Stomil Olsztyn remisuje na boisku beniaminka z Mielca

Do trzech meczów bez zwycięstwa wydłużyła się seria piłkarzy Stomilu Olsztyn. Tym razem biało-niebiescy zremisowali bezbramkowo na wyjeździe ze Stalą Mielec.
W porównaniu do przegranego 0:1 meczu z Miedzią Legnica, trener Adam Łopatko dokonał dwóch zmian w podstawowym składzie. Partnerem Arkadiusza Czarneckiego na środku obrony był Piotr Klepczarek. Zastąpił on narzekającego na drobny uraz Tomasza Wełnickiego. Z kolei Wiktora Biedrzyckiego zmienił Łukasz Jegliński. Młodzieżowcem w jedenastce był Krzysztof Szewczyk.

Poprzeczka i słupek ratują gospodarzy

Pierwsza groźna akcja miała miejsce w 9. minucie, kiedy piłka po strzale Patryka Kuna uderzyła w poprzeczkę. Po kwadransie beniaminek z Mielca znowu miał szczęście, bowiem Krzysztof Szewczyk trafił w słupek. Później na boisku działo się niewiele, za wyjątkiem sytuacji z 37 minuty, gdy Szymon Sobczak z kilku metrów nie zdołał strzelić głową do bramki olsztynian. Więcej było ostrej gry niż składnych akcji. Między 38 a 45 minutą sędzia Dominik Sulikowski pokazał trzy żółte kartki. Do przerwy bez goli.

Zmiany nie przyniosły rezultatu

Na początku drugiej połowy pierwsi ponownie zaatakowali biało-niebiescy. Krzysztof Szewczyk nie wykorzystał jednak dośrodkowania Nishiego i spudłował z ośmiu metrów. Kolejne minuty upływały bez większych emocji dla kibiców. Dopiero w 63 minucie niebezpieczny strzał na bramkę Stali oddał Rafał Kujawa, ale dobrze spisał się Marek Kozioł.

Obaj trenerzy próbowali reagować na słabą postawę swoich piłkarzy, wpuszczając rezerwowych. Pierwszy korekt w składzie dokonał Janusz Białek. Adam Łopatko zdecydował się na roszady personalne w ostatnich 20. minutach gry. OKS miał większe posiadanie piłki, jednak niewiele z tego wynikało. Ostatecznie kibice zgromadzeni na stadionie w Mielcu nie doczekali się bramek.

Komentarze trenerów po meczu

- Od niestrzelonego rzutu karnego w Puławach, zespół jest bardzo nieskuteczny - powiedział na konferencji prasowej Adam Łopatko, opiekun Stomilu. - Stworzyliśmy dużo sytuacji, wiele pojedynków wygrywali skrzydłowi Kun i Nishi, a wynik jest bezbramkowy i pozostaje spory niedosyt. Podobała mi się organizacja gry i gra ofensywna, szczególnie w końcówce meczu. Stal miała kilka sytuacji, jednak uważam, że zasłużyliśmy na zwycięstwo.

- Mój zespół wreszcie zagrał dobry mecz - ocenił po meczu Janusz Białek, trener Stali Mielec. - Już w Chojnicach widać było zalążek niezłej dyspozycji drużyny. Szkoda sytuacji Sobczaka, która śnić się nam będzie po nocach. Dobrze, że w końcu nie straciliśmy gola i nie przegraliśmy. Na zawodnikach zaczynała ciążyć presja, wynikająca z trzech porażek z rzędu. Należy podkreślić, że Tomasz Prejs i Krystian Getinger grali z grypą żołądkową. Trzeba oddać im szacunek za to, że chcieli pomóc drużynie.

Najbliższym przeciwnikiem Stomilu będzie kolejny beniaminek. Do Olsztyna zawita GKS Tychy. Mecz odbędzie się 24 września.

Stal Mielec - Stomil Olsztyn 0:0

Żółte kartki: Piotr Głowacki, Michał Bierzało, Mateusz Cholewiak (Stal) - Patryk Kun, Igor Biedrzycki, Arkadiusz Czarnecki, Jarosław Ratajczak, Tsubasa Nishi, Piotr Klepczarek (Stomil)

Sędzia: Dominik Sulikowski (Gdańsk)

Stal Mielec: Marek Kozioł - Sebastian Zalepa, Krzysztof Kiercz, Michał Bierzało, Krystian Getinger - Grzegorz Fonfara (60. Kamil Radulj), Piotr Marciniec, Piotr Głowacki (65. Ze Lucas), Mateusz Cholewiak, Tomasz Prejs (69. Adrian Liberacki) - Szymon Sobczak

Stomil Olsztyn: Michał Leszczyński - Igor Biedrzycki (81. Łukasz Suchocki), Arkadiusz Czarnecki, Piotr Klepczarek, Jarosław Ratajczak - Paweł Głowacki (72. Wiktor Biedrzycki), Łukasz Jegliński, Tsubasa Nishi, Patryk Kun - Rafał Kujawa, Krzysztof Szewczyk (76. Marcel Ziemann)