okolicznościach potrafili sobie poradzić i uniknąć porażki - dodał Jabłoński. - Oczekuję jednak zdecydowanie lepszej gry, m.in. od Wołodymira Kowala. Cały czas brak nam jakości i luzu. Na treningach prezentujemy się dobrze, ale w warunkach meczowych dalej jesteśmy spięci. Nie poznaję moich piłkarzy.

Mirosław Jabłoński odwołał się do ligowej sytuacji swojego klubu (szóste miejsce, 38 pkt). - Przy takim dorobku powinniśmy grać dużo swobodniej - ocenił szkoleniowiec OKS. - Chcę, żebyśmy w kolejnych meczach dali naszym kibicom więcej radości.

Wyniki 26. kolejki

- sobota: Bytovia Bytów - Dolcan Ząbki 3:2 (Jakóbowski 22, Formella 81, Surdykowski 83(k) - Gołębiewski 31, Matuszek 57), Flota Świnoujście - Widzew Łódź 2:0 (Kort 50, Reca 73), Wisła Płock - GKS Tychy 1:0 (Janus 88(k)), Zagłębie Lubin - Olimpia Grudziądz 1:0 (Janoszka 34), Wigry Suwałki - Sandecja Nowy Sącz 2:1 (Bogusz 15, Adamek 86 - Nather 29); - niedziela: Chojniczanka Chojnice - Arka Gdynia 1:1 (Grzelak 44 - da Silva 25), Pogoń Siedlce - GKS Katowice 1:3 (Demianiuk 24 - Goncerz 42, Frańczak 47, Pietrzak 64), Termalica Bruk-Bet Nieciecza - Miedź Legnica 2:1 (Plizga 24, Kupczak 28 - Bartoszewicz 91), Stomil Olsztyn - Chrobry Głogów 1:1 (Samiec 48 - Kowal 88).

I LIGA



1. Zagłębie Lubin265541:19
2. Wisła Płock265437:18
3. Termalica Nieciecza265144:22
4. Arka Gdynia263934:30
5. Olimpia Grudziądz263933:28
6. Stomil Olsztyn263833:32
7. Chojniczanka Chojnice263736:28
8. Dolcan Ząbki263732:29
9. Flota Świnoujście263626:21
10. Wigry Suwałki263525:28
11. GKS Katowice263533:31
12. Miedź Legnica263337:35
13. Sandecja Nowy Sącz262934:43
14. Chrobry Głogów262930:38
15. Bytovia Bytów262729:39
16. GKS Tychy262222:42
17. Pogoń Siedlce262021:38
18. Widzew Łódź261919:45
Więcej o piłkarzach Stomilu czytaj na olsztyn.sport.pl.