Stomil w eksperymentalnym składzie? Trener: Nie mam wyjścia

Piłkarze z Olsztyna w ostatnim meczu sezonu zmierzą się z nieobliczalną Sandecją Nowy Sącz. Trenerowi Stomilu sen z powiek spędzają kłopoty kadrowe. - Wyjście jest tylko jedno. Szansę gry dostaną nasi juniorzy - mówi Mirosław Jabłoński.
Mimo że olsztynianom do zakończenia rozgrywek pozostało zaledwie jedno spotkanie, to w przypadku ewentualnej porażki mogą spaść z piątego nawet na dziewiąte miejsce w tabeli. Nie będzie to zatem mecz o przysłowiową pietruszkę. Co więcej, klub z Małopolski podobnie jak OKS wcześniej zapewnił sobie utrzymanie w lidze i w sobotę piłkarze obu drużyn będą mogli zagrać bez presji.

Zawodnicy Stomilu do pojedynku z Sandecją przystąpią podbudowani ubiegłotygodniowym remisem z Wisłą Płock (2:2), którym przerwali serię dwóch porażek z rzędu. Trener Mirosław Jabłoński ma jednak inne zmartwienie. - Jestem przekonany, że moi piłkarze dadzą z siebie wszystko, ale problem w tym, że nie będę miał do dyspozycji ich zbyt wielu - mówi dla olsztyn.sport.pl szkoleniowiec biało-niebieskich.

W składzie OKS-u na pewno zabraknie kapitana Janusza Bucholca, a to ze względu na nadmiar żółtych kartek, jakie zgromadził na swoim koncie. - Do tego dochodzą problemy zdrowotne większości naszych czołowych zawodników. Obecnie gotowych do gry mam tylko 12 - podkreśla trener Jabłoński.

Lista kontuzjowanych w Stomilu jest bardzo długa. Znaleźli się na niej obrońcy Rafał Remisz, Arkadiusz Mroczkowski, Witalij Berezowskij i Arkadiusz Czarnecki, pomocnicy Piotr Głowacki, Igor Skoba, Roman Maczułenko oraz napastnicy Paweł Łukasik, Łukasz Jamróz czy Wołodymir Kowal. - Większość z nich ma urazy mięśniowe. Wyjście jest tylko jedno. Szansę gry dostaną nasi juniorzy - informuje Jabłoński.

Nie będzie zatem zaskoczenia, jeśli w sobotę na murawie w Ostródzie zobaczymy takich graczy jak Damian Zacheja, Wojciech Żęgota oraz Patryk Rosoliński. - W środę wzięli udział w sparingu z kadrą Warmińsko-Mazurskiego Związku Piłki Nożnej [złożoną z zawodników z niższych lig - red.]. Zaprezentowali się wówczas bardzo dobrze - zaznacza szkoleniowiec Stomilu.

I dodaje: - Nie skupiamy się jeszcze na samym rozpoznaniu rywala, ale przede wszystkim koncentrujemy się na taktyce.

Kłopoty kadrowe nie ominęły także zespołu z Nowego Sącza. - Pomocnik Bartłomiej Dudzic nie zagra ze względu na uraz kolana - tłumaczy powody Dawid Szufryn, obrońca Sandecji. - Z kolei Armand Ella Ken [gracz środka pola - red.] ma zerwane więzadła krzyżowe. Jakby tego było mało, Kamil Słaby naciągnął mięsień dwugłowy uda, a bramkarz Łukasz Radliński jest po artroskopii stawu kolanowego.

By utrzymać wysokie, piąte miejsce w tabeli, w sobotę OKS musi wygrać. W przypadku ewentualnej porażki z Sandecją i jednoczesnych zwycięstw odniesionych przez Wigry Suwałki, Dolcan Ząbki, Chojniczankę Chojnice oraz GKS Katowice, może spaść aż o cztery pozycje. - Nie wiedziałem, że możemy aż tak popsuć Stomilowi wynik na koniec sezonu - mówi Szufryn. - W tych rozgrywkach doznaliśmy już 17 porażek, więc jedziemy do Ostródy poprawić trochę nasz bilans. Remisując w poprzedniej kolejce z Dolcanem Ząbki 1:1, zapewniliśmy sobie pozostanie w lidze, więc na pewno zagramy na luzie.

- Będzie nam bardzo trudno utrzymać piątą pozycję - nie ukrywa trener Jabłoński. - Zdaję sobie sprawę z tego, że za miejsce w tabeli nie otrzymuje się nagród, ale zawsze lepiej jest być wyżej.

Dla ekipy z Nowego Sącza będzie to dopiero drugi występ pod wodzą Roberta Kasperczyka, który zastąpił na tym stanowisku Dariusza Wójtowicza. - Mimo że to już końcówka sezonu, to trener nie chce słyszeć o rozprężeniu - zaznacza Szufryn. - W tym sezonie czuliśmy, że piłkarsko tracimy twarz, więc musimy to zrekompensować naszym fanom.

W rundzie jesiennej Stomil na wyjeździe pokonał Sandecję 2:1. - Pamiętam, że dwie bramki zdobył wtedy Wołodymir Kowal - wspomina Dawid Szufryn. - Przy pierwszej z nich to właśnie ja popełniłem błąd i to w decydującym momencie. Natomiast drugie trafienie to był piękny strzał z dystansu. Ukrainiec uderzał z blisko 30 metrów.

I wprawdzie sezon jeszcze się nie skończył, to w olsztyńskim klubie wszyscy myślą już o kolejnym. - Wielu czołowych zawodników od nas odejdzie - nie pozostawia złudzeń Mirosław Jabłoński. - Szkoda, że to wszystko tak się potoczyło, bo w przypadku wzmocnień moglibyśmy walczyć o ekstraklasę. Po najbliższym meczu powinienem już wiedzieć, jakich transferów trzeba będzie dokonać. Nie mam jednak wątpliwości, że następne rozgrywki będą dla nas o wiele trudniejsze.

Pojedynek Stomil - Sandecja rozpocznie się na stadionie w Ostródzie w sobotę o godz. 16.

Spotkania 34. kolejki

- sobota: Bytovia Bytów - Chojniczanka Chojnice, Chrobry Głogów - Miedź Legnica, Dolcan Ząbki - GKS Tychy, GKS Katowice - Arka Gdynia, Olimpia Grudziądz - Widzew Łódź, Stomil Olsztyn - Sandecja Nowy Sącz, Wigry Suwałki - Wisła Płock, Zagłębie Lubin - Termalica Bruk-Bet Nieciecza (transmisja na żywo w Orange Sport) (wszystkie o godz. 16), Pogoń Siedlce - Flota Świnoujście 3:0 (walkower).

I LIGA



1. Zagłębie Lubin337656:19
2. Termalica Nieciecza337259:25
3. Wisła Płock336648:24
4. Olimpia Grudziądz335245:36
5. Stomil Olsztyn334845:45
6. Wigry Suwałki334735:35
7. Dolcan Ząbki334741:38
8. Chojniczanka334749:37
9. GKS Katowice334744:41
10. Arka Gdynia334238:39
11. Miedź Legnica334043:42
12. Bytovia Bytów334039:44
13. Chrobry Głogów333838:44
14. Sandecja333438:53
15. GKS Tychy332830:54
16. Pogoń Siedlce332731:53
17. Widzew Łódź332124:57
18. Flota Świnoujście333626:43
Więcej o piłkarzach Stomilu czytaj na olsztyn.sport.pl.