Trener Stomilu: Trudny sezon zakończyliśmy happy endem

- Dobrze, że przynajmniej na koniec nie przegraliśmy - mówił po remisie z Sandecją 2:2, Mirosław Jabłoński, szkoleniowiec OKS-u. To był ostatni występ olsztyńskich piłkarzy w sezonie 2014/2015.
Trener przyjezdnych Robert Kasperczyk zaraz po spotkaniu (pełną relację czytaj tu Stracili trzy punkty w ostatniej minucie), które w sobotę odbyło się na stadionie w Ostródzie pogratulował szkoleniowcowi Stomilu dobrego wyniku w całych rozgrywkach. - To ostatnia kolejka sezonu 2014/2015 i muszę powiedzieć, że klub z Olsztyna zrobił świetny wynik - mówił dziennikarzom opiekun drużyny z Nowego Sącza. - Prasa dużo rozpisywała się o problemach organizacyjnych zespołu [OKS stracił głównego sponsora, zadłużenie urosło do 800 tys. zł, klub musiał przekształcić się w spółkę akcyjną], ale teraz już nie ma sensu w to wnikać.

Pojedynek ze Stomilem dla Kasperczyka był dopiero drugim na stanowisku szkoleniowca Sandecji. - Byliśmy po tygodniowym mikrocyklu, a nasz skład był bardzo wybrakowany - podkreślał trener gości. - Wiedzieliśmy jednak, że Stomil również nie będzie w najsilniejszym składzie. Prześcigaliśmy się z newsami na temat tego, kto nie zagra w drużynie przeciwnej.

- Cieszę się z naszej bramki na 2:2 - zaznaczał Kasperczyk. - Z przebiegu meczu wynika, że remis możemy przyjąć z zadowoleniem. Trener gospodarzy zapewne nie jest do końca zadowolony [Stomil prowadził do 90. minuty], ale uważam, że podział punktów jest sprawiedliwy. Co więcej, dobrze, że w obu ekipach zagrali młodzieżowcy.

Mirosław Jabłoński podczas sobotniej konferencji prasowej nie ukrywał, że chciał, aby jego ekipa zakończyła sezon zwycięstwem. - Niestety, to się nam nie udało - tłumaczył szkoleniowiec OKS-u. - Zarówno my, jak i Sandecja mieliśmy swoje sytuacje. Dobrze, że przynajmniej na koniec nie przegraliśmy. W naszym zespole było bardzo dużo absencji, ale dzięki temu mogliśmy zobaczyć aż trzech napastników.

W ataku grali kolejno Michał Trzeciakiewicz, Tomasz Wełna i Tomasz Wełnicki [dwaj ostatni to obrońcy]. - Sytuacja kadrowa była taka, że musieliśmy szukać nietypowych rozwiązań - wyjaśniał Mirosław Jabłoński. - Sezon był bardzo męczący i trudny. Zakończył się jednak happy endem.

Przypomnijmy, że Stomil z bilansem 12 zwycięstw, 13 remisów i 9 porażek zakończył zmagania na siódmej pozycji w tabeli.

Stomil Olsztyn - Sandecja Nowy Sącz 2:2 (0:1)

Bramki: Bębenek 6., Sobotka 90.(k) - Wełna 50., Meschia 80.

Stomil: Mieczkowski - Paweł Głowacki, Berezowskij Ż, Czarnecki, Szymonowicz Ż, Wełna (68. Wypniewski), Wełnicki, Jegliński, Meschia Ż (83. Sobolewski), Trzeciakiewicz, Żwir (90. Żęgota).

Sandecja: Kozioł - Makuch, Szufryn, Szarek, Bartków Ż, Bębenek, Kuźma (90. Janczarzyk), Nather (83. Piszczek), Szczepański, Sobotka, Danek (65. Fałowski).

Pozostałe wyniki 34. kolejki

Dolcan Ząbki - GKS Tychy 2:1 (Bajdur 5., Tarnowski 44. k - Wodecki 38. k), GKS Katowice - Arka Gdynia 0:0, Olimpia Grudziądz - Widzew Łódź 1:1 (Elsner 61. - Batrović 42.), Chrobry Głogów - Miedź Legnica 3:1 (Bednarski 54., Michalec 75., Lafrance 82. s - Zatwarnicki 90.), Zagłębie Lubin - Termalica Bruk-Bet Nieciecza 1:1 (Papadopulos 90. - Pleva 31.), Bytovia Bytów - Chojniczanka Chojnice 0:1 (Gancarczyk 13.), Wigry Suwałki - Wisła Płock 1:2 (Kopczyński 60. - Ilijew 67., Darmochwał 80.), Pogoń Siedlce - Flota Świnoujście 3:0 (walkower).

I LIGA



1. Zagłębie Lubin347757:20
2. Termalica Nieciecza347360:26
3. Wisła Płock346950:25
4. Olimpia Grudziądz345346:37
5. Chojniczanka Chojnice345050:37
6. Dolcan Ząbki345043:39
7. Stomil Olsztyn344947:47
8. GKS Katowice344844:41
9. Wigry Suwałki344736:37
10. Arka Gdynia344338:39
11. Chrobry Głogów344141:45
12. Miedź Legnica344044:45
13. Bytovia Bytów344039:45
14. Sandecja Nowy Sącz343540:55
15. Pogoń Siedlce343034:53
16. GKS Tychy342831:56
17. Widzew Łódź342225:58
18. Flota Świnoujście343626:46
Więcej o piłkarzach Stomilu czytaj na olsztyn.sport.pl.