Szczególny mecz Bucholca. Były kapitan przeciwko OKS

Olsztynianie w sobotę rozegrają trzeci mecz w ciągu tygodnia. Tym razem na wyjeździe zagrają z zespołem Wigry Suwałki.
- Najważniejsza jest regeneracja - uważa Adam Łopatko, trener Stomilu. - Dobrze, że w meczu przeciwko MKS-owi Kluczbork nikt nie odniósł kontuzji i nie otrzymał żółtej kartki. Wszyscy będą więc gotowi na trudny wyjazd do Suwałk.

Biało-niebiescy wyszli z kryzysu

Siedem punktów zdobytych w trzech ostatnich meczach sprawiło, że OKS z miejsca piętnastego przesunął się na siódme. Nie oznacza to jednak wyraźnej przewagi nad goniącymi. Olsztynianie mają zaledwie trzy ,,oczka" więcej niż plasująca się na piętnastej pozycji Olimpia Grudziądz.

Za plecami Stomilu jest również najbliższy przeciwnik, czyli Wigry Suwałki. Na początku sezonu nic nie wskazywało na to, że po szesnastu kolejkach to OKS będzie wyżej. Po sześciu seriach spotkań Wigry miały na koncie pięć zwycięstw i remis. Od września jednak zespół z Suwałk nie potrafi wygrać meczu. W odstępie dziewięciu meczów drużyna z Podlasia zdobyła tylko 4 punkty. Aktualnie Wigry zajmują jedenaste miejsce.

Największym zagrożeniem dla olsztynian powinien być Kamil Adamek. Napastnik strzelił w tym sezonie 7 goli w I lidze. Lepszym wynikiem mogą pochwalić się jedynie Petteri Forsell i Sylwester Patejuk.

Bucholc: Straciliśmy pewność siebie

Sobotnia konfrontacja będzie szczególna dla Janusza Bucholca, który przeszedł do Wigier po siedmiu latach w Stomilu (do Suwałk przeniósł się również inny defensor Rafał Remisz). Od kilku lat Bucholc był również kapitanem biało-niebieskich.

- Byłbym kłamcą mówiąc, że będzie to dla mnie mecz jak każdy inny - mówi Janusz Bucholc. - Spędziłem w Olsztynie wspaniałe lata i zawsze będę mieć sentyment do tego klubu. Teraz gram jednak dla Wigier. Stomil jest wyżej w tabeli i szczególnie potrzebujemy trzech punktów. Od dziewięciu spotkań nie wygraliśmy. Świetnie zaczęliśmy, jednak wysoka porażka w Siedlcach z Pogonią (1:4 - red.) zachwiała naszą pewnością siebie. Część meczów wchodzącej w skład tej niechlubnej serii powinniśmy jednak wygrać. Przeważaliśmy u siebie z Chrobrym, mieliśmy swoje sytuacje w Chojnicach. Pechowo remisowaliśmy w Kluczborku i z Górnikiem Zabrze.

I dodaje: - Mamy też cięższy sezon niż inne zespoły, ponieważ jesteśmy w ćwierćfinale Pucharu Polski i mamy dużą szansę na awans. Ponadto kilka naszych spotkań ligowych zostało przesuniętych na środek tygodnia. Regularnie gramy co trzy dni, jednak teraz jesteśmy w nieco lepszej sytuacji, bo to Stomil ma za sobą spotkanie w tygodniu. My natomiast mogliśmy spokojnie potrenować i w pełni się przygotować.

Spotkanie poprowadzi Tomasz Wajda. Arbiter z Żywca sędziował mecze ekstraklasy. W przeszłości prowadził osiem meczów z udziałem Stomilu Olsztyn.