Sport.pl

Stomil może nie zagrać z Olimpią. Piłkarze w ratuszu

Do kolejnego ligowego pojedynku OKS-u z Olimpią Grudziądz zostało tylko kilka dni. U biało-niebieskich przygotowania do meczu schodzą jednak na dalszy plan.
Źródłem problemów olsztyńskiego pierwszoligowca jest brak decyzji radnych, którzy w środę podczas sesji rady miasta mieli przegłosować uchwałę związaną z przekształceniem OKS ze stowarzyszenia kultury fizycznej w spółkę akcyjną. To jeden z warunków, które stawia Polski Związek Piłki Nożnej, by otrzymać licencję na grę w pierwszej lidze w przyszłym sezonie.

Jednak władze Olsztyna nie zgłosiły tego punktu pod głosowanie. Podczas sesji rady miasta prezydent jasno stwierdził, że miasto nie ma tylu pieniędzy potrzebnych do założenia i funkcjonowania spółki akcyjnej (chodzi o 2,5 miliona złotych). Piotr Grzymowicz podkreślił jednak, że temat spółki akcyjnej nadal jest aktualny, ale "zarząd klubu musi wykazać się większym zaangażowaniem, jeśli chodzi o poszukiwanie nowych inwestorów".

Sprawa staje się poważna, bo termin składania wniosków licencyjnych upływa 20 maja. Jeśli Stomil nie spełni tego wymogu, może w konsekwencji zostać zdegradowany nawet o dwie klasy rozgrywkowe.

- W obecnej sytuacji nie wiem, kto zagra przeciwko Olimpii i w jakim ustawieniu - mówi Mirosław Jabłoński, szkoleniowiec Stomilu. - Trudno mi teraz o tym mówić, jak będzie wyglądać spotkanie. Istnieje zagrożenie, że nawet nie przystąpimy do tego meczu.

I dodaje: - Patrząc na bieg wydarzeń, można się załamać.

- Teraz średnio myślimy o meczu z Olimpią - dodaje Piotr Głowacki, pomocnik olsztynian. - W czwartek o godz. 9 rano wszyscy zawodnicy idą do ratusza na rozmowę z władzami miasta.

Stomil jest siódmy w tabeli.

Tymczasem Olimpia...

... nie ogląda się na sytuację w Olsztynie i szykuje się do meczu ze Stomilem. - Zazwyczaj gramy bardzo ofensywnie, ale przeciwko Olsztynowi postawimy na atak pozycyjny - tłumaczy Michał Wróbel, bramkarz gości. - Wiemy, że w poprzedniej kolejce nasi rywale przegrali z Termalicą Nieciecza 0:3, ale nie oznacza to, że równie słabo zaprezentują się przeciwko nam. Jedno jest pewne, zawirowania w OKS-ie sprawiają, że zawodnicy grają w kratkę.

Najbliższemu rywalowi biało-niebieskich w rundzie wiosennej także jednak nie wiedzie się najlepiej. Podopieczni trenera Dariusza Kubickiego, którzy byli wymieniani w gronie kandydatów do awansu, w tym roku ponieśli aż cztery porażki i oddalili się punktowo od pierwszej trójki tabeli I ligi (zajmują czwarte miejsce). - Nasze szanse na grę w przyszłym sezonie w ekstraklasie są iluzoryczne - przyznaje Michał Wróbel, bramkarz gości. - Frustruje nas to, że za każdym razem przegrywaliśmy po 0:1 [z Flotą, Wisłą, Pogonią i Zagłębiem - red.]. Brakowało nam konsekwencji i koncentracji. Pięć minut przestoju wystarczyło, żebyśmy nie zdobyli jakichkolwiek punktów.

Jeśli podopieczni trenera Mirosława Jabłońskiego przystąpią do pojedynku z Olimpią, będą musieli sobie radzić bez swojego czołowego pomocnika, czyli Romana Maczułenko. Przypomnijmy, że Ukrainiec w spotkaniu z Chrobrym Głogów (19 kwietnia) otrzymał czerwoną kartkę za faul na jednym z rywali. Z tego powodu musi pauzować przez dwa mecze, m.in. przeciwko Olimpii. - Wiemy, że bramkarz Stomilu Piotr Skiba ostatnio także był wyłączony z gry, tylko że przez kontuzję - dodaje Wróbel. - To twardy zawodnik, ale jeśli problemy zdrowotne nie pozwolą mu wyjść na boisko, będzie to dla nas sporym ułatwieniem.

Mecz Stomil Olsztyn - Olimpia Grudziądz ma się odbyć w sobotę na stadionie miejskim w Ostródzie. Początek o godz. 13.

Spotkania 28. kolejki:

- piątek: Bytovia Bytów - GKS Tychy (godz. 17), Wisła Płock - Widzew Łódź (18.45, transmisja w Orange Sport), Chrobry Głogów - GKS Katowice, Zagłębie Lubin - Dolcan Ząbki (19); - sobota: Flota Świnoujście - Termalica Bruk-Bet Nieciecza, Stomil Olsztyn - Olimpia Grudziądz (13); - niedziela: Pogoń Siedlce - Sandecja Nowy Sącz (12.30, Orange Sport), Chojniczanka Chojnice - Miedź Legnica (17), Wigry Suwałki - Arka Gdynia (19).

Więcej o: