Jupitery czekają na stadionie w Olsztynie. Staną lada dzień

Ogromne maszty oświetleniowe, których wysokość przekracza 40 metrów, jeszcze w tym tygodniu staną na stadionie przy alei Piłsudskiego. - Wszystko idzie zgodnie z harmonogramem i nie ma mowy o jakimkolwiek opóźnieniu - mówi Szymon Spandel, kierownik budowy.
Instalacja jupiterów to najpoważniejsza modernizacja olsztyńskiego obiektu sportowego od czasu jego otwarcia w 1978 roku. To także wymóg Polskiego Związku Piłki Nożnej, bez spełnienia którego w nadchodzącym sezonie pierwszej ligi Stomil nie mógłby rozgrywać meczów w Olsztynie.

Prace nad unowocześnieniem stadionu prowadzi miejscowa firma Budoprzem, która w lutym wygrała przetarg rozpisany przez Urząd Miasta. Na wykonanie zlecenia wycenionego na 3,8 mln zł początkowo miała 100 dni, ale na prośbę władz klubu jego rozpoczęcie przesunięto na 24 marca. Przypomnijmy, że od tamtej pory Stomil ligowe spotkania w roli gospodarza musi rozgrywać w Ostródzie, która posiada jeden z najnowocześniejszych obiektów piłkarskich na Warmii i Mazurach.

Nie jest tajemnicą, że zarówno sympatycy biało-niebieskich, jak i sami zawodnicy chcieliby jak najszybciej wrócić na własne boisko. Dlatego ucieszy ich wiadomość, że w najbliższych dniach przy alei Piłsudskiego zaplanowano najpoważniejszy etap instalacji sztucznego oświetlenia, jakim będzie umieszczenie okazałych masztów w betonowych fundamentach. - Konstrukcję tę będziemy stawiać pod koniec tego tygodnia - zapowiada Szymon Spandel, kierownik budowy. - Wszystko idzie zgodnie z harmonogramem i nie ma mowy o jakimkolwiek opóźnieniu. Umowa na wykonanie inwestycji przewiduje jej zakończenie na 22 czerwca. Nie ukrywam, że zamierzamy wszystko sfinalizować trochę szybciej.

Do postawienia czterech słupów, których wysokości wynosi aż 44 metry, trzeba będzie użyć aż dwóch specjalnych dźwigów. Każdy z nich jest w stanie unieść 120 ton. - To, czy będziemy mogli przystąpić do prac, zależy także od warunków atmosferycznych - podkreśla Spandel. - Padający deszcz nie ma znaczenia. Ja mam tu na myśli siłę wiatru, która nie może przekraczać pewnego ustalonego poziomu.

Co ciekawe, by móc zainstalować podstawy masztów, wcześniej rozebrana została część z trybun. Tak było m.in. w przypadku Łuku Biało-Niebieskiego (od alei Piłsudskiego) zajmowanego zazwyczaj przez najbardziej zagorzałych sympatyków Stomilu. - Słupy nie mogą stanąć bliżej płyty boiska. Nie spowoduje to jednak problemów związanych z przeprowadzaniem rozgrywek w przyszłym sezonie w Olsztynie - przekonuje kierownik budowy.

Już wiadomo, że na szczycie masztów zainstalowane będą jupitery firmy Philips, które mają spełnić wszystkie normy. - Są przystosowane do najnowszych rozwiązań. Będą one połączone ze specjalnymi ciężarkami mającymi za zadanie zminimalizować szkodliwe działanie wiatru. Dostęp do tych części zagwarantuje z kolei specjalna platforma, a wewnątrz słupów będą znajdowały się drabiny, dzięki którym będzie można dostać się na samą górę. To ma także ułatwić dostęp do całego okablowania.

W czwartek Budoprzem planował postawić pierwsze z masztów, ale w trakcie skomplikowanej operacji uszkodzeniu uległ jeden z dźwigów. Prace mają zostać wznowione jeszcze w piątek.

Przypomnijmy, że piłkarze Stomilu prowadzeni przez trenera Mirosława Jabłońskiego na dwie kolejki przed zakończeniem sezonu zajmują wysokie piąte miejsce w tabeli. W najbliższą sobotę czeka ich wyjazd do Płocka, gdzie zmierzą się z walczącą o awans do ekstraklasy Wisłą (początek o godz. 16).

Więcej o piłkarzach Stomilu czytaj na olsztyn.sport.pl.