Beniaminek T-Mobile Ekstraklasy testuje snajpera Stomilu

Mowa o Wołodymirze Kowalu. Umiejętnościom ukraińskiego napastnika od wtorku przygląda się sztab szkoleniowy Termaliki Bruk-Bet Nieciecza. - Jeśli chce występować w ekstraklasie, musi dostosować się do mojej wizji gry - mówi trener Piotr Mandrysz.
W minionym sezonie 23-latek był najskuteczniejszym graczem ekipy z Warmii i Mazur. W 25 spotkaniach zdobył łącznie 12 bramek, czym w znacznym stopniu przyczynił się do zajęcia przez OKS siódmego miejsca w tabeli.

Nie było też tajemnicą, że po zakończeniu rozgrywek otrzyma oferty z o wiele bardziej zamożnych klubów. Jako pierwszy na poważnie zainteresowanie Ukraińcem wyraził świeżo upieczony beniaminek ekstraklasy. - Przed południem Wołodymir odbył z nami pierwszy trening - mówił we wtorek Piotr Mandrysz, szkoleniowiec Termaliki Bruk-Bet Nieciecza. - Tego samego dnia czekają go jeszcze jedne zajęcia. Zaczęliśmy przygotowania do gry w piłkarskiej elicie, więc musi ciężko pracować.

Kowal, wspólnie z pozostałymi zawodnikami z Niecieczy, ćwiczył w siłowni. - Prawdę mówiąc, musiałem mu trochę zmniejszyć obciążenia - przyznaje Mandrysz. - Widać jak na dłoni, że do tej pory trenował inaczej. To zrozumiałe, że pobyt u nas może być dla tego zawodnika czymś zupełnie nowym. Jeśli jednak chce występować w ekstraklasie, musi dostosować się do mojej wizji gry.

Co ciekawe, oprócz Kowala Termalica testuje także ukraińskiego stopera. Nie chodzi jednak o defensora Stomilu Witalija Berezowskiego. - Piłkarz ten nie grał jeszcze w żadnej z polskich lig - zdradza trener Mandrysz. - Wolałbym jednak nie ujawniać, o kogo chodzi. A co do Kowala, rozumiem to, że może być nieprzystosowany to naszego rytmu pracy.

Piotr Mandrysz jasno określa, ile czasu pozostało napastnikowi Stomilu, by ten przekonał go do swoich umiejętności. - 1 lipca wyjeżdżamy na dziesięciodniowy obóz do Wodzisławia Śląskiego - zapowiada szkoleniowiec. - Chcę, żeby pojechali tam ze mną piłkarze, których na pewno będę miał do dyspozycji w sezonie. Słyszałem o tym, że Wołodymir przebojem wdarł się do składu Stomilu. W ligowych meczach przeciwko mojej drużynie nie udało mu się jednak strzelić żadnej bramki [w Olsztynie bezbramkowy remis, w Niecieczy 3:0 dla Termaliki - red.].

Przypomnijmy, że do niedawna w kontekście Wołodymira Kowala mówiło się o zainteresowaniu Legii Warszawa. - Na tę chwilę na zapleczu ekstraklasy gra bardzo niewielu piłkarzy, którzy mogliby być dla tej ekipy wzmocnieniem - zaznacza Piotr Mandrysz. - Czas pokaże, jakie będą losy testowanego napastnika. Przed nim jeszcze badania szybkościowe oraz testy na wydolność.

W przypadku transferu ukraińskiego napastnika do Termaliki byłby on trzecim obcokrajowcem, który opuścił Stomil w letniej przerwie. Wcześniej kontrakty z klubem rozwiązali dwaj Japończycy - pomocnik Yasuhiro Kato oraz obrońca Naoya Shibamura.

Więcej o piłkarzach Stomilu czytaj na olsztyn.sport.pl.