Zwycięstwo Stomilu Olsztyn w spotkaniu na śniegu

Biało-niebiescy pokonali na własnym boisku 1:0 MKS Kluczbork.
Adam Łopatko ponownie zdecydował się na ustawienie taktyczne z trzema środkowymi obrońcami, które przyniosło zwycięstwo w niedawnym meczu 3:1 nad Bytovią. Przed pierwszym gwizdkiem sędziego stowarzyszenie Socios Stomil uhonorowało pamiątkową statuetką Grzegorza Lecha. Pomocnik OKS w sobotę strzelił 50. gola dla olsztynian.

Bilardowa akcja dała prowadzenie olsztynianom

Początkowo obie drużyny nie mogły dostosować się do warunków panujących na boisku. Śliska, zaśnieżona murawa nie pozwalała na wymianę choćby kilku celnych podań. - Kilka godzin przed meczem zaczął padać śnieg i było wiadomo, że ten mecz nie będzie mieć wiele wspólnego z piłką nożną - powiedział po spotkaniu Radosław Kursa, zawodnik MKS-u Kluczbork.

Dopiero w 13. minucie Stomil stworzył dogodną okazję, jednak strzał Krzysztofa Szewczyka minął bramkę gości. Pięć minut później niecelnym strzałem z rzutu wolnego odpowiedział Rafał Niziołek. W 20. minucie po dośrodkowaniu Marcela Ziemanna, głową z kilku metrów uderzał Jarosław Ratajczak, ale spudłował.

Na cztery minuty przed przerwą Stomil objął prowadzenie po kuriozalnym golu. Grzegorz Lech oddał strzał, który trafił w słupek. Następnie piłka wyślizgnęła się z rąk bramkarza Grzegorza Wnuka, ponownie odbiła się od słupka i spadła pod nogi Arkadiusza Czarneckiego, który z metra trafił do siatki.

Poprzeczki ratowały obie strony

Po zmianie stron Stomil dążył do podwyższenia prowadzenia. W 51. minucie Łukasz Ganowicz sfaulował w polu karnym Marcela Ziemanna. Sędzia Adam Lyczmański podyktował rzut karny, jednak Grzegorz Lech trafił w poprzeczkę. - Szkoda, że ten strzał nie wpadł do bramki. Wtedy gralibyśmy spokojniej - ocenił potem Arkadiusz Czarnecki, strzelec jedynego gola w meczu. - Najważniejsze jest to, że wygraliśmy. Na boisku było sporo walki. Pogoda także nie ułatwiała gry.

Od tej pory to MKS Kluczbork przeważał i stworzył kilka sytuacji. W doliczonym czasie gry najbliżej wyrównania był Maciej Kowalczyk, jednak z kilku metrów trafił w poprzeczkę.

Komentarze po meczu

- Wygrała drużyna bardziej zdeterminowana - ocenił po meczu Radosław Kursa. - Nasza sytuacja jest beznadziejna. Trapią nas kontuzje, a przed nami kolejne ciężkie mecze. Postaramy się jednak zachować twarz. Prawdziwego mężczyznę poznaje się nie po tym, jak zaczyna, ale jak kończy.

- Przed meczem musieliśmy zmienić plan gry ze względu na trudne warunki pogodowe - powiedział na konferencji prasowej Tomasz Asensky, trener MKS-u Kluczbork. - Stan boiska preferował jeden sposób gry, czyli długą piłkę i szukanie trochę szczęścia i sprytu. Sądziłem, że moje przyjście spowoduje, że problemy zostaną zażegnane i zespół zacznie punktować. Niestety, drugi raz pod moją wodzą przegraliśmy 0:1. To niepokojące tym bardziej, że stwarzamy sobie sytuacje, ale nie potrafimy umieścić piłki w bramce. Musimy pracować nad skutecznością, ponieważ od dziesięciu spotkań MKS nie potrafi strzelić gola z akcji. Teraz gramy w Bielsku-Białej z Podbeskidziem i tam trzeba szukać punktów, choć łatwo nie będzie. Czeka nas długa podróż, a kadra jest nieliczna w związku z absencjami spowodowanymi kontuzjami i kartkami.

- Ten mecz miał cztery plusy. Po pierwsze - odbył się. Po drugie - zdobyliśmy trzy punkty. Po trzecie - nie otrzymaliśmy żadnej żółtej kartki, dzięki czemu nikt nie będzie pauzować. Po czwarte - nikt nie doznał kontuzji - podsumował spotkanie Adam Łopatko, trener olsztynian.

Najbliższy mecz Stomil Olsztyn rozegra 12 listopada na wyjeździe. Rywalem będą Wigry Suwałki.

Stomil Olsztyn - MKS Kluczbork (1:0)

Bramka: Arkadiusz Czarnecki 41 min.

Żółte kartki: Sebastian Deja, Michał Kojder, Rafał Niziołek (MKS)

Sędzia: Adam Lyczmański (Bydgoszcz)

Stomil: Piotr Skiba - Marcel Ziemann, Arkadiusz Czarnecki, Piotr Klepczarek, Tomasz Wełnicki, Jarosław Ratajczak - Łukasz Jegliński, Grzegorz Lech, Tsubasa Nishi (77. Rafał Kujawa), Patryk Kun (83. Łukasz Suchocki) - Krzysztof Szewczyk (87. Wiktor Biedrzycki)

MKS: Grzegorz Wnuk - Piotr Kwaśniewski, Łukasz Ganowicz, Paweł Gierak, Radosław Kursa - Adam Setla (73. Tomasz Swędrowski), Rafał Niziołek, Sebastian Deja, Krystian Sanocki (63. Paweł Kubiak), Michał Kojder (79. Bartłomiej Olszewski) - Maciej Kowalczyk

Tabela I ligi

1. GKS Katowice 163219:8
2. Chojniczanka Chojnice 163129:20
3. Zagłębie Sosnowiec 162930:21
4. Miedź Legnica 162421:11
5. Sandecja Nowy Sącz 162418:13
6. Pogoń Siedlce 162314:17
7. STOMIL OLSZTYN 162121:12
8. Górnik Zabrze 162121:18
9. Podbeskidzie Bielsko-Biała 162117:15
10. Bytovia Bytów 162122:22
11. Wigry Suwałki 162022:22
12. Chrobry Głogów 162025:26
13. Stal Mielec 162016:24
14. Wisła Puławy 161820:25
15. Olimpia Grudziądz 161821:24
16. Znicz Pruszków 161512:23
17. GKS Tychy 161414:25
18. MKS Kluczbork 161012:27